Szukaj
Konto

"To już farsa". Sędzia sprzeciwiająca się ekscesom nadzwyczajnej kasty znowu szykanowana

09.08.2025 13:30
Tylko u nas
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Kolejna odsłona postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi Kamili Borszowskiej‑Moszowskiej. To już jest farsa – mówi jej pełnomocnik
Co musisz wiedzieć

 

Według ustaleń Tysol.pl Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu, Piotr Krawczuk, podjął dalsze czynności w toczącym się od lutego postępowaniu wyjaśniającym wobec sędzi Kamili Borszowskiej‑Moszowskiej. Jak poinformował nas pełnomocnik sędzi, dr mec. Michał Skwarzyński, jego klientka została ponownie wezwana do złożenia wyjaśnień. Tym razem powodem ma być… upublicznienie przez sędzię treści poprzedniego wezwania.

"Kpina"

- To jest po prostu kpina z wymiaru sprawiedliwości i instytucji postępowania dyscyplinarnego - komentuje mec. Skwarzyński. - Zamiast rozpatrywać poważne sprawy, rzecznik ściga sędziego za transparentność wobec opinii publicznej.

Nowe okoliczności - zignorowany pełnomocnik i świadkowie w tle

Jak ustaliliśmy, rzecznik dyscyplinarny całkowicie ignoruje obecność pełnomocnika procesowego sędzi. Mec. Skwarzyński podkreśla, że już kilka miesięcy temu oficjalnie poinformował rzecznika o swojej roli, a mimo to nie jest adresatem żadnych pism ani wezwań.

- To są elementarne zasady procedury. Nie można prowadzić postępowania wobec osoby reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika i zupełnie go pomijać. Gdyby to był sąd karny, postępowanie byłoby już do unieważnienia.

- zauważa mec. Skwarzyński.

Przesłuchania

Z naszych informacji wynika również, że rzecznik przesłuchuje świadków. Działania są intensyfikowane - wszystko w sprawie, której rdzeniem jest korzystanie z wolności słowa przez sędziego.

"To naruszenie prawa do obrony"

Dr mec. Michał Skwarzyński nie ma wątpliwości: to, co robi zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu, to rażące naruszenie fundamentalnego prawa do obrony.

- Rzecznik prowadzi postępowanie za plecami pełnomocnika, ignoruje jego rolę, a jednocześnie przesłuchuje świadków i wzywa moją klientkę do składania wyjaśnień z powodu ujawnienia wcześniejszych pism. To nie są standardy postępowania dyscyplinarnego w państwie prawa, to są metody prokurator Wrzosek.

- mówi dr Michał Skwarzyński.

Przypomnijmy, o co chodziło

Sprawa rozpoczęła się w lutym 2025 roku, kiedy prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy, Jacek Szerer, skierował zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego, zarzucając sędzi bezprawne wypowiedzi medialne, udział w konferencji na swój koszt bez zgody przełożonego

Aktywność sędzi Borszowska‑Moszowska ma charakter edukacyjny, nie narusza zasad etyki, a przede wszystkim - wpisuje się w konstytucyjną wolność wypowiedzi i prawo obywateli do rzetelnej informacji o wymiarze sprawiedliwości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.08.2025 13:30
Źródło: tysol.pl