Szukaj
Konto

Komunikat Rejestru Dłużników BIG. Jakie są zaległości gapowiczów?

01.07.2025 13:29
Gapowiczów przybywa w Rejestrze Dłużników BIG (zdj. ilustracyjne)
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
W Rejestrze Dłużników BIG jest aż 138 965 osób z zaległościami za przejazdy bez biletu. Ich zobowiązania rosną. Kim są najczęściej gapowicze i w którym regionie jest ich najwięcej?
Co musisz wiedzieć
  • Według raportu BIG InfoMonitor w rejestrze dłużników jest już blisko 140 tys. osób z łącznymi zaległościami sięgającymi ponad 211 mln zł.
  • To tendencja rosnąca, jeśli chodzi o tę grupę osób zadłużonych.
  • Najwięcej pasażerów przyłapanych podczas jazdy na gapę, którzy nie płacą mandatów, stwierdzono w woj. łódzkim.
  • Jaki może być efekt trafienia na listę rejestru dłużników?

 

Dłużników za jazdę na gapę przybywa

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor wydało raport, w którym zawarło informacje na temat specyficznej grupy dłużników. Są nimi pasażerowie, którzy zalegają z zapłatą za mandaty, które dostali za jazdę bez ważnego biletu.

Ich zobowiązania sięgają łącznie 211,2 mln zł. A to, jak piszą autorzy raportu, oznacza znaczący wzrost w porównaniu z poprzednim latami. Dla porównania, w 2020 r. kwota zaległości z tego tytułu wynosiła 171,3 mln zł, a liczba dłużników była niższa o ponad 6 tysięcy.

Dlaczego gapowicze nie płacą?

Dlaczego zatem przybywa tzw. gapowiczów w rejestrze długów i z czego biorą się ich rosnące długi?

Obserwowany wzrost liczby dłużników z tytułu przejazdów bez biletu i wartości ich zaległości to efekt kilku nakładających się zjawisk. Przede wszystkim w warunkach rosnących kosztów życia część osób dokonuje selekcji zobowiązań, nadając priorytet tym, których nieopłacenie niesie natychmiastowe konsekwencje. W efekcie płatności za transport publiczny częściej pozostają nieuregulowane

- skomentował zjawisko dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Według statystyk BIG InfoMonitor po wysyłce wezwania do zapłaty z informacją o możliwości wpisu dłużnika do rejestru zaległość spłaca 67 proc. osób, a jeśli już dojdzie do zgłoszenia dłużnika do bazy BIG, to w pierwszych czterech miesiącach zaległość spłaca 26 proc. osób.

W których regionach najwięcej zadłużonych pasażerów na gapę?

Wśród województw, które mają największy problem z gapowiczami, są łódzkie, mazowieckie i pomorskie.

Zadłużenia pierwszej piątki województw z największą liczbą przyłapanych gapowiczów

  • Łódzkie - 40 694 dłużników. Łączne zadłużenie - ponad 65,8 mln zł. W przeliczeniu na jednego mieszkańca - 1618 zł.
  • Mazowieckie - 32 813 osób. Łączne zadłużenie - 46,7 miliona zł. Na jednego mieszkańca - 1424 zł.
  • Pomorskie - 11 430 osób. Łączne zadłużenie - 16 mln zł. Na jednego mieszkańca - 1401 zł.

Województwa z najmniejszą liczbą przyłapanych gapowiczów

  • Lubuskie - 1720 osób. Łączne zadłużenie - 2,5 mln zł. Na jednego mieszkańca - mniej niż 1,5 tys. zł.
  • Podkarpackie - 1519 osób. Łączne zadłużenie - 2,3 mln zł. Na jednego mieszkańca - ponad 1,5 tys. zł.
  • Opolskie - 1460 osób. Łączne zadłużenie - 2,3 mln zł. Na jednego mieszkańca - ponad 1,6 tys. zł.

Najwyższa średnia zaległość na osobę odnotowana została z kolei na Podlasiu - 1701 zł. Najniższa w woj. warmińsko-mazurskim.

Według BIG InfoMonitor dane te świadczą już o masowym charakterze zjawiska, które generuje istotne koszty społeczne i gospodarcze.

Kim jest przeciętny gapowicz?

Według danych z Rejestru Dłużników InfoMonitor najwięcej pasażerów bez ważnego biletu mieści się w przedziale wiekowym 35-44 lata. Jest ich ponad 42 tys. osób. W przypadku kobiet przeważa wiek od 25 do 34 lat. Natomiast wśród mężczyzn najwięcej zaległości występuje we wspomnianej grupie 35-44 lata. Mężczyzn w tej grupie jest zdecydowanie więcej, bo aż 33 532 osoby.

Jakie są konsekwencje wpisania do rejestru dłużników?

"Każdy niezapłacony mandat za jazdę bez biletu, który trafi do windykacji i nie zostanie uregulowany w terminie, może skutkować wpisem do Rejestru Dłużników" - czytamy na stronie BIG InfoMonitor. A to może oznaczać coś więcej niż straty wizerunkowe.

- Wpis może istotnie utrudnić codzienne funkcjonowanie - od zaciągnięcia kredytu czy pożyczki po zawarcie zwykłej umowy abonamentowej. Banki, firmy pożyczkowe, operatorzy komórkowi czy firmy leasingowe weryfikują dane w rejestrze i negatywna historia może być podstawą odmowy współpracy - wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.07.2025 13:29
Źródło: tysol.pl, BIG InfoMonitor