[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Mały kodeks karny
![[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Mały kodeks karny](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/154aa821-3d2d-4b9d-8627-0b15a21d4886/16261937358a4889c3da8ce669958e946cca058cbfb8f132a6dc51dc83a0a3b824ee00da42.jpg?p=article_hero_mobile)
"Przestępstwa [szczególnie] niebezpieczne w okresie odbudowy Państwa" regulował tzw. mały kodeks karny, który komuniści wprowadzili w życie 12 lipca 1946 r. Przewidywał karę śmierci za 13 rodzajów "przestępstw", m.in. udział w organizacji lub grupie o charakterze zbrojnym, posiadanie broni i amunicji, sabotaż gospodarczy, "sprzedajność obcym", szpiegostwo.
Jan Hryckowian urodził się w 1907 r. w Latrobe w stanie Pensylwania. Kiedy rodzina z USA przeniosła się do Polski, w 1931 r. ukończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dwa lata później, już jako zawodowy wojskowy, rozpoczął pracę w sądownictwie. Do wybuchu wojny orzekał w Wojskowych Sądach Rejonowych w Grodnie i Tarnopolu. W 1938 r. został kapitanem.
W czasie wojny w ramach ZWZ-AK organizował oddziały partyzanckie na Podhalu i w powiecie miechowskim. Od sierpnia 1941 r. do stycznia 1945 r. dowodził batalionem, który niszczył niemieckie obiekty telekomunikacyjne w Krakowie. Odznaczony Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi. W PRL-u doszły do tego kolejne medale, ale za inne "zasługi"…
W życiorysie Hryckowian napisał, że na początku 1945 r. zgłosił się "natychmiast i z nieprzymuszonej woli" do Rejonowej Komendy Uzupełnień w Krakowie. Dostał przydział do korpusu oficerów służby sprawiedliwości LWP. Szybko awansował - w grudniu 1945 r. został majorem, w czerwcu 1946 r. podpułkownikiem. Największej ilości zbrodni sądowych (przynajmniej 16) dopuścił się jako szef Wojskowego Sądu Rejonowego nr 1 w Warszawie. I tak 15 marca 1948 r., razem z innym mordercą sądowym - Józefem Badeckim, skazał na śmierć Witolda Pileckiego, Tadeusza Płużańskiego i Marię Szelągowską.
"Oddany idei władzy ludowej i ustrojowi ludowemu" - czytamy w opinii o
Hryckowianie z 1948 r. - "Stosunek do Związku Radzieckiego i państw demokracji ludowej - pozytywny. Czynny politycznie i klasowo. Posiada ponadprzeciętny zasób wiedzy z zakresu nauk marksistowskich".
Po "okresie błędów i wypaczeń" został adwokatem. "Oskarżeni bali się bardziej swoich obrońców aniżeli prokuratora i że obrońcy współdziałali z organami B[ezpieczeństwa] P[ublicznego]" - tak Hryckowian w 1953 r. "bronił" siostry Walerii Niklewskiej w innym pokazowym procesie - ordynariusza kieleckiego Czesława Kaczmarka.
Jan Hryckowian zmarł w 1975 r., nigdy nie osądzony za skazywanie polskich patriotów za "przestępstwa szczególnie niebezpieczne w okresie odbudowy Państwa".

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Legalni prezydenci Rzeczypospolitej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Niewinni Ciastoń i Płatek

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Największe zwycięstwo Żołnierzy Wyklętych

