Hantawirus na statku. Wiadomo, co dalej

- Po zejściu pasażerów na ląd statek MV Hondius ma popłynąć do Rotterdamu w Holandii na dezynfekcję; port przygotowuje się już na jego przyjęcie.
- Hiszpańskie władze poinformowały, że ewakuacja przebiega zgodnie z planem, pasażerowie nie mają objawów zakażenia i nie kontaktowali się z mieszkańcami Wysp Kanaryjskich.
- Według WHO na statku wykryto osiem zakażeń, w tym trzy zgony. Pasażerowie różnych narodowości są stopniowo odsyłani do swoich krajów samolotami.
Po zejściu na ląd wszystkich pasażerów wycieczkowca i uzupełnieniu paliwa w poniedziałek rano statek z częścią załogi wyruszy do Holandii, gdzie ma przejść dezynfekcję. Jak poinformował dziennik „El Pais”, port w Rotterdamie – we współpracy z personelem medycznym – przygotowuje się już na jego przybycie pod koniec przyszłego tygodnia.
Wiadomo, co dalej
Hiszpańskie władze podkreśliły, że ewakuacja pasażerów odbywa się zgodnie z planem, a żadna z osób nie wykazuje objawów zarażenia wirusem. Jak dodały, nie było żadnego kontaktu pasażerów z mieszkańcami Wysp Kanaryjskich.
Statek wycieczkowy przybył na Teneryfę, największą wyspę archipelagu, w niedzielę nad ranem. Przed południem pokład opuściło 14 obywateli Hiszpanii, którzy udali się autobusem na lotnisko, a stamtąd do Madrytu, gdzie w szpitalu wojskowym odbędą kwarantannę.
W następnej kolejności ewakuowano obywateli Francji i Kanady, którzy odlecieli do swoich krajów. W niedzielę jako ostatni ma odlecieć samolot do Stanów Zjednoczonych, natomiast na poniedziałkowe popołudnie przewidziano transport dla obywateli krajów azjatyckich, których zabierze samolot z Australii.
Według informacji WHO na statku MV Hondius stwierdzono osiem przypadków zakażenia, w tym trzy zgony. Kapitanem wycieczkowca jest Polak Jan Dobrogowski. Jak informowało wcześniej polskie MSZ, nie wymaga on pomocy medycznej.
Komentarze
Wzdłuż polskiego wybrzeża dryfuje statek widmo
Chiński statek podejrzany o uszkodzenie kabli na Bałtyku. Pekin zabiera głos

Zatonięcie jachtu w Egipcie. Para Polaków uznana za zaginionych
Rekord sprzedaży. Chodzi o przedmiot z Titanica










