Szukaj
Konto

Jan Żaryn ostro o słowach Kierwińskiego po tragedii w Krakowie. „Ustawa 3003 w praktyce”

Prof. Jan Żaryn - zdjęcie edytowane w AI
Źródło: IPN | Prof. Jan Żaryn - zdjęcie edytowane w AI
Prof. Jan Żaryn, historyk i były senator PiS, ostro skrytykował ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego za jego wypowiedź dotyczącą poglądów sprawcy tragicznej strzelaniny w Krakowie. Żaryn zarzucił szefowi MSWiA posługiwanie się retoryką przypominającą propagandę stalinowską. Jego komentarz jest kolejnym głosem w dyskusji o tym, czy minister zbyt wcześnie powiązał napastnika ze skrajnie prawicowymi ideologiami.
Co musisz wiedzieć:
  • Jan Żaryn krytykuje Kierwińskiego: Historyk zarzucił ministrowi kłamstwo jeśli chodzi o poglądy sprawcy strzelaniny w Krakowie.
  • Wypowiedź szefa MSWiA: Marcin Kierwiński poinformował po strzelaninie w Krakowie, że sprawca prawdopodobnie fascynował się ideologiami skrajnie prawicowymi, zastrzegając, że wymaga to sprawdzenia.
  • Tragedia w Krakowie: W sobotę 7 listopada 2026 roku napastnik zastrzelił sześć osób, a kilkanaście kolejnych zostało rannych.
  • Motyw ataku: Śledczy nadal badają okoliczności zbrodni. Ideologiczne podłoże działania napastnika nie zostało ostatecznie potwierdzone.

Żaryn uderza w Kierwińskiego. Przywołuje propagandę stalinowską

Prof. Jan Żaryn odniósł się na platformie X do wypowiedzi ministra Marcina Kierwińskiego dotyczącej możliwych przekonań politycznych sprawcy krakowskiej strzelaniny. Historyk nie krył oburzenia i porównał sposób wypowiadania się szefa MSWiA do propagandy stosowanej w okresie stalinowskim.

Obrzydliwa i kłamliwa wypowiedź Kierwińskiego o "skrajnej prawicy", wydobyta że stalinowskiej propagandy. Wszyscy na prawo od bolszewika mają czuć się winni morderstwa. Ustawa 3003 w praktyce

 - napisał na platformie X.

Z nieoficjalnych ustaleń „Super Expressu”, potwierdzonych w kilku źródłach, wynika, że Michał O. nie należał do żadnej prawicowej partii ani ekstremistycznej organizacji.

 

Co powiedział Marcin Kierwiński o sprawcy strzelaniny?

Kontrowersje wywołała sobotnia konferencja prasowa ministra spraw wewnętrznych i administracji, zorganizowana po tragicznych wydarzeniach na Rynku Głównym w Krakowie. Jak relacjonowało Polskie Radio 24, Kierwiński przekazał wówczas, że według wstępnych ustaleń napastnik działał sam i miał bardzo radykalne poglądy.

Wszystko wskazuje, że zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu

– powiedział minister.

Szef MSWiA zaznaczył więc, że informacje dotyczące ideologicznych fascynacji napastnika nie stanowią jeszcze ostatecznych ustaleń śledczych. Wypowiedź ministra szybko wywołała reakcje polityków i komentatorów, którzy zaczęli domagać się wskazania konkretnych dowodów potwierdzających tę hipotezę.

Krytyka słów ministra nie ogranicza się do Jana Żaryna

Prof. Żaryn nie jest jedyną osobą, która zakwestionowała sposób przedstawienia przez Kierwińskiego możliwych motywów sprawcy. Prezydent Krakowa Łukasz Gibała również wyraził wątpliwości dotyczące łączenia tragedii z polityczną polaryzacją.

Nie wiem, na jakiej podstawie pan minister się opiera

– stwierdził Gibała, odnosząc się do słów szefa MSWiA.

Z kolei poseł Sebastian Łukaszewicz skierował do Kierwińskiego interpelację, domagając się wyjaśnienia, jakie informacje stanowiły podstawę wypowiedzi o skrajnie prawicowych fascynacjach napastnika. O inicjatywie parlamentarzysty poinformowała Telewizja Republika.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób zginęło

Do tragedii doszło w sobotę 7 listopada, po godzinie 15. Według informacji przekazywanych przez służby 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Następnie próbował uciekać przed policją. Doszło do wymiany ognia, podczas której funkcjonariusze postrzelili napastnika i doprowadzili do jego zatrzymania.

W wyniku ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również policjanci. Śledczy badają motywy działania sprawcy, jego wcześniejszą aktywność oraz ewentualne inspiracje ideologiczne.

Czym jest ustawa 3003?

Przyjęty przez Sejm projekt ustawy o numerze druku 3003 przewiduje między innymi zamrażanie aktywów osób i przedsiębiorstw objętych sankcjami, ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz wysokie kary za naruszanie zakazów. Projekt wywołuje jednak pytania o zakres uprawnień administracji i ochronę praw obywateli.

Jeżeli ta ustawa wejdzie w życie, to państwo będzie miało prawo przejąć majątek osób, które dopuściły się „poważnego naruszenia praw człowieka lub represje wobec społeczeństwa obywatelskiego lub opozycji demokratycznej lub których działalność stanowi inne poważne zagrożenie dla demokracji lub praworządności w państwach, o których mowa w tiret pierwszym”.

Decyzję o ustanowieniu zarządu w celu przejęcia własności wydaje z urzędu albo na wniosek podmiotu, o którym mowa w art. 8 ust. 1 pkt 2, minister właściwy do spraw gospodarki

– czytamy w art. 24 pkt 2 projektu ustawy.

Zgodnie z art. 24 pkt 4 i 5 projektu ustawy decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu i od decyzji nie przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Tak sformułowane przepisy wywołują pytania o granice uznaniowości organów państwa. Kto i na podstawie jakich kryteriów będzie oceniał, czy określona działalność stanowi zagrożenie dla demokracji? Jak zostanie odróżniona rzeczywista ingerencja w bezpieczeństwo państwa od legalnej krytyki rządu, działalności publicystycznej czy wyrażania niepopularnych poglądów?

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.11.2026 16:35
Źródło: X, Tysol.pl