Ks. Bernard Czernecki - ksiądz, który walczył
30.11.2017 09:27

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Człowiek do tańca i do różańca – to stare polskie określenie idealnie pasuje do ks. Bernarda Czerneckiego, wieloletniego kapelana górniczej Solidarności.
Izabela Kozłowska
11 listopada br. prezydent Andrzej Duda nadał ks. Czerneckiemu najwyższe odznaczenie państwowe - Order Orła Białego. Order wręczony został za zasługi dla Rzeczpospolitej ks. Czerneckiego, jako niezłomnego kapelana Solidarności, wspierającego duchowo i materialnie polskich górników, krzewiącego ideę walki o Polskę niepodległą i sprawiedliwą, a także propagującego postawy patriotyczne. O nadanie orderu wnioskowała Solidarność.
- Dla nas oczywistym jest, że osoba, która tak wiele uczyniła dla umęczonych przez komunistów ludzi, która wykazywała się ogromną odwagą, a przy tym wiernie wypełniała swoją kapłańską misję, zasługuje na to wyróżnienie. Z ogromną radością przyjęliśmy decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o odznaczeniu ks. Czerneckiego - podkreśla w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" Bogdan Biś, pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "S".
Dzieciństwo w kopalni
Górniczy los doskonale jest znany księdzu Bernardowi. Urodzony 28 kwietnia 1930 roku od dziecka przyglądał się trudom pracy w kopalni. Wszystko za sprawą ojca, który pracował w kopalni "Wujek" w Katowicach. Wychowanie odbiło wyrazisty stempel na jego dorosłym i kapłańskim życiu. Ślązak od pokoleń, który dorastał w rodzinie przesiąkniętej polskim patriotyzmem, rodzinie, w której nie było podziału na Ślązaków i Polaków, wszyscy byli jednością. On i jego bliscy odczuli bestialstwo niemieckiego okupanta; część rodziny zamordowano w KL Auschwitz, brat Bernarda został rozstrzelany we Francji po tym, jak przymusowo wcielono go do Wermachtu. Doświadczenia z młodości dodały ks. Bernardowi odwagi do wyrwania ukochanej Polski z rąk "paskudnej ciemności". Taka przysięgę złożył sam sobie w dniu przyjęcia święceń kapłańskich, a było to w 1954 roku. Przysięgi dotrzymał. Już od 1967 roku Służba Bezpieczeństwa nękała kapłana za pielgrzymki. W ich trakcie upominał się m.in. o prawa człowieka, konieczność budowania kościołów na powstających robotniczych osiedlach. Dopominał się wolnych od pracy niedziel i prawa do wypoczynku. Represjami się nie przejmował.

11 listopada br. prezydent Andrzej Duda nadał ks. Czerneckiemu najwyższe odznaczenie państwowe - Order Orła Białego. Order wręczony został za zasługi dla Rzeczpospolitej ks. Czerneckiego, jako niezłomnego kapelana Solidarności, wspierającego duchowo i materialnie polskich górników, krzewiącego ideę walki o Polskę niepodległą i sprawiedliwą, a także propagującego postawy patriotyczne. O nadanie orderu wnioskowała Solidarność.
- Dla nas oczywistym jest, że osoba, która tak wiele uczyniła dla umęczonych przez komunistów ludzi, która wykazywała się ogromną odwagą, a przy tym wiernie wypełniała swoją kapłańską misję, zasługuje na to wyróżnienie. Z ogromną radością przyjęliśmy decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o odznaczeniu ks. Czerneckiego - podkreśla w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" Bogdan Biś, pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "S".
Dzieciństwo w kopalni
Górniczy los doskonale jest znany księdzu Bernardowi. Urodzony 28 kwietnia 1930 roku od dziecka przyglądał się trudom pracy w kopalni. Wszystko za sprawą ojca, który pracował w kopalni "Wujek" w Katowicach. Wychowanie odbiło wyrazisty stempel na jego dorosłym i kapłańskim życiu. Ślązak od pokoleń, który dorastał w rodzinie przesiąkniętej polskim patriotyzmem, rodzinie, w której nie było podziału na Ślązaków i Polaków, wszyscy byli jednością. On i jego bliscy odczuli bestialstwo niemieckiego okupanta; część rodziny zamordowano w KL Auschwitz, brat Bernarda został rozstrzelany we Francji po tym, jak przymusowo wcielono go do Wermachtu. Doświadczenia z młodości dodały ks. Bernardowi odwagi do wyrwania ukochanej Polski z rąk "paskudnej ciemności". Taka przysięgę złożył sam sobie w dniu przyjęcia święceń kapłańskich, a było to w 1954 roku. Przysięgi dotrzymał. Już od 1967 roku Służba Bezpieczeństwa nękała kapłana za pielgrzymki. W ich trakcie upominał się m.in. o prawa człowieka, konieczność budowania kościołów na powstających robotniczych osiedlach. Dopominał się wolnych od pracy niedziel i prawa do wypoczynku. Represjami się nie przejmował.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.11.2017 09:27
Borsuk inny niż wszystkie. Huta Stalowa Wola SA nie zwalnia tempa i pracuje nad bronią nowej generacji
24.10.2017 10:00
Psycholog Ewa Wojtowicz dla "TS": Praca w niedziele zaburza funkcjonowanie rodzin
11.10.2017 22:00

Komentarzy: 0
- Nastawienie społeczeństwa względem osób zatrudnionych w handlu – pracownicy spotykają się z brakiem szacunku, agresją czy niegrzecznymi zachowaniami klientów. Wszystko to czyni tę pracę kosztorodną, a pracowników naraża na szereg czynników wpływających negatywnie na zadowolenie z pracy oraz ich kondycję psychiczną i fizyczną – mówi dr Ewa Wojtowicz, psycholog, trener, doradca zawodowy, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.
Czytaj więcej
Obalić mity. Czy ograniczenie handlu w dni świąteczne odbiło się na naszej gospodarce?
10.10.2017 21:00
"Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca"
05.10.2017 10:00
"Nie ma w życiu problemu, którego by nie można było rozwiązać za pomocą różańca"
04.10.2017 21:42



