Szukaj
Konto

Kopacz zabiera głos i podkreśla: "W Moskwie byłam lekarzem". Chce uniknąć odpowiedzialności?

M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
"W Moskwie byłam lekarzem ale przede wszystkim człowiekiem. (...) Zostałam wyznaczona jako reprezentant rządu do spraw opieki nad rodzinami ofiar. Decyzja została podjęta na moją prośbę. To była moja jedyna rola tam na miejscu." - napisała na swoim profilu na Facebooku Ewa Kopacz. Faktycznie była tam tylko jako lekarz?

" Byli ze mną polscy lekarze, którzy w każdej chwili mogli zmierzyć ciśnienie czy poziom cukru. Podawaliśmy tym, którzy potrzebowali odpowiednie leki i przeprowadzaliśmy badania ekg. Sekcje zwłok, ekshumacje i inne czynności zarządza prokurator. Nie jestem i nie byłam prokuratorem. Stawie się do prokuratury zgodnie z wezwaniem, które otrzymałam. "

- pisze była premier.


" Dzisiaj najważniejsze są rodziny tych, którzy swoje życie zostawili pod Smoleńskiem. To przez wzgląd na nich nie pozwolę, aby z narodowej tragedii robić politykę jednej partii politycznej. Nasz naród zapłacił zbyt wysoką cenę za podział."

- dodaje.


n

/ Źródło: Facebook.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.05.2017 14:50