Szukaj
Konto

Ordo Iuris przedstawi francuskim ugrupowaniom prawicowym projekt radykalnej reformy Unii Europejskiej

03.11.2025 19:21
Pilne!
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Europa wchodzi w nowy etap sporów o suwerenność. Już jutro w Paryżu przedstawiciele Ordo Iuris i węgierskiego MCC zaprezentują francuskim partiom prawicowym projekt radykalnej reformy Unii Europejskiej. Celem ma być powrót do Europy narodów i ograniczenie władzy brukselskich urzędników.
Co musisz wiedzieć
  • Unia Europejska znajduje się w szybko pogłębiającym się kryzysie gospodarczym, instytucjonalnym i społecznym.
  • Ordo Iuris i Mathias Corvinus Collegium przedstawiły raport zawierający projekt reformy Unii Europejskim w duchu decentralizacji i powrotu do jej założeń.
  • Szef Komunikacji Ordo Iuris Olivier Bault informuje, że w najbliższym czasie przedstawi projekt francuskim ugrupowaniom prawicowym.

 

Reforma Unii Europejskiej

Obstawiam, że to właśnie przez Francję przyjmie się propozycja reformy UE w duchu projektu Ordo Iuris i Mathias Corvinus Collegium.

(…)

Jutro będę w Paryżu, gdzie wspólnie z Rodrigo Ballesterem przedstawię projekt Instytutu Ordo Iuris i Mathias Corvinus Collegium.

Udział potwierdzili politycy wszystkich liczących się partii prawicowych - od RN po Rekonkwistę, UDR i LR. Duże zainteresowanie wykazują również francuskie media prawicowe

- informuje szef komunikacji Ordo Iuris Olivier Bault.

Z RAPORTEM można się zapoznać TUTAJ

Prawicowa koalicja we Francji

Jak ocenia Olivier Bault, we Francji zaczyna się rysować przyszła koalicja prawicy pod przewodnictwem suwerenistycznej partii Marine Le Pen - Zjednoczenia Narodowego (RN). Ma ona 36% poparcia, podczas gdy pozostałe partie prawicowe i centroprawicowe mają wszystkie poniżej 10%. W jego opinii kordon sanitarny na francuskiej prawicy praktycznie przestał istnieć. Politycy centroprawicy (Republikanie, LR) coraz częściej deklarują, że prędzej poprą RN niż lewicę, w której skład wchodzi radykalna, islamolewicowa partia "Francja Niepokorna" Jean-Luca Mélenchona. Jak twierdzi szef komunikacji Ordo Iuris, liderzy centroprawicy nie wykluczają już przyszłej koalicji z RN. Ta możliwość cieszy się szerokim poparciem zarówno w ich elektoracie, jak i wśród wyborców RN oraz Rekonkwisty Zemmoura. Co więcej, podobnie myśli prawie połowa wyborców centrowej, dotąd pro-Macronowej partii Horizons.

Francuzi doskonale wiedzą, że nie zatrzymają imigracji, jeśli nie zmienią zasad gry w Unii Europejskiej. Wszystkie partie prawicowe zapowiadają, że po dojściu do władzy zawieszą stosowanie prawa unijnego w sferze imigracji i odzyskają suwerenność niesłusznie odebraną przez TSUE.

Reforma, którą proponujemy, pozwoliłaby zrobić to w sposób uporządkowany w całej Unii.

Bez takiej reformy UE po prostu przestanie istnieć

- pisze Bault.

Komentarz Jacka Saryusz-Wolskiego

Wypływają z tego ważne wnioski dla Polski, jej Prezydenta i obozu patriotycznego. (…) Kluczem jest zatrzymanie i odwrócenie centralistycznej, hegemonicznej i oligarchicznej zmiany ustroju UE przekształcającej ją w unijne państwo, w miejsce wspólnoty suwerennych państw

- komentuje Jacek Saryusz-Wolski.

Pierwsza prezentacja projektu reformy UE odbyła się w Waszyngtonie

W Waszyngtonie 11 marca miała miejsce prezentacja raportu "Wielki reset. Pilna potrzeba reformy Unii Europejskiej" przygotowanego przez Instytut Ordo Iuris i węgierską uczelnię Mathias Corvinus Collegium (MCC). Inne prezentacje tego projektu miały już miejsce w Budapeszcie, Warszawie, Madrycie i Brukseli - w Parlamencie Europejskim przed grupą Patrioci za Europą. Nastepne prezentacje są już teraz przewidziane w kolejnych trzech europejskich stolicach.

Raport opracowany przez Instytut Ordo Iuris i węgierskie MCC przedstawia dwa możliwe scenariusze reform, mające na celu przywrócenie demokracji, wzmocnienie suwerenności narodowej i ożywienie Europy. Pierwszym z nich jest "Powrót do korzeni" - 23 propozycje usprawnienia procesu decyzyjnego w UE, kładące nacisk na rolę państw członkowskich i silniejszą współpracę międzyrządową. W tym scenariuszu Rada Europejska odgrywa kluczową rolę w procesie kształtowania polityki. Inną możliwością jest "Nowy początek", czyli kompleksowa reforma instytucjonalna, zastępująca obecne ramy działania UE elastycznym systemem międzyrządowym. Pozwala to państwom określić zakres i charakter swojej współpracy. Recenzentem raportu był prof. Ryszard Legutko - były poseł do Parlamentu Europejskiego.

Alternatywna reforma Unii Europejskiej

Pomysł alternatywnej propozycji reformy Unii Europejskiej - innej niż zaproponowana przez Europejski Parlament przy wsparciu Niemiec i Francji - został po raz pierwszy omówiony w szerszym transatlantyckim gronie na konferencji współorganizowanej w Warszawie we wrześniu ub. roku przez polski Instytut Ordo Iuris i amerykańską fundację Heritage. Dlatego też w czasie wydarzenia zorganizowanego w Heritage Foundation w USA adw. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, korzystając z pobytu delegacji Ordo Iuris w USA, zaprezentował opublikowany kilka dni wcześniej pierwszy projekt dwóch europejskich think tanków - Instytutu Ordo Iuris z Polski i Mathias Corvinus Collegium (MCC) z Węgier.

W czasie prezentacji europejskiego raportu w Heritage Foundation Jerzy Kwaśniewski zwrócił uwagę na przyspieszające tendencje centralizacyjne w Unii Europejskiej, które były bodźcem do przygotowania publikacji.

Przekaz jest jasny: albo przyspieszymy integrację, albo Unia Europejska, a wraz z nią europejska współpraca, upadnie. To stwierdzenie ma na celu rozwianie wszelkich wątpliwości. Jednak jest to tylko jedna ilustracja obrazująca sposób myślenia niektórych federalistycznych europejskich polityków. Jako racjonalni obserwatorzy i zaangażowani uczestnicy procesu politycznego w UE nie możemy zaakceptować takich argumentów. Dlatego konieczne było przeanalizowanie procesu integracji Unii Europejskiej, który w ostatnich latach przyspieszył

- zaznaczył prawnik.

Pierwsza konserwatywna propozycja reformy UE

Jerzy Kwaśniewski podkreślił również, że do tej pory w środowiskach konserwatywnych brakowało zdecydowanej odpowiedzi na działania unijnych urzędników dążących do dalszego ograniczania suwerenności krajów członkowskich.

Prawdopodobnie mamy do czynienia z pierwszą oficjalnie przedłożoną konserwatywną propozycją dotyczącą Unii Europejskiej, a czas na to jest najwyższy, ponieważ ugrupowania suwerennościowe w Europie zyskują na znaczeniu. W zeszłorocznych wyborach europejskich stały się trzecią siłą w Parlamencie Europejskim i można przewidzieć, że w nadchodzących latach, jeśli demokracja w Europie zostanie zachowana, środowiska suwerennościowe i partie narodowe odbiorą Parlament Europejski z rąk obecnej koalicji

- zauważył.

Najpoważniejszy problem UE

Głos zabrał również Zbigniew Przybyłowski - dyrektor Instytutu ds. rozwoju i koordynator projektu Citizens Against Global Governance. Wskazał on, że najważniejsi unijni urzędnicy i politycy nie realizują dziś interesów własnych narodów.

Najpoważniejszym problemem jest to, że Unią Europejską rządzi niewielka elita biurokratów i polityków, którzy forsują swoje własne cele, związane bardziej z Unią jako całością niż z narodami, z których pochodzą. Proponują oni rozwiązania i polityki, które wydają się służyć interesom elit politycznych, a nie obywateli Unii Europejskiej

- zaznaczył.

Zbigniew Przybyłowski podkreślił również, że unijne instytucje próbują ograniczyć kompetencje państw w obszarach takich, jak ochrona życia, wolność praktykowania religii czy wolność słowa. Jako przykład podał naciski na zwiększenie prawnej możliwości przeprowadzania aborcji.

Wprowadzanie wyższych standardów ochrony życia nienarodzonego jest źle postrzegane i podważane przez Unię Europejską, która wywiera ogromną presję na państwa członkowskie, by zalegalizowały aborcję, mimo że polityka w tym zakresie należy do wyłącznych kompetencji państw narodowych

- zauważył.

Kolejne prezentacje

W imieniu Mathias Corvinus Collegium głos zabrali natomiast Rodrigo Ballester - przewodniczący Centrum Badań Europejskich MCC, oraz Damille Devenyi - analityk uczelni. Po prezentacji miała miejsce dyskusja, podczas której poruszono m.in. temat wpływu silnych, suwerennych państw na rozwój gospodarczy Unii Europejskiej, w kontekście globalnym.

Była to pierwsza z cyklu prezentacji raportu Ordo Iuris i Mathias Corvinus Collegium. Jerzy Kwaśniewski i Zbigniew Przybyłowski biorą teraz udział w spotkaniu strategiczno-szkoleniowym z udziałem amerykańskich i europejskich środowisk konserwatywnych.

Cykl wydarzeń

W Stanach Zjednoczonych obecna była również Monika Leszczyńska - wiceprezes Ordo Iuris ds. członkowskich. Uczestniczyła ona w cyklu spotkań z amerykańską Polonią. Jedno z wydarzeń odbyło się 16 marca w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown.

Wizyta przedstawicieli Instytutu Ordo Iuris w Stanach Zjednoczonych było kolejnym z cyklu wydarzeń poświęconych zacieśnianiu współpracy ruchów konserwatywnych z obu stron Atlantyku. Po wyżej wspomnianej warszawskiej konferencji Ordo Iuris i Heritage Foundation pod hasłem "Na progu państwa Europa. Gospodarka, obronność, ideologia i ochrona suwerenności w perspektywie transatlantyckiej" delegacja Instytutu uczestniczyła w grudniu na VI Szczycie Transatlantyckim "Political Network for Values" w Madrycie. Eksperci Ordo Iuris byli też obecni na konferencji Sojuszu na rzecz odpowiedzialnego obywatelstwa (ARC) w Londynie w połowie lutego.

Raport

Najbardziej wpływowy think tank administracji Trumpa - The Heritage Foundation, jest zainteresowany raportem. Według portalu VSquare.org, Heritage Foundation nawiązuje bliższe relacje z siłami nieliberalnymi w Polsce i na Węgrzech, aby kształtować swoje stanowisko wobec Unii Europejskiej.

Najważniejszym punktem dyskusji w siedzibie fundacji był nowy raport zatytułowany "The Great Reset: Restoring Member State Sovereignty in the 21st Century" przygotowany przez MCC i Ordo Iuris. Raport przedstawił dwie ścieżki reformy UE, opowiadając się za zdecentralizowanym modelem w opozycji do dążenia do głębszej integracji europejskiej w 2024 r. poprzez zmiany traktatów.

Propozycja MCC-Ordo Iuris zakłada między innymi przekształcenie Komisji Europejskiej w organ czysto techniczny, pozbawienie jej realnych wpływów politycznych i zredukowanie do Sekretariatu Generalnego. Zmienić miałaby się sama nazwa Unii Europejskiej na Europejską Wspólnotę Narodów (ang. ECN).

Co to oznacza dla Polski

Spotkanie w Paryżu i prezentacja projektu Ordo Iuris oraz Mathias Corvinus Collegium mogą mieć duże znaczenie dla pozycji Polski w europejskiej debacie o przyszłości Unii. Po raz pierwszy od lat to środowiska z Europy Środkowej - nie Berlin ani Bruksela - proponują spójną wizję reformy całej Wspólnoty.

Dla Polski to szansa, by stać się współautorem nowego porządku w Europie, opartego na poszanowaniu suwerenności narodów, zamiast biernym wykonawcą decyzji unijnych instytucji. Projekt Ordo Iuris i MCC wpisuje się w kierunek, jaki od lat promują polskie środowiska konserwatywne: Europa ojczyzn zamiast federalnego superpaństwa.

Jeśli francuska prawica rzeczywiście przyjmie ten plan jako punkt odniesienia, Polska - obok Węgier - może stać się jednym z liderów politycznej odnowy Unii. To również sygnał dla ewentualnego przyszłego rządu w Warszawie, że w sporze o przyszłość UE Polska nie jest osamotniona, a debata o suwerenności narodowej wraca do głównego nurtu europejskiej polityki.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czym jest projekt reformy UE przygotowany przez Ordo Iuris i MCC? To wspólna propozycja polsko-węgierskich think tanków, zakładająca decentralizację Unii Europejskiej, wzmocnienie suwerenności państw członkowskich i ograniczenie roli Komisji Europejskiej.

Dlaczego prezentacja odbywa się we Francji? Francja, gdzie rośnie poparcie dla partii prawicowych i suwerenistycznych, może stać się centrum nowej konserwatywnej koalicji w Europie. Udział w spotkaniu zapowiedzieli przedstawiciele Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen oraz innych ugrupowań prawicy.

Jakie są główne założenia raportu? Projekt przewiduje dwa scenariusze reformy:

  • "Powrót do korzeni" - większy wpływ państw narodowych,
  • "Nowy początek" - przekształcenie UE w luźną "Europejską Wspólnotę Narodów", z ograniczeniem kompetencji Brukseli.

Co ta reforma mogłaby oznaczać dla Polski i UE? Według autorów raportu, reforma umożliwiłaby państwom takim jak Polska większą samodzielność w polityce gospodarczej i społecznej, a także ograniczenie nacisków ideologicznych ze strony instytucji unijnych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.11.2025 19:21
Źródło: Ordo Iuris