Szukaj
Konto

Eksperci, badacze i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności

13.12.2021 16:30
Eksperci, badacze i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności
Źródło: fot. M. Żegliński
Komentarzy: 0
Podczas wydarzenia „Fenomen ruchu Solidarność – 40. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce”, organizowanego w redakcji „Tygodnika Solidarność”, odbyły się dwa panele dyskusyjne.

Panel "Fenomen ruchu Solidarności" poprowadził Krzysztof Świątek. W dyskusji udział wzięli: prof. Sławomir Cenckiewicz, prof. Andrzej Zybertowicz, dr Robert Derewenda i dr Grzegorz Wołk. Paneliści zastanawiali się chociażby nad odpowiedzią na pytanie, czy powstanie Solidarności od razu było obarczone tym, że stan wojenny prędzej czy później zostanie wprowadzony?

- Z chwilą podpisania porozumień sierpniowych zaburzona została cała konstrukcja ustrojowa Polski Ludowej. Solidarność nie była tylko ruchem związkowym, ale ruchem dążącym do niepodległości kraju. Dlatego nie dało się go wpasować w ramy ustrojowe. I stąd od początku pojawiały się plany i projekty na wprowadzenie stanu wojennego. Sam los Solidarności był więc przesądzony. Komuniści w tamtym okresie skazali ją na śmierć. Stąd 13 grudnia 1981 roku wprowadzono siłowe rozwiązanie, by osiągnąć jej delegalizację i móc powołać nowe reżimowe związki zawodowe - mówił prof. Sławomir Cenckiewicz.

Doradca społeczny Prezydenta RP prof. Andrzej Zybertowicz podkreślał, że wiele spraw związanych z wprowadzeniem stanu wojennego jest jeszcze do zbadania przez dzisiejszych badaczy i naukowców. - Fenomen Solidarności musimy potraktować poważnie. Fenomenem jest coś unikalnego. Jeśli ktoś mówi o potrzebie powrotu do ducha Solidarności, z przekonaniem, że w jakiś sposób 10 milionów ludzi zostanie znów uniesionych patriotyzmem, to jest to niebezpieczna iluzja społeczna. Fenomen Solidarności polegał na tym, że unikalny, historyczny splot zdarzeń spowodował pewien zryw w społeczeństwie, które było mało pluralistyczne. Dzisiaj zadanie jakie musimy stawiać przed naszym systemem edukacyjnym to zachowanie przestrzeni wolności w ramach pluralizmu - przekonywał prof. Zybertowicz.

W kolejnym panelu, prowadzonym przez Miłosza Lodowskiego, zaproszone osoby zastanawiały się nad odpowiedzią na pytanie: czy daliśmy się wtedy po raz pierwszy podzielić? Wśród panelistów znaleźli się: Piotr Semka, Rafał Dudkiewicz i Jakub Krupa. Podkreślali oni, że Solidarność skupiła wszystko, co w Polakach było najlepsze i najpiękniejsze. - Pamiętam, gdy powstała Solidarność, ludzie stali się bardziej aktywni w różne działania. Wielu starało się być lepszymi ludźmi - wspominał Piotr Semka. - Po wprowadzeniu stanu wojennego ludzi zaczęto straszyć i nastawiać między sobą. Doskwierająca w społeczeństwie była też pewna próżnia w postaci braku kardynała Stefana Wyszyńskiego - dodawał Rafał Dudkiewicz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.12.2021 16:30
Źródło: własne