Szukaj
Konto

Holendrzy ruszyli do obrony granicy z Niemcami

14.06.2025 20:33
Ważne!
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Holendrzy organizują obywatelskie kontrole na granicy z Niemcami, aby powstrzymać migrantów. Tłem tego nowego żądania prawicowego polityka Geerta Wildersa, by wojsko przejęło kontrolę nad granicami państwa, szczególności na granicy z Niemcami, które wydalają migrantów do Holandii.
Co musisz wiedzieć
  • Lewicowo-liberalne "elity", w szczególności niemieckie, doprowadziły do kryzysu migracyjnego w Europie
  • Niemcy, którzy imigrantów masowo zapraszali, a inne państwa za ostrożność wobec masowej migracji, dziś między innymi pomocy tzw. "paktu migracyjnego" usiłuję się pozbyć imigrantów podrzucając ich państwom sąsiednim
  • W wyniku niezgody w zakresie polityki migracyjnej upadł rząd w Holandii
  • Holendrzy utworzyli patrole obywatelskie, które mają bronić granicy z Niemcami

 

Obywatelskie kontrole granicy z Niemcami

Przedstawiciele na własną rękę przeprowadzili 7 czerwca kontrole pojazdów na granicy z Niemcami. Na drodze krajowej 408, prowadzącej z niemieckiego Haren (Ems) do ośrodka przyjmowania uchodźców w holenderskim Ter Apel, w sobotni wieczór osoby wyposażone w kamizelki odblaskowe i latarki zatrzymywały samochody - donosiły media, publikując także nagrania z tych działań. Gazeta "De Gelderlander" opisuje to jako spontaniczną inicjatywę około dwunastu osób, które przeprowadziły kontrolę pojazdów na granicy z Niemcami. Nie ma dowodów na istnienie zorganizowanego ruchu o ustalonej nazwie. Według doniesień działania na granicy były koordynowane za pośrednictwem mediów społecznościowych. De Gelderlander jest znana z regionalnych reportaży, na przykład na temat wydarzeń lokalnych, kwestii społecznych lub polityki azylowej.

Holenderska policja oraz gmina Westerwolde poinformowały, że zatrzymywanie pojazdów przez obywateli jest zabronione. - Takie działania może przeprowadzać wyłącznie policja. Tego typu akcje stwarzają niezwykle niebezpieczne sytuacje na drogach - opublikowano we wspólnym oświadczeniu opublikowanym przez gazetę De Gelderlander. - Takie działania są absolutnie nieakceptowalne. De Gelderlander podaje, że w mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do kolejnych kontroli granicznych w niedzielę wieczorem.

Rząd nie był w stanie obronić granicy

We wtorek 3 maja rząd Holandii rozpadł się w wyniku sporu o zaostrzenie polityki azylowej. We wtorek Wilders ogłosił wycofanie swojej partii z koalicji czterech ugrupowań, w której jego prawicowa PVV była największą siłą. Jako powód podał niechęć pozostałych partnerów koalicyjnych do realizacji jego żądań w polityce azylowej.

Tymczasowy minister ds. migracji David van Weel wezwał obywateli 8 czerwca do zaniechania kontroli granic.

— Napływ osób ubiegających się o azyl musi zostać ograniczony. Dlatego dążymy do surowszych przepisów azylowych i lepszej kontroli granic Frustracja jest zrozumiała, ale nie wolno samodzielnie egzekwować prawa. Pozwólcie policji i straży granicznej wykonywać swoją pracę. Przestrzegajcie prawa

- apelował van Weel.

Z kolei prawicowy populista Geert Wilders nazwał akcję obywatelską fantastyczną inicjatywą.

— Takie działania powinny mieć miejsce na całej granicy

- stwierdził Wilders. Dodał, że jeśli premier nie zaangażuje natychmiast wojska do kontroli, powinniśmy robić to sami. Zadeklarował także, że chętnie weźmie udział w kolejnej akcji mieszkańców na granicy.

— Słabeuszu. Nie robisz absolutnie nic. Już dawno mógłby kazać wojsku pilnować granic i odesłać wszystkich azylantów na mocy artykułu 72 TFUE, tak jak robią to Niemcy

- napisał Wilders na X w odpowiedzi na wpis Davida van Weela.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl, oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.06.2025 20:33
Źródło: tysol.pl