Jan Wróbel: Zgredek bohater

- Autor zastanawia się, dlaczego fikcyjny skrzat stał się obiektem kultu.
- Rowling i Zgredek trafiają w tekście do „naszej” drużyny jako ofiary progresywnej krytyki.
Oto bowiem obrońcy natury upomnieli czcicieli Zgredka, że przynoszone przez nich artefakty mogą negatywnie wpłynąć na unikalne środowisko wybrzeża.
„W maju tego roku [2022] organizacja zasugerowała nawet, że należy przenieść symboliczny grób Zgredka w inne miejsce. Ten pomysł spotkał się z ogromnym sprzeciwem”.
Ostatecznie:
„Po kilku miesiącach analiz i zbierania opinii postanowiła pozostawić symboliczny grób Zgredka na plaży Freshwater West”.
Skończyło się apelem o niepozostawianie przedmiotów.
To znaczy niezupełnie skończyło. Nieoceniona BBC podała właśnie, że pamięć Zgredka omal nie została zszargana. Pod (pod! nawet nie p r z e z ) miejscem, na którym zebrane kamienie upamiętniają Zgredka, miał przebiegać kabel interkonektora Greenlink, inwestycji wartej ponad dwa miliardy złotych. Dalszy ciąg tej historii jest oczywisty. Protesty, mejle, imba... I zmiana decyzji projektantów. Teraz wielki kabel przejdzie blisko autentycznych wykopalisk archeologicznych, za to dalej od nagrobka Zgredka.
W sumie, można powiedzieć, fajny przykład zwycięstwa społeczeństwa obywatelskiego nad wielkim kapitałem. Chyba że realistycznie przyjmiemy za pewnik naciski samego hrabstwa Pembrokeshire. Nagrobek wiernego, acz niezbyt mądrego, skrzata przyciąga bowiem rzesze turystów.
Zgredek też jest nasz
I teraz czas na refleksję natury moralnej i egzystencjalnej. Tylko jakiej? Tej, która wskazuje, jak niezmienna jest natura homo sapiens? Skoro przestały emocjonować nagrobki świętych – też przecież nieraz postawionych w miejscach fantazyjnych – to pustkę zapełnią „nagrobki” skrzatów? Czy tej, która dostrzega w czczeniu bohaterów bajek odmianę infantylnej wiary w „psiecko”? Czy jednak tę, która westchnie z ulgą: ludzie pochylają głowy przez co prawda fikcyjnymi postaciami, ale, jednak, postaciami walczącymi o wygraną dobra nad złem?
Tyle się złego mówi o polaryzacji. A tu, proszę, ułatwia ona decyzję, co myśleć o nagrobku Zgredka. Otóż autorka cyklu powieści o Harrym Potterze została swego czasu brutalnie, jako to w sekcie Me Too jest w zwyczaju, zaatakowana przez równościowe hufce. Ośmieliła się na krytykę transgenderyzmu. I nic jej nie pomogło, że tak w ogóle to wspierała geje i lesbijki. Cóż, nie tak wspierała, jak powinna. Atak na J.K. Rowling był jak huragan, łącznie z bojkotem, wyzwiskami etc.
Czyli, Rowling jest nasza, dobra, bo opluta jadem przez złych. Zgredek też jest więc nasz. Co za ulga.
[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Koniec transrewolucji? Koncerny wracają do "wyklętej" J.K. Rowling

"Uciekać tak szybko, jak to możliwe". Bp Barron krytycznie o filmie "Konklawe"
Daniel Radclife wspomina Maggie Smith. Padły wzruszające słowa
Nie żyje aktorka znana szerokiej publicznosci z serii filmów o Harry'm Potterze
Szkocja już zniosła wolność słowa. Jedną z pierwszych ofiar może być znana pisarka J. K. Rowling










