Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Tęczowa nienawiść

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na temat profanacji wizerunku Matki Boskiej powiedziano i napisano już sporo. Zarówno o jej warstwie symbolicznej, uderzającej w fundamenty polskiej i chrześcijańskiej identyfikacji tożsamościowej, jak i genezie tej wojny religijnej, która nawet z punktu widzenia taktyki wyborczej „obrońców demokracji” wywołana została całkiem bez sensu i w sposób szkodzący wynikowi wyborczemu Koalicji Europejskiej.
Być może jakimś tropem jest tutaj twarz zadowolonego z siebie Bartosza Kramka rozlepiającego obrazoburcze plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej w tęczowym nimbie i z bananem w ustach. Tego samego Kramka, który podawał przepis na "majdan w Warszawie" polegający na uderzeniu w fundamenty polskiej demokracji i praktycznym zamachu stanu. Tego samego Kramka, który wraz z Ludmiłą Kozłowską i Fundacją Otwarty Dialog został ostatnio oskarżony przez brytyjską prasę o współpracę z rosyjskimi służbami w ramach prowadzonej przez Rosję wojny hybrydowej, którą imperium Putina wypowiedziało państwom Europy Środkowej, uznanym przez nie za wrogie.
Przede wszystkim jednak chciałbym się odnieść do metody obrony profanacji, jaką przyjęli mniej czy bardziej pożyteczni idioci, rekrutujący się zarówno spośród dziennikarzy, jak i pospolitych celebrytów. Do metody, która polega na kłamstwie budującym znak równości pomiędzy symbolem LGBT a tęczą będącą symbolem pojednania Noego z Bogiem.
Pomijam fakt, że są to symbole zwyczajnie różne graficznie. W pierwszym przypadku chodzi o sześć kolorów symbolizujących różne rodzaje niestandardowych zachowań seksualnych, w drugim o pełne spektrum przedstawiane najczęściej jako siedem kolorów. Pomijam fakt mieszania do tego Papieża, który nosił owszem tęczowy krzyż, ale mający stanowić logo latynoamerykańskiego duszpasterstwa młodzieży. Twierdzenie, że ma to cokolwiek wspólnego z LGBT, jest zwyczajnym kłamstwem. Pomijam również, choć istotną, opinię Forum Żydów Polskich, które napisało jasno, że te dwa symbole pozostają w kulturowym konflikcie.
Chciałbym jednakowoż profanujących zapytać: Czy naprawdę jesteście takimi tchórzami, że nie potraficie otwarcie przyznać, że to, co robicie, ma profanować i dawać wyraz waszej nienawiści, a nie jednać? Czy sądzicie, że ktoś tego nie widzi?
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Przede wszystkim jednak chciałbym się odnieść do metody obrony profanacji, jaką przyjęli mniej czy bardziej pożyteczni idioci, rekrutujący się zarówno spośród dziennikarzy, jak i pospolitych celebrytów. Do metody, która polega na kłamstwie budującym znak równości pomiędzy symbolem LGBT a tęczą będącą symbolem pojednania Noego z Bogiem.
Pomijam fakt, że są to symbole zwyczajnie różne graficznie. W pierwszym przypadku chodzi o sześć kolorów symbolizujących różne rodzaje niestandardowych zachowań seksualnych, w drugim o pełne spektrum przedstawiane najczęściej jako siedem kolorów. Pomijam fakt mieszania do tego Papieża, który nosił owszem tęczowy krzyż, ale mający stanowić logo latynoamerykańskiego duszpasterstwa młodzieży. Twierdzenie, że ma to cokolwiek wspólnego z LGBT, jest zwyczajnym kłamstwem. Pomijam również, choć istotną, opinię Forum Żydów Polskich, które napisało jasno, że te dwa symbole pozostają w kulturowym konflikcie.
Chciałbym jednakowoż profanujących zapytać: Czy naprawdę jesteście takimi tchórzami, że nie potraficie otwarcie przyznać, że to, co robicie, ma profanować i dawać wyraz waszej nienawiści, a nie jednać? Czy sądzicie, że ktoś tego nie widzi?
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.05.2019 22:14
Komentarze
Cezary Krysztopa: Z dumą oddaję w Państwa ręce nowy portal historycznego „Tygodnika Solidarność”
26.03.2026 14:40
Narodziny wolności słowa - fenomen "Tygodnika Solidarność"
24.03.2026 11:53

Komentarzy: 0
3 kwietnia br. mija 45. rocznica ukazania się pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Pojawienie się ogólnopolskiego pisma reprezentującego dziesięciomilionowy związek zawodowy i ruch społeczny stanowiło istotny przełom w walce o wolność słowa w PRL. Z tej okazji publikujemy wyjątkowy odcinek podcastu "Przystanek Historia" w którym dr Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z red. Pawłem Lekkim, opowiada o narodzinach wolności słowa w czasach PRL-u.
Czytaj więcej
O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
23.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Nowe wydanie Tygodnika Solidarność koncentruje się na jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych obszarów współczesnej gospodarki – sektorze kreatywnym. Temat numeru „Solidarni i kreatywni” to opowieść o pracownikach kultury, artystach i twórcach, którzy zamiast obiecywanej stabilizacji coraz częściej mierzą się z prekaryzacją, niskimi zarobkami i brakiem systemowego wsparcia.
Czytaj więcej
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"
16.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Czy Polska powinna finansować modernizację armii dzięki unijnej pożyczce SAFE, czy raczej oprzeć się na krajowym rozwiązaniu – tzw. polskim SEJF-ie? Spór o setki miliardów złotych na obronność stał się tematem numeru najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” (nr 11/2026). Publicyści i eksperci analizują konsekwencje obu rozwiązań – od bezpieczeństwa militarnego po przyszłość finansów publicznych.
Czytaj więcej
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.
Czytaj więcej
