Szukaj
Konto

"Czy GW właśnie napisała, że dziennikarce TVP płaci sztab Trzaskowskiego?"

17.04.2025 08:49
Kandydat na prezydenta RP Rafał Trzaskowski
Źródło: PAP/Wojtek Jargiło
Komentarzy: 0
"Czy Gazeta Wyborcza właśnie napisała, że czołowej dziennikarce TVP w środku kampanii wyborczej wynagrodzenie płaci komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego?" – napisał w mediach społecznościowych dziennikarz Patryk Słowik, komentując niejasności związane z debatą, która miała być zorganizowana przez sztab kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Debaty w Końskich

W zeszły piątek na rynku w Końskich (woj. świętokrzyskie) o godz. 18:50 odbyła się zorganizowana przez Telewizję Republika, Telewizję wPolsce24 oraz Telewizję Trwam debata prezydencka. Stawiło się na niej wielu kandydatów, ale zabrakło kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, którego sztab zorganizował własne wydarzenie w hali w Końskich.

W debacie wzięli udział: Krzysztof Stanowski, Karol Nawrocki, Szymon Hołownia, Joanna Senyszyn oraz Marek Jakubiak.

Z kolei debata, która miała być zorganizowana przez sztab Rafała Trzaskowskiego, miała odbyć się o godz. 20:00, ale o tej godzinie w hali w Końskich nie było jeszcze niemal wszystkich kandydatów. Na antenie TVN24 można było ujrzeć napis "Za chwilę debata w Końskich" oraz "Oczekiwanie na debatę w Końskich". Wszystko przez to, że od godz. 18:50 trwała debata prezydencka zorganizowana przez Telewizję Republika, Telewizję wPolsce24 oraz Telewizję Trwam.

Kandydaci, zapytani podczas debaty na rynku w Końskich o to, czy wybiorą się na debatę, która miała być zorganizowana przez sztab Rafała Trzaskowskiego, odparli, że pójdą tam wspólnie. Tak też się stało, co poskutkowało opóźnieniem drugiej debaty o niespełna godzinę.

Niejasności wokół debaty w Końskich

Debata w Końskich, która miała być zorganizowana przez sztab Trzaskowskiego, nadal budzi emocje. Jak podaje w artykule "Gazeta Wyborcza" jeden z posłów PiS, powołując się na ekspertów miał ogłosić, że TVP za transmisję debaty w Końskich "zapłaciła 2-3 mln zł".

Z naszych nieoficjalnych ustaleń w sztabie wynika, że całkowite koszty debaty to ok. 600 tys. zł - to cena m.in. za wynajęcie hali, ekrany, pulpity, światła. W tym są wynagrodzenia dla prowadzącej i wydawcy, którzy zresztą pracują w spółce na etatach. Czyli TVP nie płaciła za to widowisko

- czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dalej "GW" porównała debatę z Końskich do debaty prezydenckiej z 2020 r.

Dla porównania, prezydencką debatę w Końskich z 2020 r., na której był tylko Duda, TVP Jacka Kurskiego zapłaciła niemal 853 tys. zł. Bo wtedy to TVP - a nie sztab wyborczy kandydata PiS na prezydenta - była organizatorem debaty

- podaje "Wyborcza".

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych dziennikarz Patryk Słowik.

Czy Gazeta Wyborcza właśnie napisała, że czołowej dziennikarce TVP w środku kampanii wyborczej wynagrodzenie płaci komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego?

- czytamy we wpisie Patryka Słowika.

Całą sytuację skomentował również Michał Wróblewski.

Sztab KO wydał na debatę w Końskich 600 tys. zł - pisze "GW"

- napisał dziennikarz.

Trzaskowski odrzucił propozycję debat w Republice. Jak to ocenili Polacy?

Z kolei, jak pokazuje badanie SW Research w Onecie, respondenci negatywnie oceniają decyzję kandydata KO. Dodajmy, że od tego czasu poparcie dla Rafała Trzaskowskiego zaliczyło spory spadek.

W sondażu zapytało ankietowanych: "Jak oceniasz decyzję Rafała Trzaskowskiego, żeby nie pojawić się na debatach organizowanych 11 i 14 kwietnia przez Telewizję Republika?". Okazuje się, że największa grupa nie podziela decyzji kandydata.

Wariant "negatywnie" wybrało 44,8 proc. Odpowiedź "pozytywnie" wybrało 34,8 proc. osób. Z kolei "trudno powiedzieć/nie mam zdania" to wybór 20,4 proc. uczestników badania.

Szczegóły sondażu SW Research pokazują, że częściej negatywnie decyzję Rafała Trzaskowskiego oceniają mężczyźni. Najczęściej ruch ten jest pozytywnie oceniany w najstarszej grupie wiekowej 50 plus.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.04.2025 08:49
Źródło: tysol.pl / platforma X / onet.pl