Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Roszczenia żydowskie. Trzeba się merytorycznie przygotować
28.02.2018 16:49

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zwrot mienia w naturze, a jeszcze lepiej w gotówce, ma zasilić skarbce roszczeniowych organizacji żydowskich. Bardziej precyzyjnie – pieniądze mają wpłynąć na konto specjalnie w tym celu powołanej fundacji żydowskiej.
Pisaliśmy, jak zmiany kulturowe na Zachodzie skutkowały polonofobią, której odbiciem stał się oksymoron "polskie obozy koncentracyjne". Przedstawiliśmy zmiany pokoleniowe oraz mentalnościowe wśród diaspory żydowskiej, szczególnie w USA. Pokazaliśmy, jaki wpływ zmiany te mają na amerykańską legislację, a szczególnie na akty prawne S477 i HR 1226 domagające się od Polski rekompensaty za tzw. mienie bez spadkobierców.
Teraz zastanówmy się, jakie są żądania ruchu roszczeniowego, jaką narrację trzeba propagować, aby wytłumaczyć kontekst tych żądań, oraz jakie prawodawstwo powstało po 1944 r. w sprawie restytucji mienia.
Roszczenia, czyli?
Zwrot mienia w naturze, a jeszcze lepiej w gotówce, ma zasilić skarbce roszczeniowych organizacji żydowskich. Bardziej precyzyjnie - pieniądze mają wpłynąć na konto specjalnie w tym celu powołanej fundacji żydowskiej, która obiecuje, że zajmie się zamieszkującymi w Polsce osobami, które przeżyły Holocaust, jak również tymi, które dożywają końca swoich dni na emigracji. Trudno powiedzieć, o jakie sumy chodzi. Na początku lat dziewięćdziesiątych na zjeździe organizacji żydowskich w Argentynie mówiono o 65 miliardach dolarów. Teraz słyszy się o 300 miliardach. Czy to plotki, szeptana propaganda czy taktyka negocjacyjna, aby zmiękczyć Polaków i potem łaskawie zgodzić się na mniej - trudno powiedzieć. Jeśli RP nie ulegnie, jest to klasyczne dzielenie skóry na niedźwiedziu. Jeśli Polska ulegnie, na co jej nie stać ani finansowo, ani prestiżowo, to pewnie skończy się na jakieś mniejszej kwocie.
Co trzeba nagłośnić
Ale z zasady szantażowi nie można ulegać. Trzeba się bronić. Po pierwsze trzeba tłumaczyć, że katastrofa II wojny światowej dotknęła nie tylko Żydów polskich, ale również chrześcijan. Większość obywateli RP straciło mienie podczas II wojny światowej: eksploatacja gospodarcza, praca niewolnicza, rabunki, konfiskaty, podatki, kontrybucje - to była codzienna rzeczywistość...

Teraz zastanówmy się, jakie są żądania ruchu roszczeniowego, jaką narrację trzeba propagować, aby wytłumaczyć kontekst tych żądań, oraz jakie prawodawstwo powstało po 1944 r. w sprawie restytucji mienia.
Roszczenia, czyli?
Zwrot mienia w naturze, a jeszcze lepiej w gotówce, ma zasilić skarbce roszczeniowych organizacji żydowskich. Bardziej precyzyjnie - pieniądze mają wpłynąć na konto specjalnie w tym celu powołanej fundacji żydowskiej, która obiecuje, że zajmie się zamieszkującymi w Polsce osobami, które przeżyły Holocaust, jak również tymi, które dożywają końca swoich dni na emigracji. Trudno powiedzieć, o jakie sumy chodzi. Na początku lat dziewięćdziesiątych na zjeździe organizacji żydowskich w Argentynie mówiono o 65 miliardach dolarów. Teraz słyszy się o 300 miliardach. Czy to plotki, szeptana propaganda czy taktyka negocjacyjna, aby zmiękczyć Polaków i potem łaskawie zgodzić się na mniej - trudno powiedzieć. Jeśli RP nie ulegnie, jest to klasyczne dzielenie skóry na niedźwiedziu. Jeśli Polska ulegnie, na co jej nie stać ani finansowo, ani prestiżowo, to pewnie skończy się na jakieś mniejszej kwocie.
Co trzeba nagłośnić
Ale z zasady szantażowi nie można ulegać. Trzeba się bronić. Po pierwsze trzeba tłumaczyć, że katastrofa II wojny światowej dotknęła nie tylko Żydów polskich, ale również chrześcijan. Większość obywateli RP straciło mienie podczas II wojny światowej: eksploatacja gospodarcza, praca niewolnicza, rabunki, konfiskaty, podatki, kontrybucje - to była codzienna rzeczywistość...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.02.2018 16:49
Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Izrael versus Sowdepia
27.03.2018 19:41

Komentarzy: 0
Wspominałem, jak Stalin planował, że Izrael będzie jego demokracją ludową na Bliskim Wschodzie. Nie udało się, a Tel Awiw coraz bardziej grawitował w stronę Zachodu. Przełomem był 1956 r., gdy Izraelczycy zawarli tajną umowę z Francuzami i Brytyjczykami. Izrael miał zaatakować Egipt i przez Synaj zepchnąć jego wojska poza Kanał Sueski, a Francja i Wielka Brytania miały interweniować jako „neutralne” siły rozjemcze i odbić tę newralgiczną arterię wodną, ustanowiając ponownie zachodnią kontrolę nad nią. Żydzi pognali sprawnie Arabów, ale franko-brytyjska ekspedycja kiepsko wypadła, a potem zmuszona była wycofać się pod naciskiem USA i ZSSR. Od tego czasu stosunki dyplomatyczne Izraela ze Związkiem Sowieckim były w znacznym stopniu zamrożone, a z Ameryką natomiast zaczęły rozkwitać.
Czytaj więcej
Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Do niedawna funkcjonowały jedynie zohydzające narodowców stereotypy
20.03.2018 18:55

Komentarzy: 0
Na Wileńszczyźnie partyzanci AK nosili ryngrafy w czasie wojny i po niej. Dlaczego? No bo to polska partyzantka, tradycja rycerska, a na dodatek miejscowy kult Matki Boskiej Ostrobramskiej. W Polsce Centralnej i Zachodniej z ryngrafami na piersiach walczyli głównie narodowcy, m.in. Narodowa Organizacja Wojskowa i Narodowe Siły Zbrojne, a po 1944 r. – Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. To byli narodowi chrześcijanie. Czy ktoś o tym pamięta?
Czytaj więcej
Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Saqaliba - po arabsku Słowianin. Jednocześnie synonim słowa niewolnik
13.03.2018 18:22

Komentarzy: 0
Saqaliba oznacza po arabsku Słowianin (lp: Siqlab). Jednocześnie jest synonimem słowa niewolnik. Prawdopodobnie jest to zapożyczenie z greckiego: Sklavinoi – Słowianie. Zresztą w każdym właściwie języku europejskim (germańskim, łacińskim) słowo Słowianin oznacza niewolnika (sclavus, slave, Sklave, schiavo, esclavo). Dlaczego? Ano dlatego, że we wczesnym średniowieczu większość niewolników wywodziła się ze słowiańskich stron. A potem słowo niewolnik-Słowianin nabrało generalnego znaczenia i stosowano go później ogólnie do wszystkich zniewolonych ludów Północy, a w końcu generalnie do Europejczyków.
Czytaj więcej
Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Papież i prezydent wypełniają Boski Plan
06.03.2018 18:54

Komentarzy: 0
Mój kolega Paul Kengor prosił, abym ostrym okiem rzucił na jego ostatnie dzieło: „A Pope and A President: John Paul II, Ronald Reagan, and the Extraordinary Untold Story of the 20th Century” (Wilmington, DE: ISI, 2017) [Papież i prezydent: Jan Paweł II, Ronald Reagan, i niezwykła nieznana historia XX wieku]. Paul to skarb. Konserwatywny katolik, pisze głównie o historii USA i świata w drugiej połowie XX w., szczególnie o prezydenturze Reagana. Główną tezą jego ostatniej książki jest to, że zarówno papież, jak i prezydent padli ofiarą zamachów, cudem przeżyli, a ze zdarzeń tych wysnuli wniosek, iż Bóg ocalił ich, aby mogli wypełnić Boski Plan: zniszczyć Związek Sowiecki i komunę, co było przepowiedziane w Fatimie.
Czytaj więcej
Prof. Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Holocaust, mienie i USA
20.02.2018 19:23

Komentarzy: 0
Niedawno Senat USA zaaprobował akt S.447, pod nazwą Sprawiedliwość Teraz dla Nie Zrekompensowanych Osób, które Przeżyły (Just Act). Skierowano akt ten do Izby Reprezentantów, która już wcześniej przegłosowała analogiczne prawo, zwane House Resolution 1226. Obie ustawy dotyczą przede wszystkim Polski.
Czytaj więcej