[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Marzec 1968
![[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Marzec 1968](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/0de37ad0-4098-406b-84d7-4014cdf86fa2/1615833226cd9de9546f772d4889a7d08de23d5692f43c27a9691c36b1c1d7cac900fe65a5.jpg?p=article_hero_mobile)
Rozpowszechniano ulotki:
"Bauman z Brusem i Baczką ta podstępna szajka
Pastwiła się nad Polską jak czerezwyczajka".
I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego w Lublinie, niejaki Kozdra, na wiecu 21 marca 1968 r. przemawiał: "Mamy prawo żądać wyraźnego samookreślenia się tych Żydów, obywateli naszego państwa, którzy jeszcze się nie samookreślili". Na łamach "Walki Młodych" Włodzimierz Brus został postawiony w jednym rzędzie z komunistycznymi mordercami: Bermanem, Różańskim i Światłą. Prowokacja wobec profesora zawierała jednak źdźbło prawdy - komunistyczny politruk Brus (jeszcze jako Beniamin Zylberberg), przybył razem z nimi z ZSRS, żeby instalować w Polsce nową władzę, a rewizjoniście Brusowi nigdy nie przeszkadzało, że prywatnie związał się ze stalinowską inkwizytorką: Heleną Wolińską-Brus.
Włodzimierz Brus został wyrzucony z UW 25 marca 1968 r. To najbardziej znany fakt z jego biografii, często przytaczany w rewizjonistycznych i politycznie poprawnych publikatorach. Ta sama decyzja, którą podpisał minister oświaty i szkolnictwa wyższego Henryk Jabłoński, dotyczyła również innych, wspomnianych już akademików - Kołakowskiego, Baczki i Baumana - marksistowskich ortodoksów i walczących ideologów stalinizmu, którzy też zostali rewizjonistami.
Brus po marcu 1968 r.: "nie było żadnych widocznych perspektyw dla podjęcia jakiejkolwiek otwartej pracy akademickiej w Polsce (…), gdy nadeszło zaproszenie na jednoroczny pobyt na University of Glasgow, zbiegające się z pilną potrzebą rozwiązania za granicą rodzinnych problemów zdrowotnych, wybraliśmy wyjazd na chwilowy odpoczynek. Nie tak rzadki przypadek najdłuższego żywota rzeczy tymczasowych potwierdził się w naszym przypadku: po owocnym roku w Glasgow nadarzyła się sposobność kontynuowania pracy w mojej dziedzinie na długoterminowych zasadach w Oksfordzie".
Państwo Brusowie, zachowując polskie obywatelstwo, zamieszkali w spokojnej, willowej dzielnicy tego uniwersyteckiego miasteczka. Profesor wykładał ekonomię, ale też filologię rosyjską i środkowoeuropejską w Wolfson i Saint Anthony’s College. Jego żona - Helena Wolińska-Brus uczestniczyła w sympozjach naukowych, udzielała się towarzysko, ostentacyjnie manifestując swoje poparcie dla Solidarności i potępiając stan wojenny...
W połowie lat 70. Włodzimierz Brus został przyłapany z kochanką w hotelu. Aby ukryć ten fakt przed zaborczą żoną, podjął tajną współpracę ze wschodnioniemiecką Stasi.

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Legalni prezydenci Rzeczypospolitej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Niewinni Ciastoń i Płatek

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Największe zwycięstwo Żołnierzy Wyklętych

