Szukaj
Konto

Ekspert: Gdyby wykładnię Żurka potraktować poważnie, mielibyśmy kompletną anarchię

20.10.2025 17:09
Waldemar Żurek
Źródło: PAP/Piotr Polak
Komentarzy: 0
Wycofanie się z losowego przydzielania spraw sędziom wskazane przez Waldemara Żurka krytykuje Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska w rozmowie z Interią. Ekspert ostrzega, że rozwiązania proponowane przez ministra sprawiedliwości stwarzają realne zagrożenie dla porządku prawnego w państwie. – Gdyby wykładnię Waldemara Żurka poważnie potraktowały organy państwa, to mielibyśmy kompletną anarchię, bo każdy szef każdej instytucji mógłby sobie sam decydować, który przepis danego dnia go obowiązuje, a który nie – mówi Bartosz Pilitowski. 
Co musisz wiedzieć
  • Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska ostrzega, że działania ministra tworzą precedens do łamania prawa.
  • System losowy wcześniej ograniczał możliwość manipulacji przy przydziale spraw i zwiększał przejrzystość.
  • Minister działa wbrew opiniom kolegiów sędziów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
  • Pomimo ryzyka anarchii w sądach i politycznego wpływu na wymiar sprawiedliwości sędziowie nie reagują powszechnym protestem.

 


Ryzyko manipulacji i pełna władza prezesów

Wycofanie losowego systemu sprawia, że prezesowie sądów otrzymali niemal nieograniczoną władzę przy ustalaniu składów, co w praktyce może służyć politycznym interesom.

- Delegowanie tak poważnych kompetencji do organów wewnętrznych sądów daje prezesowi sądu nieograniczoną władzę - powiedział Bartosz Pilitowski.

W sprawie tzw. neosędziów oczekiwałbym od ministra wzięcia odpowiedzialności za taką wykładnię. Tymczasem minister w rozporządzeniu, które obowiązuje, zawarł zapis, że każdy sąd sam sobie teraz decyduje o składach

- stwierdził.

Pilitowski przypomina, że system losowy ograniczał pole do manipulacji przy przydziale spraw, np. w przypadku wniosków aresztowych.

Prokuratorzy doskonale wiedzą, kiedy wysłać wniosek tak, aby zwiększyć jego szanse na zatwierdzenie. Niektóre prokuratury wręcz otwarcie pytały pismem oficjalnym sądy, żeby wysyłały im harmonogram dyżurów sędziów.

Ignorowanie opinii kolegiów i brak kontroli

Jak przyznaje ekspert, minister Żurek, wbrew opiniom kolegiów sądów, powołuje się na możliwość odwoływania prezesów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, co ogranicza mechanizmy kontroli.

W mojej opinii minister Żurek wtedy właśnie przekroczył Rubikon, czyli zadziałał, łamiąc zasadę praworządności i art.7 Konstytucji RP, mówiący, że organy państwa mogą działać tylko na podstawie i w granicach prawa. To jest precedens, na który w przyszłości każdy następny minister może się powołać

- stwierdził ekspert.

Brak masowego sprzeciwu sędziów

Bartosz Pilitowski podkreślił, że mimo powagi sytuacji nie ma masowego protestu środowiska sędziowskiego ani gremiów prawniczych:

To, co robi dziś minister Żurek, nie spotyka się z masowym protestem prawników, środowisk prawniczych, sędziów, stowarzyszeń sędziowskich międzynarodowych, zrzeszeń sędziów i tak dalej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.10.2025 17:09
Źródło: interia.pl