Dramat na Wimbledonie. Niepokojące słowa Mai Chwalińskiej

- Maja Chwalińska odpadła w pierwszej rundzie Wimbledonu.
- Chwalińska podczas meczu niefortunnie upadła i do tego czasu gra wyraźnie się pogorszyła.
- Polska tenisistka przyznaje, że pod koniec drugiego seta zaczęły ją łapać skurcze w całym ciele.
Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu.
Dramat Mai Chwalińskiej na Wimbledonie
Chwalińska świetnie rozgrywała swój mecz. Polka miała nawet piłkę meczową, gdy nagle niefortunnie upadła i doznała bolesnej kontuzji. Od tego momentu Chwalińska nie była w stanie kontynuować skutecznej gry.
Maja Chwalińska przegrała z tenisistką z Taljandii Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu.
Niepokojące słowa Mai Chwalińskiej
Już pod koniec drugiego seta zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele. Myślę, że ich źródło nie było czysto fizyczne. Na pewno miał też udział stres, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam perfekcyjnych przygotowań. To był jeden z najcięższych meczów w mojej karierze. Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej
- powiedziała Chwalińska.
Komentarze
To koniec. Dramat Mai Chwalińskiej na Wimbledonie
Jedno pytanie przed Wimbledonem. Odpowiedź Polki skradła show
Chwalińska czeka na decyzję ws. dzikiej karty. Wimbledon wydał komunikat
Tak polscy kibice przywitali Maję Chwalińską [WIDEO]
Olbrzymi awans Chwalińskiej w rankingu WTA










