Eksperyment nad Wisłą 2.0

- Polska pogrąża się w kryzysie gospodarczym, instytucjonalnym i finansowym
- Rząd Donalda Tuska stosuje metody pozbawione podstawy prawnej
- Klaus Bachmann publikuje w Berliner Zeitung kolejny tekst uderzający w polską suwerenność
"Nie dotykajmy Polnordu"
Nielegalna komisja śledcza, powołana przez ludzi, którzy jeszcze niedawno krzyczeli o "państwie prawa", właśnie złożyła zawiadomienie na Zbigniewa Ziobrę. O co chodzi? O to, że za jego czasów CBA dostało środki na walkę z przestępczością i agenturą. A że na liście obiektów kilku śledztw znalazło się paru obecnych decydentów - no to już grzech niewybaczalny.
Michał Woś w Sejmie słusznie nazwał ten spektakl orwellowskim światem równych i równiejszych. I trudno mu odmówić racji. Bo kiedy komisja złożona z posłów Platformy odmawia przesłuchania Romana Giertycha czy Stanisława Gawłowskiego, powołując się na "niewygodne nagrania" i szkodę dla ich obozu politycznego, a resort sprawiedliwości gra składami sędziowskimi, by mieć nad nimi kontrolę, to nawet Orwell by się zarumienił. "Nie dotykajmy Polnordu" - cytuję Onet. Bo przecież są święte krowy.
Niemiecki skok na polskie złoto
W tym samym czasie niemiecki mentor rządzącej koalicji, Klaus Bachmann, publikuje tekst, który mógłby służyć jako instrukcja zamachu na niezależność państwa. Wzywa Donalda Tuska do "nielegalnego" usunięcia prezesa NBP i przejęcia rezerw banku centralnego. Złota Glapińskiego - 260 miliardów złotych - wystarczy, by zasypać dziurę budżetową i kupić sobie kilka procent w sondażach. To już nie jest publicystyka, to podręcznik politycznej grabieży.
A przecież my już ten film widzieliśmy. Pamiętne taśmy Sowy - rozmowa Belki z Sienkiewiczem o "drukowaniu pieniędzy" dla Platformy, byle PiS nie wygrał wyborów. I zaraz po tym - projekt ustawy, dokładnie taki, o jakim rozmawiali. Rostowski wylatuje, Belka dostaje większe kompetencje, a premier Tusk udaje, że nic nie wie.
Eksperyment nad Wisłą
Dziś historia wraca w nowym wydaniu. Tam był "skok na OFE", teraz może być "skok na złoto". Mechanizm ten sam - manipulacja długiem, kreatywna księgowość, propaganda o "odpowiedzialności za państwo" kosztem polskiego majątku. I ten sam cel: byle tylko utrzymać władzę. Eksperyment nad Wisłą trwa. Tyle że to już nie eksperyment polityczny. To test na odporność Polaków - na bezczelność, hipokryzję i krótką pamięć.




