Szukaj
Konto

Krwawe protesty w Nepalu. Są ofiary śmiertelne, podpalono parlament, premier rezygnuje

09.09.2025 17:41
Nepal, zamieszki 9 września
Źródło: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA
Komentarzy: 0
Premier Nepalu KP Sharma Oli we wtorek ustąpił z urzędu wskutek masowych protestów przeciw zablokowaniu przez rząd platform społecznościowych i przeciw korupcji władz - podała agencja Reutera, powołując się na doradcę polityka Prakasha Silwala. Protestujący podpalili gmach nepalskiego parlamentu.
Co musisz wiedzieć
  • Premier Nepalu KP Sharma Oli podał się do dymisji po masowych protestach przeciw blokadzie mediów społecznościowych i korupcji władz; demonstranci podpalili gmach parlamentu w Katmandu.
  • W starciach z policją zginęło co najmniej 19 osób, a ponad 100 zostało rannych; część ministrów ewakuowano wojskowymi śmigłowcami, a międzynarodowe lotnisko w stolicy zostało zamknięte.
  • Protesty nazwane "demonstracjami pokolenia Z" wywołała frustracja młodych Nepalczyków z powodu braku walki z korupcją i braku perspektyw; uczestnicy domagają się lepszego dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej.
  • Bezpośrednią przyczyną wybuchu zamieszek była decyzja rządu o blokadzie 26 platform społecznościowych, m.in. Facebooka, YouTube i X; ograniczenia cofnięto po krwawych protestach.

 

Podpalenie parlamentu w Nepalu

Jak powiedział cytowany przez AFP rzecznik parlamentu Ekram Giri, gdy Oli ogłosił rezygnację z urzędu, setki protestujących przypuściły szturm na parlament i podpaliły główny budynek.

W starciach z policją, które towarzyszyły antyrządowym demonstracjom, od poniedziałku zginęło 19 osób, a ponad 100 zostało rannych. Krwawy przebieg poniedziałkowych protestów skłonił rząd Olego do odblokowania portali społecznościowych. Na zwołanym we wtorek spotkaniu z udziałem wszystkich partii politycznych Oli powiedział, że należy dążyć do "pokojowego dialogu, aby znaleźć rozwiązania każdego problemu".

Mimo to protestujący ponownie zebrali się przed parlamentem oraz w innych miejscach stolicy. Część demonstrantów paliła opony na drogach i rzucała kamieniami w policję.

Ministrowie ewakuowani śmigłowcami

Do Katmandu we wtorek zmierzają też setki Nepalczyków spoza stolicy, chcących wesprzeć trwające protesty. Pojawiają się doniesienia o podpaleniach domów polityków w Katmandu, a lokalne media informują, że część ministrów ewakuowano z miasta wojskowymi śmigłowcami.

Jak poinformował urząd lotnictwa cywilnego Nepalu, z powodu protestów do odwołania zamknięto międzynarodowe lotnisko Tribhuvan w Katmandu.

"Demonstracje pokolenia Z"

Trwające wystąpienia ich organizatorzy nazwali "demonstracjami pokolenia Z", wywołanymi powszechną frustracją młodych ludzi z powodu braku postępów w walce z korupcją oraz pobudzaniem możliwości ekonomicznych.

Stoimy tu, by walczyć o naszą przyszłość (...) Chcemy, aby ten kraj był wolny od korupcji, aby każdy miał łatwy dostęp do edukacji, szpitali, placówek medycznych

- powiedział jeden z protestujących Reuters TV.

Gniew po zablokowaniu platform społecznościowych

Bezpośrednią przyczyną protestów w poniedziałek stała się decyzja rządu, który w zeszłym tygodniu zablokował 26 platform społecznościowych i komunikatorów, takich jak Facebook, YouTube, LinkedIn, X i Reddit, oskarżając je o nieprzestrzeganie nowych przepisów. Według wyroku Sądu Najwyższego Nepalu z 2023 r. ministerstwo komunikacji i technologii informacyjnych nakazało tym firmom m.in. wyznaczenie lokalnego przedstawiciela i osoby odpowiedzialnej za moderację treści.

W ostatnich dniach władze poinformowały, że platformy otrzymały siedem dni na zarejestrowanie się w resorcie komunikacji. Do nakazu zastosowało się pięć platform, w tym TikTok, dzięki czemu uniknęły restrykcji. Wobec pozostałych wydano nakaz dezaktywacji.

Komunikat polskiego MSZ

Polski MSZ wydał ostrzeżenie dla podróżujących do Nepalu, zalecając przebywającym tam osobom, by pozostały w bezpiecznym miejscu i stosowały się do zaleceń władz lokalnych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.09.2025 17:41
Źródło: PAP/opracowanie własne