Kwota wolna od podatku. Budka studzi oczekiwania

- Koalicja Obywatelska w kampanii w 2023 roku zapowiadała podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł jako element programu „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”.
- Europoseł Borys Budka przyznał, że realizacja obietnicy może być możliwa dopiero pod koniec kadencji, jeśli pozwolą na to finanse publiczne.
- W rządzie wskazuje się, że duże wydatki na obronność i ochronę zdrowia ograniczają możliwość szybkiego wprowadzenia zmian podatkowych.
- Temat rekonstrukcji rządu pojawia się w tle dyskusji o stabilności koalicji i sprawności działania gabinetu.
- Borys Budka odniósł się do tej kwestii, podkreślając, że decyzja należy do premiera.
Kwota wolna od podatku. Budka studzi oczekiwania
W lipcu 2025 roku premier Donald Tusk studził oczekiwania, mówiąc: „Wyższej kwoty wolnej od podatku na pewno na rok 2026 nie będzie”.
Wątek ten ponownie skomentował europoseł Koalicji Obywatelskiej Borys Budka, który podkreślił, że realizacja tej obietnicy zależy przede wszystkim od możliwości budżetowych państwa.
Chciałbym, by to zostało zrealizowane na koniec kadencji, ale wiem doskonale, jak wygląda budżet. Wiem doskonale, ile Polska potrzebuje chociażby na służbę zdrowia czy też obronność
– mówił dziś europoseł Koalicji Obywatelskiej Borys Budka.
Polityk zwrócił uwagę, że duże wydatki państwa szczególnie na obronność i ochronę zdrowia sprawiają, że w budżecie brakuje przestrzeni na szybkie zmiany podatkowe.
Mamy rekordowe wydatki zbrojeniowe, potrzebujemy dodatkowych środków na system ochrony zdrowia. Nie da się wszystkiego pomieścić w jednym budżecie
– usprawiedliwiał rząd.
Jak dodał, nawet w kolejnych latach nie ma pewności, czy zmiana zostanie wprowadzona.
Rekonstrukcja rządu?
Dopytywany w rozmowie o ewentualną rekonstrukcję rządu, Budka zaznaczył, że decyzja należy do premiera.
Zawsze decyduje premier. Nie mnie oceniać. Jeśli będzie potrzeba, to w ciągu kilku dni to nastąpi
– przyznał Gość Radia ZET Borys Budka.
Polityk odniósł się również do napięć w koalicji rządzącej, podkreślając konieczność dyscypliny w głosowaniach: – Jak komuś zadrży ręka i pomyli przyciski, to wylatuje z koalicji – zaznaczył.
W trakcie rozmowy Budka mówił także o relacjach wewnątrz rządu oraz różnicach między koalicjantami, krytycznie oceniając część inicjatyw.
Pomysły dotyczące kwestii budżetowych to powinny być pomysły rządu. Szanuję każdego z koalicjantów, ale nie jest poważnym zachowanie tego typu, kiedy Polska 2050 odpowiada za inne sektory w rządzie, nie jest ministrem finansów
– zaznaczył gość Marcina Zaborskiego.
Komentarze
Akcyza na alkohol ostro w górę. Jest decyzja
Szczerba straszy prezydenta elekta Karola Nawrockiego w radiowej Trójce










