Szukaj
Konto

Ligia Urniaż-Grabowska - szła pod prąd

05.12.2017 09:55
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Lekarz, polityk, działaczka opozycji antykomunistycznej, ale przede wszystkim przyjaciółka. Ligia Urniaż-Grabowska była kobietą, którą trudno opisać w kilku słowach.
Izabela Kozłowska

Urodzona 25 września 1937 roku w Warszawie Ligia Urniaż-Grabowska została zapamiętana jako osoba wiernie walcząca o prawdę w sprawie zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki i Grzegorza Przemyka. Była osobą, która ideały Sierpnia 1980 roku miała głęboko zapisane w sercu i kierowała się nimi w swoim życiu.

Z Solidarnością jej życiowe drogi zbiegły się w 1980 roku. W czasie sierpniowego strajku na Wybrzeżu i w Gdańsku uczestniczyła bezpośrednio w wydarzeniach. Po powrocie na Mazowsze od razu rozpoczęła tworzenie struktur związkowych w Nowym Dworze Mazowieckim i w Legionowie. Ciesząca się ogromnym zaufaniem, znalazła się w regionalnych władzach Solidarności, a potem aktywnie działała w podziemnych strukturach związku. W Duszpasterstwie Służby spotkała się z ks. Popiełuszką. Sama przyznała: "znajomość z tym wspaniałym kapłanem zaważyła mocno na moim dalszym życiu". Była obserwatorem z ramienia Episkopatu toruńskiego procesu morderców Patrona Solidarności.

Jeden z drugim

Ligia Urniaż-Grabowska w pełni wypełniała słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w 1987 r. na gdańskiej Zaspie: "Solidarność - to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu, jedni przeciw drugim". Drugi człowiek był dla niej najważniejszy, stanowczo potrafiła się upomnieć o ludzi.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.12.2017 09:55