„Nie wiedziałam, że to na całe życie”. Ujawniono szokujące nagrania z lekarzami dokonującymi tranzycji i ich pacjentami [WIDEO]
![„Nie wiedziałam, że to na całe życie”. Ujawniono szokujące nagrania z lekarzami dokonującymi tranzycji i ich pacjentami [WIDEO]](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/1e3c7cd8-ceba-44dc-8a4a-0422fb49e015/image%20%2865%29.jpg?p=article_hero_mobile)
Jak alarmuje "Project Veritas", zdaniem ekspertów z branży operacje osób transpłciowych to w Stanach Zjednoczonych lukratywny biznes, który skłania niektórych lekarzy do przeprowadzania ich dla zysku kosztem pacjentów - często nastolatków, a nawet dzieci.
"Czternaście lat to rozsądny wiek"
Publikacja prezentuje rozmowę m.in z dr. Johnem Steeverem, który pracuje na oddziale pediatrii Centrum Zdrowia Młodzieży Mount Sinai w Nowym Jorku. W rozmowie z dziennikarzem Veritas przekazał on, jak postrzega proces zmiany płci. Uważa, że większość nastolatków może samodzielnie dokonywać wyborów zmieniających życie.
Postępuję zgodnie z wytycznymi WPATH [World Professional Association of Transgender Health - Światowe Zrzeszenie Specjalistów ds. Zdrowia Transpłciowego - red.]
- powiedział dr Steever. Przekazał, że według ww. organizacji droga do zmiany płci w wieku 10 lat wiedzie przez stosowanie tzw. blokerów dojrzewania. Wskazał również, że stosowanie hormonów płciowych, głównie testosteronu, ma trwałe skutki i dlatego potrzebuje, aby pacjent był "wystarczająco dojrzały", by podjąć "względnie świadomą decyzję".
Czternaście [lat - red.] to rozsądny wiek [na tranzycję - red.]. Większość dzieci jest wystarczająco dojrzała, aby podjąć względnie świadomą decyzję
- stwierdził dr Steever.
Nora Scott, licencjonowany pracownik socjalny Dell Children’s Medical Center [Austin, Teksas], poszła w kwestii młodego wieku pacjentów jeszcze dalej.
Mamy pacjentów, którzy rozpoczynają [zmianę płci - red.] w wieku ośmiu, dziewięciu lat
- poinformowała.
Jak na razie ani w Nowym Jorku, ani w Teksasie nie obowiązują przepisy ograniczające wiek, w którym dzieci mogą przechodzić zmiany płci.
"Nie obchodzi nas, czy masz terapeutę"
Perry Farhat, dyrektor administracyjny Babs Siperstein PROUD Center, powiedział, że jego instytucja medyczna z siedzibą w New Jersey nie traktuje poważnie wymogu władz dot. uzyskania zgody certyfikowanego terapeuty na operację tranzycji dla nieletnich.
Nie obchodzi nas, czy masz licencjonowanego terapeutę, czy nie… W ogóle tego nie wymagamy. Sprowadziliśmy naszego własnego terapeutę, aby pisał nasze listy do gabinetów lekarskich (…) nie odrzucamy nikogo. Nie chcę odstraszyć żadnego z naszych pacjentów
- przekazał Farhat. Podane przez niego informacje potwierdził Daniel Fernandez, który również pracuje w Babs Siperstein PROUD Center jako "LGBTQIA+ Health Navigator". Poinformował on, że do kliniki trafiła 14-15-latka, która była "nieudokumentowana" i "właśnie zaczęła brać hormony".
"Wielu ludzi ze spektrum autyzmu"
W publikacji przewija się również kwestia osób ze spektrum autyzmu. Nowojorski pracownik medyczny dr Matthew Pabis uważa, że może istnieć związek między osobami ze spektrum a ich pragnieniem "zmiany płci" i podaje przykład jednego z pacjentów, 21-latka, który najpierw przyjeżdżał do kliniki w celu poprawy zdrowia psychicznego, a potem zażyczył sobie zmianę płci. Informacje te potwierdziła wspomniana wyżej Nora Scott z Dell Children’s Medical Center.
Mogę również stąd powiedzieć, że w naszej klinice jest wielu ludzi ze spektrum autyzmu… Jest duża liczba krzyżówek osób, które są właśnie gdzieś w spektrum, a także gdzieś w spektrum LGBTQIA
- przekazała Nora Scott.
"Nie wiedziałam, że to na całe życie"
W materiale wypowiada się również Prisha Mosley - 25-latka, która usiłuje odwrócić efekty operacji i "terapii" po tranzycji, dzięki którym miała "być mężczyzną". Powiedziała, że przeszła proces "zmiany płci" po tym, jak została przekonana - przez aktywistów i terapeutów - że urodzenie się w niewłaściwym ciele leży u podstaw wszystkich jej problemów.
Powiedzieli [lekarze i terapeuci - red.], że przejście [zmiany płci - red.] albo samobójstwo. Nie dano mi wyboru. Powiedziano mi: "zabijesz się, jeśli nie przejdziesz przez te zabiegi"
- opowiada Prisha Mosley.
Byłam pod wrażeniem, że wezmę lekarstwo i zostanę uzdrowiona, i nie rozumiałam jako psychicznie chore dziecko, że podpisuję się pod dożywotnią medykalizacją. Nie rozumiałam, że będę wstrzykiwać sobie to [lekarstwo - hormony - red.] co dwa tygodnie, do końca życia
- podsumowała Mosley.
“I was under the impression that I was going to take a cure and be healed, and I didn’t understand as a mentally ill child that I was signing up for lifelong medicalization."
— Project Veritas (@Project_Veritas) April 25, 2023
@detransaqua, De-Transition Advocatepic.twitter.com/DG6kQ2Sdg2
If you haven’t seen what these medical professionals are saying about what they do to children…you should
— Project Veritas (@Project_Veritas) April 26, 2023
#TooYoung pic.twitter.com/DG6kQ2Sdg2
What other “permanent" side effects are they not telling us about?
— Project Veritas (@Project_Veritas) April 26, 2023
#TooYoung pic.twitter.com/DG6kQ2Sdg2
“I think it’s appalling that children even younger than I was are being indoctrinated and being put on this ‘conveyer belt’ towards sterilizing themselves and destroying their health."
— Project Veritas (@Project_Veritas) April 26, 2023
- @catcattinson, Detransition Advocatepic.twitter.com/DG6kQ2SL5A
Karol Nawrocki poleci do USA. Będzie gościem specjalnym

USA i Izrael zaatakowały kompleks nuklearny w Iranie
Operacja lądowa w Iranie? Pentagon prowadzi przygotowania

Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
Indie wycofują się z ideologii gender. Aktywiści wściekli


