Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: „Bury” ludobójcą?

24.03.2021 21:50
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: „Bury” ludobójcą?
Źródło: wikipedia/ domena publiczna
Komentarzy: 0
Za udział w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych władze Białorusi wydalają polskich dyplomatów, represjonują i aresztują polskich działaczy i nauczycieli. W Internecie możemy oglądać dyrektorkę polskiej szkoły w Brześciu Annę Paniszewę zakutą w kajdanki, która mówiła, że wcześniej została pobita. Po brutalnym przesłuchaniu Paniszewa rozpoczęła głodówkę w areszcie.

Białoruska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie "podżegania do nienawiści na tle narodowościowym". Represje wobec polskich działaczy uzasadniła tak: "Ubrani w narodowe mundury polskiej organizacji harcerskiej młodzi ludzie wykonywali pieśni i czytali wiersze wysławiające przestępców wojennych, w tym Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem "Bury".

Już wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi uznało, że upamiętnienie wyklętych to "obraza pamięci ofiar" i "gloryfikacja nazizmu", a kpt. Romuald Rajs "Bury" i jego ludzie mają na sumieniu "setki zabitych i okaleczonych cywilów, winnych jedynie bycia Białorusinami".
Głos w tej sprawie zabrał polski charge d’affairs w Mińsku Marcin Wojciechowski: "Może i recytowali wiersze, ale na sto procent nie na cześć Rajsa, jego nazwiska na tym spotkaniu nawet nie wspomniano. Dokładnie to sprawdzaliśmy. Gdyby było inaczej, nasz konsul po prostu nie uczestniczyłby w takim spotkaniu". I dalej: "Strona białoruska doskonale wie, że państwo polskie uważa działania «Burego» na ludności białoruskiej za zbrodnię wojenną (…). Konkluzję w tej sprawie wydały odpowiednie polskie instytucje jeszcze w latach 90. i nikt jej nie cofnął".

Tylko czy na pewno państwo polskie uważa działania "Burego" na ludności białoruskiej za zbrodnię wojenną? Bo np. polska instytucja - Instytut Pamięci Narodowej - jest innego zdania.

"Kapitan Romuald Rajs nie był zbrodniarzem wojennym, ludobójcą" - mówi mi Michał Ostapiuk, historyk IPN, autor książki "Komendant Bury. Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa «Burego» (1913-1949)".

W marcu 2019 r. IPN wydał komunikat: "«Bury» nie działał z zamiarem zniszczenia (ani w całości, ani w części) społeczności białoruskiej lub też społeczności prawosławnej zamieszkałej na terenie Polski w jej obecnych granicach". Komunikat jest oparty na badaniach naukowych: wspomnianego Michała Ostapiuka, Kazimierza Krajewskiego, Grzegorza Wąsowskiego, Mariusza Bechty i Wojciecha Muszyńskiego. Dwaj ostatni historycy napisali: "Tło (…) akcji podziemia narodowego miało charakter polityczny i wiązało się z czynnym poparciem lokalnej ludności dla reżimu komunistycznego".

A zatem to nie państwo polskie uważa działania "Burego" na ludności białoruskiej za zbrodnię wojenną, tylko charge d’affairs w Mińsku Marcin Wojciechowski - wieloletni dziennikarz "Gazety Wyborczej", a w latach 2013-2015 rzecznik prasowy MSZ, kiedy szefami dyplomacji byli kolejno: Radosław Sikorski i Grzegorz Schetyna.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.03.2021 21:50
Źródło: Tygodnik Solidarność