Najkrótsza droga do dobrobytu Polek i Polaków wiedzie przez Afrykę? Warto to sprawdzić
24.05.2017 11:45

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Świat się skurczył i tak zagmatwał, że niewykluczone, iż najkrótsza droga do dobrobytu Polek i Polaków może wieść przez Afrykę. W każdym razie na pewno warto ją sprawdzić.
Wiadomość, że prezydent Andrzej Duda wybiera się z wizytą do Etiopii, rozeszła się po mediach głównego nurtu wraz z łatwą do przewidzenia falą rozbawienia. Jednak śmiechy ucichły, kiedy tylko autorzy niewybrednych (i często rasistowskich) żartów poznali kilka faktów o tym najstarszym afrykańskim państwie. I choć ich przyspieszony kurs na temat etiopskiej polityki i ekonomii obejmował tylko podstawowe informacje, to nie mógł nie zrobić wrażenia, nawet na najbardziej opornych.
Afrykańska Bruksela
Trudno przejść obojętnie wobec rozwijającego się w szaleńczym tempie (drugim na świecie), liczącego prawie 90 milionów ludzi, rynku. Łatwo też pojąć, że Etiopia - nie tylko dzięki swojemu potencjałowi gospodarczemu, ale także politycznemu znaczeniu - może stać się dla Polski bramą do reszty kontynentu, a na pewno jego wschodniej części. Addis Abeba nie bez przyczyny nazywana jest afrykańską Brukselą. To tam mieści się główna siedziba Unii Afrykańskiej, a także odpowiadająca za cały kontynent filia ONZ. Właśnie wstawiennictwo Etiopii i poparcie przez nią kandydatury Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ było jednym z oficjalnych powodów wizyty prezydenta Dudy w Addis Abebie. Warto spojrzeć jednak na jego niedawną podróż w szerszym kontekście i ponad ściągawkę przygotowaną przez mainstreamowe media. Dopiero z widokiem na cały globus prezydenckie przemówienie o tym, że "perspektywy współpracy są ogromne, by nie powiedzieć wręcz gigantyczne" nabierają właściwego wyrazu.
Chińskie inwestycje…
Etiopia stanowi antytezę stereotypowego postrzegania afrykańskich krajów, uważanych często za niegodne zaufania, przesiąknięte korupcją, nieznające etyki pracy. Coraz częściej mówi się o niej wręcz jako o nowej fabryce świata, do której produkcję przenoszą nawet Chińczycy, dzierżący przecież ten tytuł dotychczas. Ale moc Etiopii jest dobrze zdywersyfikowana i nie opiera się wyłącznie na taniej sile roboczej. Państwo Środka, pompując miliardy dolarów we wschodnie wybrzeże Afryki, stworzyło prawdziwego gospodarczego potwora. W znajdującej się nieopodal Etiopii Republice Dżibuti za chińskie fundusze powstał właśnie port, mogący przyjąć dwa razy większy ładunek niż dotychczas liderująca w regionie Mombasa. Port w Dżibuti został doskonale skomunikowany z Addis Abebą i jest to kolejna inwestycja, po prowadzącym do Kenii korytarzu LAPSSET, stanowiąca wielką szansę na jeszcze bardziej efektywne uwolnienie potencjału etiopskiej gospodarki. A także bardzo przekonujące zaproszenie dla potencjalnych inwestorów.
Szymon Woźniak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (21/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.
Afrykańska Bruksela
Trudno przejść obojętnie wobec rozwijającego się w szaleńczym tempie (drugim na świecie), liczącego prawie 90 milionów ludzi, rynku. Łatwo też pojąć, że Etiopia - nie tylko dzięki swojemu potencjałowi gospodarczemu, ale także politycznemu znaczeniu - może stać się dla Polski bramą do reszty kontynentu, a na pewno jego wschodniej części. Addis Abeba nie bez przyczyny nazywana jest afrykańską Brukselą. To tam mieści się główna siedziba Unii Afrykańskiej, a także odpowiadająca za cały kontynent filia ONZ. Właśnie wstawiennictwo Etiopii i poparcie przez nią kandydatury Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ było jednym z oficjalnych powodów wizyty prezydenta Dudy w Addis Abebie. Warto spojrzeć jednak na jego niedawną podróż w szerszym kontekście i ponad ściągawkę przygotowaną przez mainstreamowe media. Dopiero z widokiem na cały globus prezydenckie przemówienie o tym, że "perspektywy współpracy są ogromne, by nie powiedzieć wręcz gigantyczne" nabierają właściwego wyrazu.
Chińskie inwestycje…
Etiopia stanowi antytezę stereotypowego postrzegania afrykańskich krajów, uważanych często za niegodne zaufania, przesiąknięte korupcją, nieznające etyki pracy. Coraz częściej mówi się o niej wręcz jako o nowej fabryce świata, do której produkcję przenoszą nawet Chińczycy, dzierżący przecież ten tytuł dotychczas. Ale moc Etiopii jest dobrze zdywersyfikowana i nie opiera się wyłącznie na taniej sile roboczej. Państwo Środka, pompując miliardy dolarów we wschodnie wybrzeże Afryki, stworzyło prawdziwego gospodarczego potwora. W znajdującej się nieopodal Etiopii Republice Dżibuti za chińskie fundusze powstał właśnie port, mogący przyjąć dwa razy większy ładunek niż dotychczas liderująca w regionie Mombasa. Port w Dżibuti został doskonale skomunikowany z Addis Abebą i jest to kolejna inwestycja, po prowadzącym do Kenii korytarzu LAPSSET, stanowiąca wielką szansę na jeszcze bardziej efektywne uwolnienie potencjału etiopskiej gospodarki. A także bardzo przekonujące zaproszenie dla potencjalnych inwestorów.
Szymon Woźniak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (21/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.05.2017 11:45
Duży napływ migrantów na włoską wyspę Lampedusa
25.08.2024 16:41
"To duża liczba". Fala migrantów z Afryki zalała Lampedusę
24.08.2024 15:35
Paweł Jędrzejewski: Afryka nadchodzi
08.07.2024 21:03

Komentarzy: 0
Wyobraźmy sobie ogromny plac, a na nim bezczynnie siedzące i leżące tłumy młodych ludzi, którzy nie mają pracy, a jednocześnie nie dostają wystarczającej ilości jedzenia, więc są wychudzeni, stale głodni, a w dodatku nie mają żadnych perspektyw na przyszłość. Ludzi wciąż przybywa, a jedzenia jest mniej i mniej.
Czytaj więcej
Sensacyjny wynik wyborów w RPA
01.06.2024 17:04

Komentarzy: 0
Afrykański Kongres Narodowy (ANC), rządzący w RPA nieprzerwanie od 30 lat, stracił większość, zdobywając w środowych wyborach do Zgromadzenia Narodowego (parlamentu) 40,2 proc głosów - wynika z podanych w sobotę danych komisji wyborczej po przeliczeniu 99.51 proc głosów.
Czytaj więcej
Zachód traci Afrykę. Po Chinach i Rosji, przegrywa nawet z Iranem
30.04.2024 20:46

Komentarzy: 0
Ekonomiczna potęga Państwa Środka? Można zrozumieć. Ale jakim cudem USA czy Francja dają się w Afryce ogrywać takim międzynarodowym pariasom, jak Rosja, a już zwłaszcza Iran? O ile o moskiewskich działaniach na Czarnym Lądzie mówi się dużo i głośno, to gdzieś w tle, po cichu, coraz mocniej wchodzi do afrykańskich krajów reżim szyickich ajatollahów. W czym tkwi tajemnica sukcesu asymetrycznej strategii Islamskiej Republiki Iranu?
Czytaj więcej

