Mieczysław Gil dla "Tygodnika Solidarność": Mandat za mowę nienawiści w Niemczech wynosi 1200 euro
06.09.2016 13:07

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W ostatnim czasie deputowany Sebastian Wippel (AfD) z parlamentu krajowego Saksonii, na co dzień komisarz policji w Goerlitz, stwierdził, że polityka prowadzona przez Angelę Merkel i jej partię doprowadziła do zamachów terrorystycznych. Stwierdzeniem, że szkoda, iż nie ucierpieli w nich rządzący politycy, ściągnął na siebie zrozumiałą falę krytyki.
I choć od jego wypowiedzi jednomyślnie wszyscy się zdystansowali, to trudno nie zauważyć wzrostu antyimigranckich nastrojów w Niemczech. Nie mówię o wypowiedziach przeciętnych obywateli, bo każdy się pilnuje. Mandat za mowę nienawiści wynosi 1200 euro. Wpływy partii przeciwnej islamowi i wielokulturowości - Alternatywa dla Niemiec (AfD) stale rosną.
Z najnowszych wyników badania opinii wynika, że w najbliższych wyborach do parlamentu krajowego Meklemburgii - Pomorza Przedniego AfD może wyprzedzić CDU Angelii Merkel. Jeszcze rok temu w internecie wisiała mapa wszystkich domów dla imigrantów, rozmieszczonych na terenie Niemiec. Usunięto ją, bo uznano, że jest drogowskazem dla Pegidy, posądzanej o ich podpalanie. 600 już spłonęło. I to pomimo wyśrubowanych zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Klincz widać gołym okiem. Z jednej strony presja zbliżających się w przyszłym roku wyborów na stanowisko kancelerza Niemiec zmusza Angelę Merkel do porzucenia głoszonego jeszcze rok temu programu otwartości wobec imigrantów. Pomimo przyjęcia ustawy zaostrzającej prawo azylowe notowania kancerz są ostatnio na najniższym od 5 lat poziomie.
Mieczysław Gil
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (37/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Z najnowszych wyników badania opinii wynika, że w najbliższych wyborach do parlamentu krajowego Meklemburgii - Pomorza Przedniego AfD może wyprzedzić CDU Angelii Merkel. Jeszcze rok temu w internecie wisiała mapa wszystkich domów dla imigrantów, rozmieszczonych na terenie Niemiec. Usunięto ją, bo uznano, że jest drogowskazem dla Pegidy, posądzanej o ich podpalanie. 600 już spłonęło. I to pomimo wyśrubowanych zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Klincz widać gołym okiem. Z jednej strony presja zbliżających się w przyszłym roku wyborów na stanowisko kancelerza Niemiec zmusza Angelę Merkel do porzucenia głoszonego jeszcze rok temu programu otwartości wobec imigrantów. Pomimo przyjęcia ustawy zaostrzającej prawo azylowe notowania kancerz są ostatnio na najniższym od 5 lat poziomie.
Mieczysław Gil
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (37/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.09.2016 13:07
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka
29.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Doniesienia o 700 tysiącach zakażonych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych budzą przerażenie. A co powiedzieć o wynikach raportu opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Afryki? Według ekspertów Komisji, o ile podjęte zostaną rygorystyczne środki zaradcze (co w przypadku Afryki nie jest możliwe do natychmiastowego zrealizowania) – zakażonych zostanie 122 mln osób, z czego umrze 300 tys.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Doczekamy się reform?
22.04.2020 20:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Meandry sprawiedliwości
17.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Sąd Najwyższy w Canberze, stolicy Australii, w siedmioosobowym składzie jednogłośnie uniewinnił kardynała George’a Pella. 78-letni duchowny w wieku 46 lat został biskupem pomocniczym Melbourne (1987-1996), a następnie arcybiskupem metropolitą tego miasta.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Punkty zapalne
08.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Napływające z Włoch informacje napawają lekkim optymizmem. Zmasakrowany przez koronawirusa kraj odnotowuje spadającą liczbę nowych zakażeń. Nie znaczy to jednak, że już można odetchnąć z ulgą. W Polsce szczyt zachorowań nastąpi za dwa, trzy tygodnie. Rząd próbuje je zminimalizować poprzez wprowadzenie bardzo rygorystycznych zasad przebywania poza domem. Na ogół jest to dobrze przyjmowane przez społeczeństwo. Wypowiedź prof. Marka Chłaja o tym, że wdrażane przez władzę przepisy są ograniczeniem godności i praw obywatelskich (bo policja np. może nam nakazać publiczne obnażenie się), furory nie zrobiła.
Czytaj więcej
