Minister Ziobro o Stefanie Michniku: Zło nazywa się z imienia i nazwiska

Gośćmi honorowymi byli ostatni żyjący uczestnicy antykomunistycznego zrywu niepodległościowego lat powojennych. To do nich przede wszystkim zwrócił się w swoim wystąpieniu Zbigniew Ziobro.
- Prawda zwyciężyła, czego dowodem jest to, że tu się spotykamy. Po raz kolejny 1 marca, w miejscu, które w sposób dosłowny nasiąknęło krwią Żołnierzy Wyklętych. W miejscu, którego mury widziały oprawców i zbrodnie, a z drugiej strony ogromne cierpienie i ból polskich patriotów, żołnierzy do końca wiernych zasadzie Bóg, Honor, Ojczyzna, marzących o wolnej, suwerennej Polsce - mówił.
Minister podkreślał, że miejsce niegdysiejszej kaźni zamienia się w pomnik. Dzieje się tak za sprawą pracy wielu ludzi i decyzji, w których miał on zaszczyt uczestniczyć wraz prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim.
Zbigniew Ziobro w trakcie swojego przemówienia nawiązał do jednego z katów Żołnierzy Wyklętych - Stefana Michnika.
Musimy powiedzieć słowa prawdy o działaniach Szwecji, która zbrodniarza Stefana Michnika odmówiła wydania pod sprawiedliwy sąd, mimo wiążących konwencji. Podejmujemy starania, aby tę sytuację zmienić. Nie możemy nie widzieć tego, że niektórzy po dziś dzień są chronieni i stają nawet ponad międzynarodowymi konwencjami. Tym bardziej musimy mieć świadomość, że państwo musimy oprzeć na wartości. Że zło nazywa się z imienia i nazwiska, że zła się nie ukrywa, że oddaje się cześć i chwałę bohaterom"
- powiedział minister sprawiedliwości.
Źródło: ms.gov.pl
kos

Komentarze
Prokuratura doszła, skąd Zbigniew Ziobro wyleciał do USA

Żurek chce ekstradycji Ziobry z USA. „Czekamy do września”

Wniosek o ekstradycję? Ziobro odpowiada na groźby Żurka

Tusk będzie urabiał Amerykanów ws. Ziobry. Zlecenie dostali Żurek i Sikorski

Kulisy wyjazdu Ziobry do USA. Decyzję miał podjąć wysoki urzędnik Trumpa
