Szukaj
Konto

Jacek Żakowski uderza w Tomasza Lisa

05.12.2023 18:45
Jacek Żakowski
Źródło: screen YT - Salon24
Komentarzy: 0
– Z Tomaszem Lisem jest większy problem – mówi dla Salonu24 w rozmowie z Przemysławem Wosiem publicysta Jacek Żakowski, komentując oburzenie jakie wybuchło po jego słowach dot. przyszłości mediów w Polsce.

Mój kolega Jacek Żakowski zaproponował, by PIS-owi dać jeden z kanałów TVP. Ja proponuję, by dać PiS-owi kopa w tyłek, a w ramach ustępstw rano albo przed północą na kanale TVP Historia codziennie dawać wydanie ""Wiadomości" z czasów rządów PiS, by przypominać ludziom w jakie guano władza zamieniła telewizję opłacaną przez podatników

- napisał Tomasz Lis na Twitterze, komentując słowa Jacka Żakowskiego, który zaapelował w trakcie debaty o przyszłości mediów w Polsce do zastanowienia się, jak podzielić się mediami z tymi, którzy przegrali wybory w październiku.

Czytaj także: Prof. Tomasz Grosse: Centralizacja UE ma służyć odzyskaniu nadwątlonego przywództwa przez Niemcy i Francję

Jacek Żakowski odpowiedział Lisowi

Z Tomaszem Lisem jest gorszy problem. Bo Tomek jest dziennikarzem. Ustosunkował się do nieprawdy, do nieprawdziwej tezy. Ja powiedziałem dokładnie tyle: "zastanówmy się, w jaki sposób możemy się podzielić. Włosi podzielili się kanałami. Czy jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że Dwójka jest PiS-owska?". To nie jest propozycja. To jest zaproszenie do namysłu, kompletnie co innego

- powiedział Jacek Żakowski.

Gdyby Tomek Lis miał 40 IQ to ja bym się na nim nie pastwił. Ale on ma 140 IQ. I rozumie prosty tekst. A jednak polemizuje z tezą, której tam nie ma. To jest bardzo poważny problem w przypadku dziennikarza

- ocenił publicysta. Dodał, że "w tym sposobie myślenia, który Tomek przyjął w ostatnich latach możliwe jest tylko takie odczytanie rzeczywistości, w którym możesz być albo za PiS-em albo przeciw PiS-owi".

Nie można być za Polską albo za demokracją. Takiej opcji nie ma. I to jest bardzo smutne, a nawet niepokojące

- podsumował Jacek Żakowski.

Burza po słowach Jacka Żakowskiego

Chciałbym zaapelować, byśmy pomyśleli o tym, jak podzielić się pieniędzmi, infrastrukturą, mediami, tymi, które mają charakter publiczny, z tymi, którzy przegrali wybory w październiku

- mówił podczas debaty "Media publiczne a demokracja w Polsce dzisiaj" publicysta Jacek Żakowski.

To jest bardzo trudna sprawa. Włosi podzielili się kanałami na przykład. Czy jesteśmy gotowi pomyśleć o tym, że dwójka [TVP 2 - red.] będzie PiS-owska? A jeżeli nie, to oni po dojściu do władzy, a to się stanie, zabiorą sobie znowu wszystko

- wskazywał Jacek Żakowski. Dodał, że "dziś, kiedy krew się leje z ran zadawanych przez tamtą władzę, to jest bardzo trudne".

Ale jeżeli nie przyjmiemy do wiadomości, że mamy społeczeństwo podzielone, i jeżeli się tym państwem nie podzielimy w sposób, który druga strona odbierze jako gest być może szczodry, to żadne media publiczne nie będą istniały, bo oni zbudują swoje media prywatne, a te, które my będziemy im oferować, oni po prostu odrzucą i będą stali z napisem "TVP łże", tak jak państwo stali, za co jestem ogromnie wdzięczny

- podsumował publicysta.

Wypowiedź Żakowskiego spotkała się po stronie wyborców opozycji, znanych także jako Silni Razem, spore oburzenie, a hasło "Żakowski" trafiło na szczyt trendów na platformie X (dawniej Twitter).

Czytaj więcej: Jacek Żakowski podpadł Silnym Razem

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.12.2023 18:45
Źródło: salon24.pl