"Bohaterowie Poznańskiego Czerwca wierzyli w ofiarę, którą składają"

28 czerwca 1956 r. robotnicy Zakładów Cegielskiego, wówczas Zakładów im. Stalina, podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. Życie straciło wówczas 58 osób. Co najmniej 244 osób cywilnych zostało rannych. Zatrzymanych i aresztowanych było ok. 850 osób.
Zryw robotników w Poznaniu zaliczany jest do pierwszych wystąpień w bloku wschodnim, które skutkowały - dekady później - obaleniem komunizmu w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. Poznański Czerwiec nazywany jest też pierwszym z "polskich miesięcy" - kolejnych kroków ku wolności.
"Stanęli przeciw władzy, wojsku, 380 czołgom""
- To była pierwsza próba walki o wolność, tym bardziej odważna, że podjęta po represjach stalinowskich. Poznaniacy przeciwstawili się nieakceptowanej władzy i to był pierwszy krok na naszej drodze do odzyskania wolności i demokracji. Ówczesna buta, pycha rządzących, a także słowa Józefa Cyrankiewicza o odrąbywaniu ręki podniesionej na władzę ludową mają dziś wymiar symboliczny - podobnie jak bohaterstwo poznaniaków, którzy zdecydowali się działać, choć mieli świadomość, że szanse na zwycięstwo są nikłe - powiedział PAP Jacek Jaśkowiak.
Jak dodał, bohaterowie Czerwca "uczestniczyli w proteście skazanym na porażkę, stanęli przeciw władzy, wojsku, 380 czołgom". - W jednym z tekstów Jacek Kaczmarski napisał: nie wątpić, w sens ofiary wierzyć. Oni wierzyli w ofiarę, którą składają. Za to należy im się wdzięczność i szacunek - podkreślił.
Pielęgnowanie pamięci o wydarzeniach wśród młodych
Według prezydenta Poznania, kluczem do dobrego upamiętniania Czerwca jest propagowanie wiedzy o zdarzeniach z 1956 r. wśród kolejnych pokoleń.
- Historia Poznańskiego Czerwca jest atrakcyjna i ciekawa także dla współczesnego odbiorcy. Młodych ludzi może dziś zainteresować wiele aspektów tamtych zdarzeń, chociażby wątek gotowości do poniesienia ofiary. Nie można też zapominać o tym, że czynnymi uczestnikami tego powstania byli ludzie bardzo młodzi, że również wśród dzieci były ofiary śmiertelne - powiedział.
W opinii prezydenta Poznania, młodzi ludzie "lubią prawdziwe historie, pokazujące heroizm, czy brak zgody na autorytarną władzę".
- Pielęgnowanie pamięci o Czerwcu w szkołach, docieranie z tą historią do młodzieży to dla nas priorytet. Istotne jest to, by prezentować ją we właściwy sposób - nie ludyczny, przekłamany, ale prawdziwy. To bardzo ważne, bo tylko dzięki zrozumieniu własnej historii możemy działać dziś i lepiej planować jutro - dodał.
Główne obchody rocznicowe rozpoczną się w poniedziałek o godz. 19.00 pod Poznańskimi Krzyżami. Wezmą w nich udział m.in. uczestnicy czerwcowego zrywu oraz przedstawiciele władz.
(PAP)
Zoo w Poznaniu ogłasza nowy projekt. Ruszyły pierwsze prace

Komunikat dla mieszkańców woj. łódzkiego
Pracownicy poznańskiego ADOB wybrali Solidarność
Ważny komunikat dla mieszkańców Poznania




