Brytyjczycy masowo protestują przeciwko imigracji. Doszło do starć

- W kilkunastu miastach Wielkiej Brytanii odbyły się masowe protesty antyimigranckie pod hotelami dla azylantów - doszło do starć z kontrmanifestantami i policją.
- W Londynie przed hotelem Britannia tysiąc osób skandowało: "ratujmy nasze dzieci" i "zwolennicy terrorystów, precz z naszych ulic", trzymając flagi Anglii i Izraela.
- Protesty mają potrwać cały weekend - celem manifestacji może być ponad 20 ośrodków dla migrantów w całym kraju.
Tysiące na ulicach
W Londynie, Norfolk, Leeds i Epping mieszkańcy wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko umieszczaniu osób ubiegających się o azyl w lokalnych hotelach. Podobne sceny rozegrały się w wielu innych miastach.
Około tysiąc osób zebrało się przed hotelem Britannia w londyńskiej dzielnicy Canary Wharf. Protestujący sprzeciwiali się wykorzystaniu budynku do zakwaterowania migrantów. Wielu miało ze sobą flagi Anglii i Izraela, a w powietrzu niosły się hasła: "ratujmy nasze dzieci" oraz "zwolennicy terrorystów, precz z naszych ulic" - skierowane pod adresem kontrmanifestantów z grupy Stand Up to Racism.
- Komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Komunikat dla mieszkańców Podkarpacia
- Produkcja czołgów K2 w Gliwicach. Solidarność w Bumar-Łabędy: Ta umowa to dla nas nadzieja
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o ochronie polskiej wsi
- PGE wydała pilny komunikat
- Dokonałeś w domu drobnego remontu? Ruszyły kontrole, licz się z wysoką karą
- Afera KPO. Przyszli z niecodziennym "prezentem" dla Tuska
- Afera KPO. Poseł KO stwierdziła, że pieniądze dostała "połowa znajomych i rodziny"
- Co wiceminister rządu Tuska obiecała ambasadorom UE ws. rodzin uciekających do Polski?
- "To już farsa". Sędzia sprzeciwiająca się ekscesom nadzwyczajnej kasty znowu szykanowana
Kontrmanifestanci i szpaler policji
Uczestnicy kontrprotestu trzymali transparenty z hasłami w rodzaju: "żaden człowiek nie jest nielegalny". Obie grupy oddzielał kordon funkcjonariuszy, starających się zapobiec eskalacji.
Według londyńskiej policji metropolitalnej, zatrzymano dwie osoby - jednego uczestnika protestu antyimigranckiego za rzucenie butelką w stronę funkcjonariuszy, oraz członka kontrmanifestacji, który odmówił zdjęcia maski zasłaniającej twarz.
Starcia w innych miastach
Podobne napięcia odnotowano w Altrincham w hrabstwie Cheshire, gdzie policjanci musieli rozdzielać dwie rywalizujące grupy w pobliżu hotelu Cresta. Zamieszki wybuchły także w Norfolk, Leeds, Aldershot, Portsmouth, Bournemouth i Chichester.
Organizatorzy zapowiadają, że demonstracje będą kontynuowane - jeszcze dziś protesty mają odbyć się pod kolejnymi ośrodkami dla azylantów. Szacuje się, że przez cały weekend celem manifestacji może być ponad 20 takich miejsc w całym kraju.
Tło kryzysu i iskra zapalna
Według danych brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z marca 2025 r., w 218 hotelach przebywało ponad 32 tysiące osób ubiegających się o azyl. Dla porównania - we wrześniu 2023 r. liczba ta sięgała ponad 56 tysięcy, a ośrodków było wtedy ponad 400.
Pierwsze protesty wybuchły w lipcu przed hotelem The Bell w Epping w hrabstwie Essex. Wówczas to Etiopczyk ubiegający się o azyl został oskarżony o napaść seksualną na 14-letnią dziewczynę. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie i zaprzecza stawianym zarzutom.
Polityczna burza w Wielkiej Brytanii. Większość Brytyjczyków chce dymisji premiera

Urzędnik Trumpa: Brytyjskie ofiary wolności słowa powinny ubiegać się o azyl w USA
Szokujące praktyki w Wielkiej Brytanii: „Obchodzili islamskie święto Eid, gwałcąc młode białe dziewczyny”
Strażnicy Rewolucji na czele armii. Iran przygotowuje się do wojny

Prezydent Iranu oskarża Trumpa, Izrael i Europę o „podsycanie napięcia”


