Szukaj
Konto

Niebezpieczna dla Polski deklaracja europejskiej suwerenności cyfrowej

17.11.2025 17:23
Komentarzy: 0
Lada moment w Berlinie podpisana zostanie „Deklaracja na rzecz europejskiej suwerenności cyfrowej” – dokument inicjowany przez Niemcy, który ma zdefiniować strategiczne priorytety Unii Europejskiej w dziedzinie technologii. Podpisy pod nim złożą przedstawiciele rządów, w tym z dużym prawdopodobieństwem minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z ramienia Polski.

Deklaracja ta podkreśla, że suwerenność cyfrowa nie oznacza izolacji, lecz zdolność do autonomicznych decyzji w zakresie infrastruktury, danych i innowacji. "Europa musi działać samodzielnie, opierając się na własnych wartościach, bez nadmiernej zależności od zewnętrznych graczy" - czytamy w tekście. Dokument akcentuje ochronę wrażliwych danych przed domniemanymi obcymi wpływami, promowanie europejskich rozwiązań i współpracę z partnerami dzielącymi unijne wartości. Takie sformułowania mają na celu wykluczenie USA.

Europa bez USA to dla Polski dramat

Na czele stoi promocja europejskich technologii poprzez inwestycje i regulacje sprzyjające innowacjom. Podkreślono rolę standaryzacji i interoperacyjności, by unijne produkty konkurowały na świecie.

Technologiczna niezależność to kolejny filar. Deklaracja wzywa do długoterminowych nakładów na infrastrukturę, półprzewodniki, sieci 6G, satelity, kwantowe technologie, cyberbezpieczeństwo, chmury i AI. Zachęca do adaptacji europejskich rozwiązań w biznesie i administracji, redukcji barier dla prywatnych funduszy oraz celowanego wykorzystania zamówień publicznych na rzecz dostawców z UE. Oprogramowanie open-source, spełniające wysokie standardy bezpieczeństwa, ma uzupełniać proprietaryjne systemy, którymi dotychczas były zastosowania pochodzące z USA.

Dokument postuluje także proaktywną rolę w kształtowaniu międzynarodowych norm infrastruktury, łańcuchów dostaw i umiejętności cyfrowych. Zależności mają być zarządzane strategicznie, nie dążąc do samowystarczalności, lecz do autonomii w kluczowych obszarach.

Autonomia wybiórcza

Inwestycje w edukację, badania i umiejętności cyfrowe mają wzmocnić siłę roboczą, obywateli i firmy. Wymiana najlepszych praktyk między państwami, przyciąganie talentów i lifelong learning w zakresie mediów to priorytety owej suwerenności cyfrowej. Odpowiedzią ma być budowa europejskich zdolności cybernetycznych, w tym rozwiązań z rodzimych firm.

Za pomysłem suwerenności cyfrowej stoi niemiecka perspektywa. Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Elektrycznego i Cyfrowego podkreśla, że debata o suwerenności była dotąd defensywna, a teraz ma przejść do ofensywy. Wzywają do rozwoju ekosystemu mikroelektroniki via Chips Act 2.0, uproszczenia pozwoleń na centra danych i konkurencyjnych cen energii. Berlin widzi suwerenność jako szansę na budowę nowej bazy przemysłowej, redukcję zależności od Azji i USA.

Podpisanie tej deklaracji to polityczny test dla rządu Tuska. Europa potrzebuje USA jako partnera i sojusznika w ramach wspólnoty Świata Zachodu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.11.2025 17:23
Źródło: tysol.pl