Szukaj
Konto

Miedź odpowiedzialności

11.07.2017 20:04
Miedź odpowiedzialności
Źródło: arch. KGHM
Komentarzy: 0
Przez 20 lat obecności KGHM na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych Polska Miedź rozwijała się jako firma społecznie odpowiedzialna. Dziś stanowi przykład dla innych, a inicjatywy KGHM stanowią powód do zazdrości.
10 lipca 1997 r., gdy warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina dwudniową wizytę rozpoczynał prezydent USA Bill Clinton, na Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutowała KGHM Polska Miedź.

Zarobek już od początku
Lata 90. były dla KGHM czasem rewolucyjnych zmian organizacyjnych, wprowadzania nowych modeli zarządzania, modernizacji produkcji oraz podnoszenia efektywności. Transformacja od przedsiębiorstwa funkcjonującego w gospodarce centralnie planowanej do rentownej firmy działającej w warunkach wolnorynkowych, nie miała precedensu.
Podczas debiutu na giełdzie inwestorzy indywidualni mogli kupić akcje po 19 zł za sztukę. Instytucjonalni - 21 zł. Tymczasem już podczas pierwszego notowania ceny akcji skoczyły do 23,5 zł. Dzięki temu inwestorzy indywidualni mogli zarobić już na otwarciu 24 proc., a inwestorzy instytucjonalni - 13 proc.
Pomyślano także o pracownikach. Zgodnie z ustawą dostali oni nieodpłatnie 30 milionów akcji (15 proc.). Grono osób uprawnionych do ich otrzymania obejmowało wszystkich zatrudnionych w dniu komercjalizacji firmy, emerytów i rencistów, którzy pracowali w spółce co najmniej 10 lat, oraz pracowników z co najmniej dziesięcioletnim stażem, zwolnionych z winy firmy przed dniem komercjalizacji. W ramach akcjonariatu pracowniczego pracownicy otrzymali od 11 do 810 akcji (w zależności od stażu pracy), lecz ze względu na ochronę interesu firmy oraz jej inwestorów, nie mieli prawa ich zbyć w ciągu dwóch lat od debiutu, zaś członkowie zarządu do trzech lat od debiutu.
Przez ostatnie 20 lat posiadaczom akcji wypłacono w formie dywidendy około 24 mld zł. Można by za to wybudować 12 stadionów narodowych, takich jak w Warszawie.

Maciej Chudkiewicz

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (28/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2017 20:04