Szukaj
Konto

Głos rozsądku z niespodziewanej strony? Waldemar Kuczyński: "Nie ma podstaw by przyjmowała ich Polska. Pora przestać rwać szaty"

28.08.2021 23:01
Straż Graniczna w Usnarzu
Źródło: Screen YouTube Obiektyw Podlaskie24.pl
Komentarzy: 0
- Jak widać ci ludzie są pod opieką służb, czyli państwa białoruskiego. Nie ma żadnych, ale to żadnych podstaw, by miała w jakiejkolwiek formie przejmować ich Polska. I chyba pora przestać rwać szaty, że umierają tam z głodu i chorób - pisze Waldemar Kuczyński na Twitterze, były dziennikarz tygodnika Solidarność z czasów Tadeusza Mazowieckiego, minister przekształceń własnościowych w rządzie Mazowieckiego, obecnie nieprzejednany "obrońca demokracji" udostępniając film Straży Granicznej, na której widać roznoszących żywność wśród imigrantów białoruskich policjantów.

- Jak długo chciałby pan tak spędzać czas, nawet będąc zdrowym i najedzonym?

- pyta jednak z internautek

- Poprosiłbym Białoruś o zabranie mnie z nad granicy, albo odesłanie do Iraku.

- odpowiada Kuczyński

Operacja "Śluza"

W Polsce rozpętano histerię. Politycy opozycji, celebryci i "obrońcy praw człowieka" robią wszystko by de facto udrożnić łukaszenkowski kanał przerzutu ludzi do Polski.

Białoruski opozycyjny dziennikarz Tadeusz Giczan opisuje proceder nazywany przez białoruskie służy "Operacją śluza", który to system powstał już lata temu i miał służyć wywieraniu przy pomocy imigrantów presji na UE, by wymusić na niej przekazania funduszy "na ochronę". Jednak po tym jak Białoruś porwała samolot Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie i po fali krytyki z jaką miał się w związku z tym spotkać reżim, Łukaszenka powiedział:

- Zatrzymywaliśmy narkotyki i migrantów - teraz sami będziecie ich łapać

A od słów przeszedł do czynów

Ogromnie zwiększono ilość lotów z Iraku do Białorusi. Na liniach pomiędzy tymi krajami zaczęły też kursować większe samoloty, a zachęceni słowami Łukaszenki Irakijczycy zaczęli organizować się w mediach społecznościowych, by ruszać na Białoruś, a de facto w kierunku granic UE.

Imigranci wykupują wycieczki turystyczne na Białoruś w cenie od 600 do 1000 dolarów. Na miejscu mają mieć przygotowanych specjalnie na ich użytek kilka hoteli i być pod opieką białoruskich służb, które dostarczają ich pod granicę.

Czytaj więcej: "Operacja śluza". Skąd się wzięli imigranci na granicy? Białoruski dziennikarz opisał proceder przemytu ludzi przez Łukaszenkę

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.08.2021 23:01
Źródło: Twitter