Zygfryd Czaban: Niemcy są dumni ze swojej przeszłości

W tym czasie Polacy stoczyli z Niemcami dziesięć wojen w latach: 1794, 1806-1807, 1813-1814, 1846, 1848, 1918-1919, 1919, 1920, 1921, 1939-1945. Przez te dwa i pół wieku wielokrotnie padaliśmy ofiarą pruskiej perfidii: napadano nas, porywano ludzi, wymuszano haracze, grabiono, germanizowano, wypędzano, zmuszano do niewolniczej pracy i mordowano na wszelkie możliwe sposoby - niektóre zupełnie nowatorskie.
- Komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Jest decyzja Warner Bros. Discovery. Właściciel TVN rezygnuje z legendarnych produkcji
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Nowa funkcja w Google Maps. Użytkownicy będą zachwyceni
Skąd wziął się sukces Hitlera?
Sukces Hitlera nie wziął się znikąd. Nie przez przypadek w dawnych pruskich prowincjach na wschodzie Niemiec NSDAP zgarnęła w wyborach 1934 roku zdecydowanie grubo połowę głosów (notabene z tego względu w myśl dzisiejszej nowomowy należałoby przyjąć, że większość osób wysiedlonych po II wojnie światowej z ziem przyznanych Polsce nie stanowili wcale Niemcy, a naziści, skoro głosowali na partię narodowo-socjalistyczną). Sukces Hitlera był dalszym ciągiem Prus. Pruski militaryzm i imperializm utorowały drogę hitleryzmowi. Generałowie wermachtu służyli wcześniej w armii pruskiej jako oficerowie. Polityka germanizacyjna Prus została zanalizowana i ulepszona przez Austriaka z wąsikiem.
Alianci byli tego dziedzictwa całkowicie świadomi i dlatego formalnie i ostatecznie zlikwidowali Prusy po wojnie.
Z powyższych powodów nazwa "Prusy" powinna być na zawsze wyklęta z języka niemieckiej polityki. To chyba oczywiste. Niemcy - którzy tak ochoczo rozliczają się z własnych win i na każdym kroku pouczają innych - z pewnością wiedzą, jakie straszne zło reprezentowało sobą państwo pruskie.
- Komunikat dla mieszkańców Wrocławia
- Właściciel TVN Warner Bros. Discovery zmienił zdanie. Legendarna postać powróci
- Wrzosek zbulwersowana wyciekiem jej danych osobowych. Jest wniosek do prokuratury
- Polska wycofuje się z konwencji, Rosja grozi odwetem
Rehabilitacja "dziedzictwa" Prus
Dzieje się niestety dokładnie odwrotnie - Niemcy nie szczędzą środków i wysiłków, żeby zrehabilitować "dziedzictwo" Prus i do niego nawiązywać. Budzi to wielki niepokój.
Pozostałości zamku królów pruskich w Berlinie (słusznie uznanego za symbol imperializmu) zostały rozebrane w 1950 r. Natomiast w latach 2013-2020 odbudowano ten zamek kosztem 680 milionów euro. Nie ulega wątpliwości, że chodzi o przypomnienie całemu światu, zwłaszcza sąsiadom Niemiec, że RFN jest w pełnym zakresie kontynuatorką "dziedzictwa" Prus.
Warto dla porównania przypomnieć, jak wielki sprzeciw środowisk liberalnych i proniemieckich w Polsce wzbudziła odbudowa Zamku Królewskiego w Poznaniu za kwotę… niecałych 4 milionów euro. Uważano, że wywoła on "demony polskiego nacjonalizmu".
W Berlinie działa potężna i sowicie finansowana państwowa Fundacja Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego (Stiftung Preußischer Kulturbesitz), samą swoją nazwą mająca sugerować, że dziedzictwem Prus jest kultura, a nie cmentarzyska od Namibii po Rosję.
Niemieckie ziomkostwa powołały z kolei organizację "Powiernictwo Pruskie" (Preußische Treuhand), którego celem jest gnębienie Polski roszczeniami rewindykacyjnymi. To wyjątkowa prowokacja wobec ofiar hitleryzmu. Instytucja "powiernika" (Treuhänder) zapisała się w pamięci wielu Polaków tragicznie: był to nominowany przez władze hitlerowskie osobnik "biorący w zarząd" mienie zagrabione wypędzanym przez III Rzeszę Polakom: domy, warsztaty, dzieła sztuki, biżuterię, meble, odzież - wszystko.
W Niemczech są dziesiątki, jeśli nie setki, klubów sportowych o nazwie "Borussia" (łac. Prusy).
- Europejska Unia Obronna to PUŁAPKA
- PiS i Konfederacja nie poparły uchwały Sejmu dot. zrzeczenia się suwerenności Polski w zakresie własnej obronności
- Alarm! Niemiecki skok na polską kasę
- "Mógł to przeforsować". Zbigniew Ziobro uderza w Donalda Tuska
Wielki kult króla Prus
Wielki kult otacza u naszych zachodnich sąsiadów króla Fryderyka II (zwanego tam Wielkim), masowego zbrodniarza, wywołującego okrutne wojny napastnicze, prowadzącego - także na terenie Rzeczypospolitej - polowania na ludzi (do wojska) i dożywotnio zamykającego niepełnosprawnych w "domach pracy przymusowej". Równie wielkim poważaniem cieszy się w Niemczech kanclerz Prus Otto von Bismarck - zwolennik fizycznego wytępienia Polaków. Obaj mają swoje pomniki, patronują niezliczonym ulicom.
Dlaczego? Bo RFN to Prusy. Ciągłość instytucjonalna, prawna, etos, sposób myślenia, plany imperialne wobec Europy Środkowej, charakterystyczna perfidia - wszystko to pruskie. I są z tego dumni.
Alarmujące dane. Coraz więcej uczniów w Niemczech doświadcza mobbingu

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt

Niemieckie firmy zbrojeniowe dążą do ekspansji na wschodzie UE. W tle SAFE
W Niemczech rośnie spór o Ramstein. USA stracą prawo do korzystania z bazy?


