Szukaj
Konto

Izrael po wyborach. Netanjahu nie będzie premierem

Izrael po wyborach. Netanjahu nie będzie premierem
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
61 ze 120 członków Knesetu zarekomendowało Bennyego Gantza, lidera koalicji Niebiesko-Białych na stanowisko szefa rządu. Eksperci nie mają wątpliwości, że dotychczasowy premier Izraela Benjamin Netanjahu jest na krawędzi i jego czas może się kończyć.
W niedzielę kancelaria prezydenta Izraela Reuwena Riwlina poinformowała, że w poniedziałek prezydent powierzy misję utworzenia rządu liderowi opozycji z sojuszu Niebiesko-Białych - gen. Benny'emu Gantzowi. Wśród sojuszników generała jest Wspólna Lista Arabów i prawicowa partia Avigdora Liebermana - Yisrael Beiteinu. Daje to 61 mandatów w liczącym 120 posłów Knesecie.

61/120 członków Knesetu rekomenduje Gantza na stanowisko premiera. Jutro prezydent Riwlin może powierzyć mu zadanie utworzenia rzadu. Nie jest pewne, że to koniec ery Netanyahu. Walka polityczna się zaostrzy


- komentuje Jarosław Kociszewski, dziennikarz i ekspert ds. Izraela i Bliskiego Wschodu.

W pierwszej kolejności Gantz musi opanować Kneset, czyli wymienić przewodniczącego i obsadzić swoimi ludźmi komisje odpowiedzialne za procedury. Do utworzenia stabilnego rządu droga daleka, bo Gantza popierają obecnie Liberman i Arabowie wykluczając współpracę w rządzie. Netanyahu i jego ludzie, w tym prezydent czy przewodniczący Knesetu, nie powiedzieli ostatniego słowa, mogą działać na zwłokę, itp. Jednak Netanyahu jest na krawędzi i rzeczywiście jego czas może się kończyć


- konkluduje redaktor.

źródło: wp.pl, nczas.com

raw
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.03.2020 12:46