Szukaj
Konto

Dramat na Wimbledonie. Niepokojące słowa Mai Chwalińskiej

Dramat na Wimbledonie. Niepokojące słowa Mai Chwalińskiej
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube | Autor: Roland-Garros | Maja Chwalińska
Maja Chwalińska żegna się z Wimbledonem po przegranym meczy w pierwszej rundzie turnieju. Polska tenisistka, która doznała kontuzji zabrała głos. Padły niepokojące słowa.
Co musisz wiedzieć:
  • Maja Chwalińska odpadła w pierwszej rundzie Wimbledonu.
  • Chwalińska podczas meczu niefortunnie upadła i do tego czasu gra wyraźnie się pogorszyła.
  • Polska tenisistka przyznaje, że pod koniec drugiego seta zaczęły ją łapać skurcze w całym ciele.

Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu.

Dramat Mai Chwalińskiej na Wimbledonie

Chwalińska świetnie rozgrywała swój mecz. Polka miała nawet piłkę meczową, gdy nagle niefortunnie upadła i doznała bolesnej kontuzji. Od tego momentu Chwalińska nie była w stanie kontynuować skutecznej gry.

Maja Chwalińska przegrała z tenisistką z Taljandii Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu.

Niepokojące słowa Mai Chwalińskiej

Już pod koniec drugiego seta zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele. Myślę, że ich źródło nie było czysto fizyczne. Na pewno miał też udział stres, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam perfekcyjnych przygotowań. To był jeden z najcięższych meczów w mojej karierze. Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej

- powiedziała Chwalińska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.06.2026 17:03
Źródło: Tysol.pl