Szukaj
Konto

Fala bankructw w Niemczech

22.02.2024 17:23
Wykres
Źródło: fot. pixabay.com
Komentarzy: 0
Römertopf, Arko, Hussel czy Eilles - wiele znanych firm znalazło się ostatnio w stanie niewypłacalności. Czy są to odosobnione przypadki, czy może przykłady rosnącej fali? – pyta Tagesschau.

Niemieckie medium zwraca uwagę, że w ostatnim czasie upadły znane firmy takie jak "tradycyjny producent Römertopf, liczne marki modowe, a ostatnio Arko, sprzedawca kawy i herbaty Eilles czy firma cukiernicza Hussel".

CZYTAJ TAKŻE: "To wyrok śmierci". Trzaskowski zabiera głos ws. CPK

O jakiej skali mowa?

Reint Gropp, dyrektor Leibniz Institute for Economic Research Halle, w rozmowie z Tagesschau ostrożnie podchodzi do określenia "fala bankructw" pomimo wysokiej liczby niewypłacalności przedsiębiorstw w ostatnim czasie.

- Nie spodziewamy się, że liczba niewypłacalności ponownie spadnie. Nie mogę jednak powiedzieć, czy jest to fala - stwierdził.

CZYTAJ TAKŻE: Są pierwsze pozwy prokuratorów przeciwko Bodnarowi

Efekt rządowej kroplówki?

Stowarzyszenie Syndyków Masy Upadłościowej uspokaja i zwraca uwagę, że obecny wzrost niewypłacalności przedsiębiorstw osiągnął dopiero poziom sprzed pandemii koronawirusa i "daleko mu do szczytów kryzysu finansowego".

"W marcu 2016 r. 1099 firm złożyło wniosek o niewypłacalność w Niemczech; w styczniu tego roku liczba niewypłacalności wyniosła 1077 - mniej więcej tyle samo, co wiosną 2016 roku" - podkreślono.

Tagesschau uważa, że obecna fala bankructw w Niemczech "wynika głównie z niskiej liczby upadłości w czasie pandemii" i tzw. finansowej kroplówki, którą firmy otrzymały od rządu.

CZYTAJ TAKŻE: To koniec legendarnego serialu TVP?

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.02.2024 17:23
Źródło: Tagesschau