Szukaj
Konto

Internauci ujawniają: To nie pierwszy przypadek handlu "pamiątkami z Holocaustu"

16.11.2025 17:46
Obóz śmierci w Auschwitz
Źródło: Pixabay/PiotrZakrzewski
Komentarzy: 0
Nie opadają emocje po skandalicznej zapowiedzi aukcji "pamiątek po Holokauście". Jej organizatorem miał być Dom Aukcyjny Felzmann. Internauci przypominają, że podobne  licytacje były już organizowane. Jako przykład podano telegram z zawiadomieniem o śmierci syna i etykietkę gazu "Zyklon".
Co musisz wiedzieć
  • Skandaliczna aukcja "pamiątek po Holokauście": niemiecki Dom Aukcyjny Felzmann planował sprzedaż dokumentów i osobistych przedmiotów należących do ofiar obozów koncentracyjnych.
  • Wśród wystawionych przedmiotów znajdowały się listy więźniów, kartoteki Gestapo, telegramy informujące o śmierci oraz etykiety gazu "Zyklon".
  • Organizacje pamięci o Holokauście zażądały natychmiastowego przerwania aukcji.
  • Dom aukcyjny wycofał przedmioty z zapowiadanej aukcji, jednak podobne licytacje miały miejsce w przeszłości .
  • Polskie władze zareagowały - prezydent RP Karol Nawrocki oczekuje, że rząd zażąda zwrotu lub wykupi wszystkie pamiątki, a koszty doliczy do rachunku reparacyjnego.

 

Skandaliczna aukcja

Niemiecki Dom Aukcyjny Felzmann chciał sprzedać na licytacji dokumenty należące do ofiar obozów koncentracyjnych. Wśród wystawionych przedmiotów są listy więźniów, kartoteki Gestapo i osobiste pamiątki. Organizacje pamięci o Holokauście zażądały natychmiastowego przerwania aukcji.
Niemiecki dom aukcyjny wycofał przedmioty z zapowiadanej na poniedziałek licytacji. Jednak komentatorzy na platformie X przypomnieli też o podobnych licytacjach w przeszłości.

Nie pierwsza taki handel

Komentator X "Profesor Halibutowany Enrico P. /urlopowany" opublikował zrzut zdjęcia z ofertą aukcji specjalnej kolekcji: "System terroru". Pod numerem 165 opisany był telegram informujący kobietę z Lublina o śmierci syna w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Na zdjęciu jest również etykieta z gazu "Zyklon". Jak czytamy, była to poczta polowa, dotycząca prześladowanych w latach 1933-1945 w obozie koncentracyjnym. To jednak z wielu ofert sprzedaży dokumentów z tamtych czasów.

Zdjęcie pochodzi ze strony Domu Aukcyjnego Felzmann. Aukcja datowana jest na maj 2019 r. i widnieje przy niej adnotacja, że należy do archiwum.

Reakcja polskich władz

Na zapowiedź, ostatecznie niedoszłej aukcji, zareagowały polskie władze.

Prezydent RP Karol Nawrocki oczekuje od polskiego rządu, żeby zażądał zwrotu, w ostateczności wykupił wszystkie pamiątki po Ofiarach zbrodni niemieckich na ziemiach polskich, a koszt tego przedsięwzięcia doliczył do ogólnego rachunku reparacyjnego!

- poinformował w niedzielę rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Zareagował też szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

Rozmawiałem z ministrem SZ Niemiec Johannem Wadephulem w sprawie planowanej w Neuss aukcji przedmiotów z czasu terroru niemieckiego podczas drugiej wojny światowej. Zgodziliśmy się, że należy zapobiec takiemu zgorszeniu

- napisał minister Sikorski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.11.2025 17:46
Źródło: tysol.pl, X