Gen. Keith Kellogg do Polski: Nie idźcie w stronę własnej broni atomowej

- Gen. Keith Kellogg zaapelował, by Polska nie rozwijała własnej broni jądrowej, podkreślając ryzyko wyścigu zbrojeń i destabilizacji bezpieczeństwa.
- Wskazał, że Europa korzysta z parasola nuklearnego NATO i USA, a jego zdaniem to wystarczające zabezpieczenie dla państw regionu.
- Jednocześnie pochwalił Polskę za zwiększanie wydatków na obronność i wzmacnianie potencjału militarnego w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.
- Eksperci zwracają uwagę, że Polska ma potencjał technologiczny do budowy broni jądrowej, ale kluczowe bariery mają charakter polityczny, zwłaszcza sprzeciw USA i zobowiązania międzynarodowe.
"Kto wie, co wydarzy się w przyszłości, jeśli zrobicie coś takiego?"
Wolałbym, aby nikt więcej na świecie nie sięgał po broń nuklearną. Mamy już dziewięć potęg nuklearnych. Faktem jest, że Francja i Wielka Brytania też są potęgami nuklearnymi, a do tego istnieje również parasol ochronny USA nad Europą. Zamierzamy wypełnić nasze zobowiązania wynikające z artykułu piątego w ramach NATO
- powiedział gen. Kellogg pytany o ewentualne działania Polski zmierzające do pozyskania własnej broni jądrowej. W jego opinii powiększenie klubu państwa atomowych "to jest coś, co powinniśmy po prostu zostawić w spokoju".
Kiedy zaczynasz rozwijać broń nuklearną, rozpoczynasz nuklearny wyścig zbrojeń. Do gry mogą wejść Niemcy. Mogą się zaangażować też inne kraje i gdzie to się zatrzyma? To też jeden z powodów, dla których obecnie jesteśmy zaangażowani na Bliskim Wschodzie. Mówiliśmy o Iranie. Po prostu nie chcemy, aby mieli broń nuklearną z powodu ryzyka destabilizacji na Bliskim Wschodzie
- podkreślił generał. Wskazał także, iż "współpraca z potęgą nuklearną znacznie różni się od współpracy z państwem nienuklearnym".
Kto wie, co wydarzy się w przyszłości, jeśli zrobicie coś takiego? Wyraźnie popieram rezygnację z opcji nuklearnej i poleganie na parasolach ochronnych, które są również w Europie. Nie sądzę także, aby w najbliższym czasie w Europie wybuchła wojna nuklearna
- podsumował Keith Kellogg.
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Pałac Prezydencki odpowiada Tuskowi. "Ze specjalną dedykacją"
- ZUS wydał pilny komunikat
- Skazana na 6 lat działaczka KO z Kłodzka czuje się ofiarą. Szokujące słowa po wyroku
- Tragiczny wypadek pod Bydgoszczą. Nie żyje Janusz Ratajczak
- Dwa ważne pytania dotyczące przyszłości Polski
- Przyszły właściciel TVN ogłosił zwolnienia. Tak się tłumaczy stacja
"Polacy wykonali świetną robotę"
Jednocześnie generał podkreślił zasługi Polski na polu zwiększania swojego potencjału obronnego.
Polacy wykonali świetną robotę. Zwiększyli swój potencjał obronny i zdają sobie sprawę, że potencjalnie istnieje zagrożenie na granicy z Rosją, jeśli Rosjanie odniosą sukces na Ukrainie. Myślę, że macie rację i właściwe spojrzenie na to, co nas czeka
- podsumował były doradca Donalda Trumpa.
Ekspert: Polska mogłaby samodzielnie zbudować broń jądrową
Polska posiada potencjał, by samodzielnie skonstruować broń jądrową - mówił w Studiu PAP ekspert Strategy & Future Albert Świdziński. Jego zdaniem zasadnicze przeszkody mają charakter polityczny, a najważniejszym czynnikiem blokującym ewentualną nuklearyzację Polski byłaby postawa Stanów Zjednoczonych.
To jest gigantyczny projekt przemysłowy. Wymaga stworzenia dziesiątków odnóg przemysłu, zanim w ogóle przejdziemy do konstrukcji broni jądrowej, więc to nie jest łatwe. Natomiast państwa takie jak Korea Północna, Pakistan, Indie były w stanie stworzyć własną broń jądrową już dekady temu głównie własnym sumptem
- powiedział. Jak podkreślił, w przypadku opracowania ładunku nuklearnego broni termojądrowej mówimy o technologii pochodzącej jeszcze z lat 60. XX w., toteż sama wiedza technologiczna nie stanowi dziś głównej bariery. Również opracowanie środków jej przenoszenia, systemów dowodzenia i kontroli, stworzenie od podstaw całego przemysłu - pomimo że byłoby bardzo drogim przedsięwzięciem - nie przekracza możliwości średniego państwa, jakim jest Polska.
Jednak w ocenie Świdzińskiego kluczowe ograniczenia mają charakter polityczny, przy czym zauważył, że jeśli sam proces zakończyłby się powodzeniem, to byłby bardzo ryzykowny, kosztowny i obarczony szeregiem problemów.
Jego zdaniem stworzenie przez Polskę broni jądrowej z oczywistych względów nie jest w interesie Rosji, ale także naszych sojuszników w ramach NATO. Nasz kraj jest także stroną układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), który formalnie nie zabrania wzbogacania uranu, ale - jak zauważa - w praktyce państwa spoza "klubu nuklearnego" mają bardzo ograniczone możliwości rozwijania pełnego cyklu paliwowego. Wyjątkiem jest Japonia.
W ocenie eksperta najważniejszym czynnikiem blokującym ewentualną nuklearyzację Polski byłaby postawa Stanów Zjednoczonych, z którymi jesteśmy w relacji określanej jako "patron-klient". Waszyngton historycznie przeciwdziałał takim ambicjom u swoich sojuszników, obawiając się zarówno utraty wpływów politycznych, jak i ryzyka tzw. wciągnięcia w konflikty przez bardziej asertywne państwa posiadające broń jądrową.
Klient nie ma pełnej zdolności zarządzania eskalacją, to znaczy nie możemy sobie powiedzieć, że "my teraz chcemy zaatakować Moskwę, żeby zadać ból", bo Amerykanie chcą kontrolować tę eskalację, żeby uniknąć na przykład bycia wciągniętymi w wojnę w sposób, którego nie kontrolują. To jest ten sam powód, dla którego Amerykanie nie tylko nie będą chętni, bo nigdy nie są chętni, ale aktywnie zwalczaliby nasze próby nuklearyzacji, dopóki jesteśmy z nimi w formalnym sojuszu
- podkreślił.
Stanowisko polskich władz
Premier Donald Tusk na początku marca br. przekazał, że "Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego". Wcześniej, w połowie lutego br., prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że jest "wielkim zwolennikiem" przystąpienia Polski do projektu jądrowego i przyznał, że "Polska powinna rozważyć rozwój własnej broni jądrowej".
Nuclear sharing
Nuclear sharing to mechanizm NATO, którego kluczowy filar stanowią Stany Zjednoczone. W jego ramach w kilku państwach europejskich, w tym na terytorium Niemiec, rozmieszczone są amerykańskie głowice jądrowe. O parasolu nuklearnym mówił już w 2025 r. prezydent Francji Emmanuel Macron, rozpoczynając debatę na temat ochrony partnerów Paryża w Europie poprzez francuskie odstraszanie nuklearne.
Prof. Romuald Szeremietiew: Sprawdzian Trumpa wypadł dla sojuszników USA fatalnie!
Dziennikarka TVP w akcji: Polska nie wyśle do Iranu swoich… lotniskowców

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska
Uchwała Tuska ws. SAFE to wstęp do wrogiego przejęcia Polski


