Szukaj
Konto

Nie żyje młody reprezentant Polski. Klub wydał poruszające oświadczenie

07.11.2025 12:39
Świeca / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Nie żyje Patryk Piskorek, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia w sportach motorowych. Miał zaledwie 23 lata. O jego śmierci poinformował klub AMK Gorce Nowy Targ, którego barwy reprezentował.
Co musisz wiedzieć
  • Patryk Piskorek miał 23 lata i był reprezentantem Polski w enduro
  • Startował m.in. w rundzie mistrzostw świata SuperEnduro w Gliwicach
  • Zdobył Puchar Polski i tytuł wicemistrza kraju
  • Jego klub AMK Gorce Nowy Targ potwierdził informację o śmierci zawodnika

 

Klub sportowca wydał oświadczenie

"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że odszedł od nas Patryk Piskorek. Był nie tylko świetnym zawodnikiem, ale przede wszystkim super kolegą, zawsze uśmiechniętym, pomocnym i pełnym pasji do jazdy"

- przekazano w oświadczeniu.

"Na motocyklu robił rzeczy, które dla wielu były nieosiągalne. Zawsze dawał z siebie wszystko i inspirował innych do tego samego. Ciężko pogodzić się z taką stratą... Patryk na zawsze zostanie częścią naszej klubowej ekipy. Będzie nam go bardzo brakowało"

- dodano.

Piskorek był członkiem reprezentacji Polski w enduro i jednym z najbardziej obiecujących zawodników w tej dyscyplinie. W ubiegłym roku wystąpił w rundzie mistrzostw świata SuperEnduro w Gliwicach, gdzie zaprezentował ogromną determinację i serce do walki. Uprawiał też trial, w którym zdobył Puchar Polski i tytuł wicemistrza kraju.

"Bo życiem trzeba się bawić i zdobywać szczyty" - to motto, którym kierował się na co dzień.

Ostatnie pożegnanie zawodnika

Wieść o jego śmierci wstrząsnęła środowiskiem motorsportowym. "Dziękuję ci za wszystkie cenne rady i wskazówki, za które nie zdążyłem ci podziękować. Do zobaczenia na górze" - napisał Adrian Aluś, zawodnik enduro z Lublina.

"Patryk był bardzo pozytywną osobą, zaangażowaną w sport motocyklowy oraz motoryzację. Rozwijał swoją pasję, zaszczepiając i ucząc swoich rówieśników jak i młodszych od siebie. Uczęszczał na każde zawody jakie mógł, ciągle idąc do przodu - rozwijając się, aby być wyżej, móc więcej... Na zawsze zostanie w naszej pamięci"

- przekazała firma AG-Graphics, współpracująca z wieloma zawodnikami.

Klub nie ujawnił szczegółów dotyczących śmierci zawodnika.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2025 12:39
Źródło: fakt.pl / przegladsportowy.pl