Szukaj
Konto

Niemiecki marsz równości przeszedł przez Zgorzelec

28.09.2025 13:38
Niemiecki marsz równości przeszedł do Zgorzelca
Źródło: zrzut z X/@RBakiewicz
Komentarzy: 0
W Zgorzelcu doszło do niebezpiecznego zdarzenia podczas przemarszu uczestników marsz równości z Niemiec. Dziennikarz Telewizji wPolsce24 relacjonował, że grupa osób z Antify obrażała modlących się członków Ruchu Obrony Granic, a następnie doszło do ataku na ekipę telewizyjną.
Co musisz wiedzieć
  • Zdarzenie miało miejsce w Zgorzelcu w czasie przemarszu marsz równości z Görlitz.
  • Dziennikarz z Telewizji wPolsce24 relacjonuje, że członkowie Antify obrażali modlących się uczestników obozowiska Ruchu Obrony Granic.
  • Reporter dodał także: "Następnie Niemcy zaatakowali mnie i mojego operatora tylko i wyłącznie dlatego, że chcieliśmy pokazać ich hasła i twarze".
  • Robert Bąkiewicz (ROG) opisał wydarzenie jako "import demoralizacji" i potępił obecność "lewackich bojówkarzy".

 

Przemarsz z Niemiec przez Zgorzelec

Jak relacjonują świadkowie i osoby obecne na miejscu, w sąsiednim Görlitz odbywał się marsz równości, a jego uczestnicy przeszli kładką na stronę polską i dalej w kierunku mostu im. Jana Pawła II, skąd wracali do Niemiec. W ocenie relacji Jarząbka wydarzenie przyciągnęło osoby z Antify, które miały prowokować i wyzywać zgromadzonych Polaków.


Relacja dziennikarza Telewizji wPolsce24

Reporter Rafał Jarząbek z wPolsce24 opisał przebieg zdarzeń na antenie.

"Niemiecka Antifa przeszła do Polski i zaczęła wyzywać Polaków od faszystów. Tak. A wszystko dzięki temu, że w Görlitz, czyli mieście sąsiadującym ze Zgorzelcem odbywał się marsz równości. Ten marsz przeszedł kładką na stronę polską, a następnie po takim półkolu doszedł do mostu imienia Jana Pawła II, którym to wracał do Niemiec"

- relacjonował dziennikarz.

Podkreślił też, że podczas przejścia niemieckiego marszu dochodziło do obrażania osób modlących się osób związanych z Ruchem Obrońców Granic. "A następnie Niemcy zaatakowali mnie i mojego operatora tylko i wyłącznie dlatego, że chcieliśmy pokazać ich hasła i twarze" - powiedział.

Co najzabawniejsze, osoba z Antify, która fizycznie zaatakowała mnie oraz mojego operatora, w momencie, kiedy doszła tylko do niemieckiej strony mostu, od razu poskarżyła się policja. Tak właśnie działa niemiecka Antifa


— zaznaczył.

Robert Bąkiewicz: Pojawili się lewaccy bojówkarze z Antify

O wydarzeniu pisał również Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic, który opisał przemarsz jako "import demoralizacji z Niemiec" i informował o obecności "lewackich bojówkarzy z Antify". Wypowiedź Bąkiewicza była ostrą deklaracją sprzeciwu wobec przebiegu manifestacji.


"Dziś nasi dzielni przyjaciele ze Zgorzelca stawili czoła importowi demoralizacji z Niemiec. Przez miasto przeszedł bowiem - wspierany przez lokalne władze - marsz pełen obrzydliwej demoralizacji. Zgodnie z zapowiedziami licznie pojawili się lewaccy bojówkarze z Antify. Hańba!

- napisał lider ROG.

Nie pozwolimy, by chora ideologia zniszczyła naszą Ojczyznę. Zwyciężymy!" - dodał.

Organizatorzy o marszu

Organizatorami marszu był Sojusz CSD Görlitz-Zgorzelec. Jak można przeczytać na stronie organizatorów, "Europejskie Miasto Görlitz-Zgorzelec" po raz czwarty miało się stać centralnym punktem, podnosząc świadomość na temat osób queer. Pod dwujęzycznym hasłem "Akceptacja, Miłość, Równość!" miano "demonstrować na rzecz tolerancyjnego regionu i wspólnie świętować różnorodność".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.09.2025 13:38
Źródło: tysol.pl, X, TV wPolsce24