Szukaj
Konto

Dowództwo Generalne odpowiada na zarzuty dotyczące polskiej obrony przeciwlotniczej

16.11.2022 13:08
Ważne!
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Jak donosiły media, w miejscowości Przewodów w południowo-wschodniej Polsce doszło do wybuchu. Eksplodowała rakieta, która miała spaść na terytorium RP.

W wyniku wybuchu zginęły dwie osoby. Wstępne doniesienia mówią o upadku na terytorium Polski rakiety ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. W związku ze zdarzeniem pojawiły się zarzuty na temat polskiej obrony przeciwlotniczej. Na te zarzuty odpowiada Dowództwo Generalne na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.

- Żadna armia nie dysponuje systemem obrony powietrznej, który chroni terytorium całego kraju. Atak rakietowy charakteryzuje się punktowym uderzeniem w wybrany cel, a nie niszczeniem wielu celów na dużych obszarach. Zadaniem systemów jest m. in. obrona infrastruktury krytycznej.

- pisze Dowództwo Generalne

Ukraińska rakieta

- Absolutnie nic nie wskazuje na to, że zdarzenie w Przewodowie było to intencjonalny atak na Polskę; nie mamy żadnych dowodów, że rakieta została wystrzelona przez Rosję; jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony

- powiedział dziś prezydent Andrzej Duda.

Poinformował, że była to najprawdopodobniej rakieta S-300 produkcji rosyjskiej, prawdopodobnie wyprodukowana w latach 70.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.11.2022 13:08
Źródło: TT/ PAP