Szukaj
Konto

"Kompletne fajtłapy". Polityk PiS nie gryzł się w język w sprawie Mercosuru

09.01.2026 20:04
Janusz Kowalski
Źródło: zrzut z YouTube'a - Radio Zet
Komentarzy: 0
Janusz Kowalski w Radiu ZET nie przebierał w słowach. Wprost oskarżył rząd Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego o polityczną nieudolność, która – jego zdaniem – doprowadziła do zgody Unii Europejskiej na kontrowersyjną umowę handlową z Mercosurem. W tle decyzja Brukseli, sprzeciw kilku państw i obawy polskich rolników.
Co musisz wiedzieć
  • Janusz Kowalski ostro zaatakował rząd w Radiu ZET, zarzucając mu nieudolność w UE i brak mniejszości blokującej umowę z Mercosurem.
  • Polska głosowała przeciw, ale większość państw UE poparła porozumienie, dając KE mandat do jego podpisania.
  • Umowa budzi kontrowersje, bo stwarza zagrożenie dla europejskiego - w tym polskiego - rolnictwa.

 

Gościem wieczornej audycji Radia ZET był polityk PiS Janusz Kowalski, który nie przebierał w słowach w sprawie podpisanej dziś przez przez Komisję Europejską umowy z krajami Mercosuru.

"Kto nami rządzi? Kompletne fajtłapy" - Kowalski ostro o rządzie

Poseł PiS Janusz Kowalski w rozmowie z Beatą Lubecką ostro skrytykował obóz rządzący za brak skuteczności w Unii Europejskiej. Podkreślił, że rząd nie potrafił zbudować mniejszości blokującej umowę handlową UE-Mercosur, co - jak zwracał uwagę - udało się wcześniej ekipie Mateusza Morawieckiego.

"Kto nami rządzi? Jakieś kompletne fajtłapy" - mówił Kowalski, wskazując na partyjnych kolegów Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego oraz PSL w Europejskiej Partii Ludowej. Wyliczał m.in. Portugalię, Łotwę, Finlandię, Szwecję i Bułgarię jako kraje, które poparły porozumienie. Szczególnie krytykował szefa MSZ, który od lipca 2025 r. formalnie odpowiada za relacje Polski z UE. "Nawet Łotwy nie przekonał" - argumentował poseł PiS.

Polska przeciw, ale bez wystarczającej siły blokującej

W piątek ambasadorowie państw UE zgodzili się na zawarcie umowy handlowej z Mercosurem. Przeciwko porozumieniu głosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. To jednak nie wystarczyło, by zatrzymać proces.

Dla Janusza Kowalskiego to oczywisty dowód politycznej porażki obecnego rządu. Jego zdaniem w ciągu dwóch lat "roztrwoniono" możliwość skutecznego blokowania umowy, która uderza w polskie rolnictwo. Polityk PiS podkreślał, że Mercosur oznacza zwiększony napływ taniej żywności z Ameryki Południowej, produkowanej według standardów niższych niż unijne.

Mercosur: korzyści dla niemieckiego przemysłu, kontrowersje dla rolników... europejskich

Zgoda państw członkowskich oznacza, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała mandat do podpisania umowy w Paragwaju z krajami Mercosur. Porozumienie otwiera rynki Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju na unijne samochody, maszyny i leki - co głównie wspomoże gospodarkę takich państw jak Niemcy - a jednocześnie wprowadza preferencje celne dla produktów rolnych, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol.

Aby złagodzić sprzeciw części krajów, przyjęto wzmocnioną klauzulę ochronną. Mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny wrażliwych produktów w UE spadną o 5 proc. i pozwoli na czasowe wyłączenie preferencji celnych. Krytycy - w tym politycy PiS - przekonują jednak, że to zabezpieczenie niewystarczające, a skutki umowy najbardziej odczują rolnicy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.01.2026 20:04
Źródło: Radio Zet, Tysol.pl