Eva Kaili wydała oświadczenie. Twierdzi, że padła ofiarą spisku

Eva Kaili zabrała głos w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem "El Mundo". Nie ma wątpliwości, że padła ofiarą spisku.
- Szpiegowali oni prace komisji PE. Jest to naruszeniem prawa europejskiego. Fakt, że posłowie PE są inwigilowani przez służby specjalne, powinien budzić zaniepokojenie - powiedziała Kaili.
Zapewniła przy tym, że jej prawnicy mają dowody na potwierdzenie jej słów.
- Nigdy nie oferowano mi pieniędzy z żadnego kraju i nigdy nie zostałam przekupiona - dodała.
Kaili odpiera zarzuty
Kaili uważa, że w Hiszpanii dokonano sfałszowania dowodów przeciwko niej. Chodzi o posiadanie przez nią wielomilionowych kont w Panamie. W ubiegłym roku eurodeputowana została zatrzymana w związku z zarzutami korupcji. Twierdziła, że nie jest winna, pomimo faktu zabezpieczenia w jej domu 150 tys. euro.
Eva Kaili wyjaśnia, że środki te nie należały do niej, a do europosła włoskiej Partii Demokratycznej Pier Antonio Panzeriego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Strzelanina przy remizie w miejscowości Zadębce. Jedna osoba ranna
Orbán o żądaniu szefowej KE: „Próba pomocy alkoholikowi poprzez wysłanie mu kolejnej skrzynki wódki”
Bruksela: Skandal korupcyjny na Ukrainie nie wpłynie na jej proces akcesji do UE

Anna Wiejak: Żeby pomoc Ukrainie była efektywna, kraj ten musi uporać się z korupcją

Umarzanie afer, nagradzanie lojalnych – tak działa państwo Tuska


