Karol Nawrocki ma plan na odbicie Senatu. Nie wszyscy będą zadowoleni

-
Ujawniono nieoficjalną propozycję podziału miejsc w Senacie.
-
W rozmowach ma uczestniczyć także otoczenie Grzegorza Brauna.
-
Część senatorów PiS może zdecydować się na samodzielny start.
Pakt senacki prawicy. Ujawniono propozycję podziału miejsc
Jak informuje Onet, w otoczeniu prezydenta Karola Nawrockiego podjęto decyzję o włączeniu do rozmów dotyczących prawicowego paktu senackiego także Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Ministrowie z Kancelarii Prezydenta mieli już rozpocząć negocjacje z przedstawicielami tego ugrupowania.
Według ustaleń portalu współpracownicy prezydenta przedstawili liderom prawicy wstępną propozycję podziału miejsc w okręgach, w których kandydaci prawicowi mają największe szanse na zwycięstwo. Zgodnie z tymi doniesieniami Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 17 mandatów, Rozwój Plus na 6-7, Konfederacja na 9-10, a Konfederacja Korony Polskiej na 4. Pozostałe kilkanaście miejsc miałoby przypaść kandydatom wskazanym przez Karola Nawrockiego.
Według Onetu prezydent chciałby w ten sposób wprowadzić do Senatu polityków związanych ze swoim otoczeniem, a także mieć wpływ na wybór przyszłego marszałka izby.
Kto znajdzie się na wspólnej liście?
Wśród polityków, którzy mieliby wystartować w wyborach do Senatu w ramach prawicowego porozumienia, wymieniani są m.in. były minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau oraz były wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, obecnie związany z Rozwojem Plus. Nie oznacza to jednak, że proponowany podział miejsc zostanie zaakceptowany przez wszystkie ugrupowania. Szczególnie trudna sytuacja może pojawić się w Prawie i Sprawiedliwości, które ma obecnie 31 senatorów.
Część z nich może nie znaleźć się na wspólnej liście. Jak wynika z doniesień Onetu, niektórzy politycy PiS mogą być zdeterminowani, by w takiej sytuacji ubiegać się o reelekcję jako kandydaci niezależni.
Nawrocki patronem porozumienia prawicy?
O możliwości zawarcia prawicowego paktu senackiego mówi się od dłuższego czasu. Potencjalne porozumienie miałoby objąć PiS, Konfederację, Konfederację Korony Polskiej oraz Rozwój Plus. Ugrupowania te mogłyby wystawić wspólnych kandydatów w jednomandatowych okręgach wyborczych, podobnie jak zrobiły to partie tworzące obecny obóz rządzący. Celem takiego rozwiązania byłoby zwiększenie szans prawicy na odzyskanie większości w Senacie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Jedną z najważniejszych kwestii pozostaje udział ugrupowania Grzegorza Brauna. Wcześniej pojawiały się głosy, że wobec niechęci PiS do współpracy Konfederacja Korony Polskiej mogłaby zdecydować się na wystawienie własnych kandydatów. W rozmowach o porozumieniu istotną rolę mógłby odegrać prezydent Karol Nawrocki, który byłby patronem całego przedsięwzięcia.
O możliwości współpracy ugrupowań prawicowych mówił już szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. "Prezydent prowadzi dialog ze wszystkimi stronnictwami, które chcą prowadzić ten dialog. (…) Myślę, że prawica ma świadomość tego (...), że żeby wygrać wybory do Senatu, dobrze by było, żeby to porozumienie nastąpiło" - powiedział Bogucki na antenie TOK FM.
Na razie przedstawiony podział miejsc ma charakter wstępny i nieoficjalny. Ostateczny kształt ewentualnego porozumienia pozostaje więc otwarty, a jednym z największych wyzwań może okazać się pogodzenie oczekiwań poszczególnych ugrupowań oraz obecnych senatorów PiS.
Komentarze
Najnowszy sondaż zaufania do polityków. Karol Nawrocki deklasuje konkurencję

Mimo politycznych ataków rośnie zaufanie do Karola Nawrockiego. Tusk daleko w tyle

Atak w szkole w Ostrołęce. Nowacka uderzyła w prezydenta

Prezydent Polski wszedł do ringu z legendą. Manny Pacquiao opublikował nagranie

Solidarność ws. publicznego znieważania prezydenta RP: Są granice, których przekraczać nie wolno




