Globalna awaria informatyczna. Ekspert wyjaśnia, gdzie tkwi błąd

Poprawka do antywirusa firmy CrowdStrike zawierała błąd, który powodował, że system Windows wpada w tzw. pętlę śmierci - ocenił w piątek dla Polsat News ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Piotr Konieczny, odnosząc się do globalnej awarii systemów, która dotknęła wiele firm i instytucji.
Ekspert wyjaśnia: Poprawka do antywirusa zawierała błąd
Programiści odpowiedzialni za antywirus nowej generacji (...), produkowany przez firmę CrowdStrike wypuścili poprawkę. (...) Ta poprawka zawierała błąd. Błąd, który jest tragiczny w skutkach. Po zainstalowaniu tej poprawki system Windows (...) nie startuje do końca - on się zawiesza i wpada w taką "pętlę śmierci"
- powiedział Piotr Konieczny. Dodał, że w takiej sytuacji każdy start Windowsa kończy się restartem systemu, co uniemożliwia jego pełne uruchomienie.
Jak ocenił, aby zaradzić awarii wystarczy usunąć jeden plik z systemu, jednak do wykonania tej czynności niezbędne są uprawnienia administratora na danym komputerze, a użytkownicy końcowi w firmach i instytucjach zazwyczaj takich uprawnień nie mają. Zaznaczył, że w efekcie pracownicy będą musieli udać się ze sprzętem do informatyka we własnej firmie. Zwrócił też uwagę, że te najbardziej problematyczne sytuacje - tj. np. awarie na lotniskach - dostaną najwyższy priorytet. "(...) tam już od godziny pracują administratorzy, którzy w sposób sukcesywny dokonują poprawek i podnoszą systemy do życia" - powiedział ekspert.
"Problemem nie jest sam Microsoft"
Konieczny stwierdził również, że "problemem nie jest sam Microsoft".
To jest wina związana z zewnętrznym oprogramowaniem, które dobrowolnie zainstalowali użytkownicy (...). Oni mogli wybrać innego antywirusa, co (...) dzisiaj pewnie by ich uratowało (...)
- powiedział Konieczny. I zaznaczył, że problem nie wynika "z konkretnego systemu" lub "konkretnego oprogramowania", ale z błędu ludzkiego, który "prędzej czy później się pojawi". Wyjaśnił też, że oprogramowanie antywirusowe musi mieć "olbrzymie uprawnienia" i dlatego startuje ono na samym początku pracy systemu.
Jeśli w tym oprogramowaniu (antywirusowym - red.), z takimi olbrzymimi uprawnieniami, pojawi się jakikolwiek błąd, to jest to błąd tragiczny w skutkach
- wytłumaczył ekspert skalę problemu obecnej awarii.
Dodał, że z początku, gdy sytuacja rozwijała się na całym świecie i nie było jeszcze wiadomo, co jest przyczyną awarii, wiele dużych firm i instytucji podjęło decyzję, aby nie włączać w ogóle swoich komputerów, po to, żeby zrozumieć na czym polega sytuacja i nie ryzykować np. utratą danych klientów.
Globalna awaria informatyczna
Według strony Downdetector, która monitoruje zakłócenia, od nocy z czwartku na piątek zarejestrowano liczne problemy w działaniu stron internetowych zawierających aplikacje Microsoftu - początkowo w Stanach Zjednoczonych, a potem w krajach w innych częściach świata. Microsoft Azure, platforma cyfrowa w chmurze służąca do administrowania aplikacjami i usługami, potwierdził w mediach społecznościowych, że stwierdzono problemy, które są obecnie analizowane, i trwa praca nad ich rozwiązaniem.
Utrudnienia w ruchu lotniczym
W Stanach Zjednoczonych zawieszono loty linii American Airlines, Delta Airlines, United Airlines i Allegiant Air, w Europie problemy zgłaszają m.in. Lufthansa, Air France, KLM, SAS. Awaria dotknęła też szwajcarskie firmy: Swissguide, zajmującą się kontrolą lotów, oraz Swissport, obsługującą pasażerów i ładunki na lotniskach na całym świecie.
Zakłócenia systemów usług publicznych
Poważne zakłócenia w funkcjonowaniu systemów usług publicznych zgłaszane są także m.in. w Wielkiej Brytanii, Japonii, Czechach, Hiszpanii. Problemy zgłosiły także władze Australii, gdzie w piątek sparaliżowane zostały media, banki i firmy telekomunikacyjne. Rzecznik MSW w Canberze przekazał, że źródło problemu wydaje się leżeć po stronie globalnej firmy CrowdStrike zajmującej się cyberbezpieczeństwem.
Lotnisko Chopina apeluje
W piątek rano wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał na portalu X, że "obecnie w Polsce systemy infrastruktury krytycznej działają płynnie". Dodał, że "na tę chwilę nie ma powodów do niepokoju".
Lotnisko Chopina poprosiło z kolei pasażerów o weryfikowanie statusu lotu z powodu utrudnień. "W związku z licznymi sygnałami o występujących utrudnieniach w systemach odpraw przewoźników prosimy o weryfikacje statusu lotu bezpośrednio u przewoźnika (w aplikacji lub na stronie internetowej)" - podano we wpisie zamieszczonym na profilu lotniska na Facebooku.
Komentarze
Windows 11 Home czy Pro? Jak wybrać najlepszą wersję dla siebie?

Chiński atak cybernetyczny. USA ogłosiły sankcje

Afera CrowdStrike. Świat na granicy paniki


