Agencja Wywiadu wiedziała o zamianie ciał i trotylu na wraku

- Polskie władze nie zrobiły nic z tymi informacjami. Bo ich głównym celem była dobra współpraca z Władimirem Putinem. Bez względu na fakty - ujawnia "Gazeta Polska" w numerze, który ukaże się już w środę.
Według ustaleń gazety, bezpośrednio w przygotowaniu wizyty prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Katyniu było zaangażowanych 4 pracowników Agencji Wywiadu. Jeden z nich zginął w smoleńsku a wszyscy byli oficjalnie pracownikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Po tragedii 10 kwietnia 2010 r. polskie służby specjalne, mimo że pozyskiwały bardzo istotne informacje, nie zrobiły z nich użytku. Teraz prokuratura bada, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Śledztwo jest w całości tajne - poza nim są prowadzone także inne postępowania dotyczące katastrofy smoleńskiej.
niezalezna.pl
Abp Galbas o katastrofie smoleńskiej: to nie śmierć rozdziela ludzi, ale brak pamięci i miłości

Przypomnienie słów ks. Jerzego w kontekście ofiar katastrofy smoleńskiej

Orędzie prezydenta RP z okazji 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej: Hańba

Areszt poszukiwawczy dla rosyjskich medyków sądowych. Będą wnioski prokuratury

Msza św. w intencji załogi samolotu Tu-152M
