Szukaj
Konto

Kolejne złamanie ciszy wyborczej. Poseł KO wyjaśnia: "Post na X opublikował się sam"

17.05.2025 14:11
pilne
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Dzisiaj rano pojawił się kolejny wpis jednego z posłów Koalicji, którego treść łamie ciszę wyborczą, agitując do głosowania na jednego kandydata.

Po burzy w mediach społecznościowych polityk usunął wpis oraz zamieścił oświadczenie, które wzburzyło internautów.

Kolejne złamanie ciszy wyborczej. Poseł KO wyjaśnia: "Post na X opublikował się sam"

Informuję, że wpis dotyczący wyborów Prezydenta RP, który X opublikował na tej stronie w sobotę 17.05 w godzinach porannych - umieściłem równocześnie z podobnym na Facebooku - w piątek 16.05 wieczorem. Dla pewności, że ktoś to może inaczej zinterpretować - wpis usuwam

- powiadomił autor wpisu Piotr Głowski, poseł KO.

Internauci błyskawicznie wytknęli posłowi, że w poście widoczna jest data publikacji i nastąpiła ona o godz. 7.17 rano w sobotę.

W wpisie dziennikarza Wojciecha Wybranowskiego czytamy:

Dlaczego Pan klamie? Ma pan internautow za idiotów? Na poście jest data jego umieszczenia. Tak, wiem panie @P_Glowski_Pila , to nie pan, to ruskie hakiery. Nie wiem, co jest gorsze, czy to, że świadomie złamał pan prawo, czy to, że brakuje panu szczątkowej odwagi cywilnej by przeprosić i ponieść konsekwencje, czy też to, że uważa pan wyborców za głupszych od siebie

Komentarze

Przecież to zwykłe łgarstwo.
- dodał internauta Zygfryd Czaban publikując fragment posta.
To nie Głowski wysłał wpis łamiący ciszę wyborczą, ale X. To nie Myrcha wysłał wpis na FB tylko tak długo sie "ładowały zdjęcia" i później wysła FB. I jeszcze te boty wykupione. Mówię Wam, oni szykują narrację na przegrane wybory.
- napisał Max Hubner
@elonmusk proszę o zaprzestanie naruszania ciszy wyborczej.
- czytamy we wpisie Jana Mola

Nie pierwszy taki przypadek

Nie jest to pierwszy taki incydent. Na profilu wiceministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska Arkadiusza Myrchy na Facebooku ok. godziny 6.00 rano pojawiły się grafiki o kontekście wyborczym. Tymczasem od północy mamy ciszę wyborczą.

W sieci pojawiły się na ten temat liczne komentarze.

- Nie pojawiły się po północy, tylko rano. Wrzucane przed 7. Nie tylko post ale również relacje. Do dymisji.

- twierdzi tymczasem Dariusz Matecki załączając nagranie grafik i relacji Myrchy

- Arek, z całym szacunkiem, ale jeśli Ty nie potrafisz dopilnować, by ponad sześć godzin po rozpoczęciu ciszy wyborczej nie umieszczać grafik wyborczych i nie zachęcać ludzi do ich udostępniania (sic!), jak chcesz skutecznie być wiceministrem sprawiedliwości?

Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej. Każdy teraz może promować kogo tam chce i powiedzieć, że to błąd ładowania grafik, jeśli Ty nie poniesiesz z tego powodu żadnych konsekwencji.

- komentuje dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik.

Cisza wyborcza

Cisza wyborcza - okres, w którym pod groźbą kary zabroniony jest jakikolwiek rodzaj agitacji politycznej. Z założenia cisza wyborcza ma być czasem, w którym obywatele, po kampanii, mogą zastanowić się, jakiego chcą dokonać wyboru.

Zakazem objęte są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne z udziałem kandydatów, publikacje na ich temat, czy naklejanie plakatów. Zabronione jest także publikowanie sondaży wyborczych.

W Polsce (od 1990 r.) cisza wyborcza rozpoczyna się o północy w dniu poprzedzającym dzień głosowania, a kończy się po zakończeniu głosowania (po zamknięciu lokali wyborczych); dotyczy także kampanii referendalnej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.05.2025 14:11
Źródło: X, tysol