Jan Wróbel: TK to dziecko ekipy stanu wojennego

- Trybunał Konstytucyjny od początku III RP był uwikłany w układ polityczny.
- PiS, przejmując władzę, również próbował podporządkować sobie Trybunał.
- Autor krytykuje zarówno PiS, jak i KO za instrumentalne traktowanie TK.
Sięgnijmy do przeszłości. Przemiany ustrojowe po 1989 r. były bardzo głębokie. Gospodarcze tym bardziej. Towarzyszyło im narastające porozumienie sporej części elit dawnej, solidarnościowej opozycji z większością elit porzuconej PRL. Nawiązywanie nici porozumienia trwało dość długo, nie zawsze wynikało z działań świadomych i dalekosiężnych. Trybunał – jak może zdążyliśmy zapomnieć – powołany przez ekipę stanu wojennego, w dość naturalny sposób stanął na straży prawodawstwa tej połączonej „grupy trzymającej” rząd dusz, media i edukację.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.






