[Felieton „TS”] Jan Wróbel: Dzieje wiele uczą
![[Felieton „TS”] Jan Wróbel: Dzieje wiele uczą](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/bd5427ef-5f1d-4dbe-8c61-ea8992a2330f/Wrobel.jpg?p=article_hero_mobile)
Kochałem ją! Pewno, że nie aż tak, jak Solidarność, za którą w młodości chętnie oddałbym życie jako nieuleczalny dziedzic polskiej tradycji romantycznej. Niemniej, serce biło żywo. Anno Domini 2024 na dobre przyjęło się mówienie o transformacji jako o amoralnym spisku elit zachodnich z postkomunistycznymi. I nawet Donald Tusk, przywódca liberałów lat 90., dziś jako "socjaldemokrata" tak rzuca forsą, że nawet PiS-owcom oko bieleje... Nie ma jednak co negować, że transformacja była procesem społecznym o niespotykanej sile. Stała się anty-Solidarnością. Niestety - bo starania, by trzymać się razem wobec trudności, same w sobie są fajne. A zarazem trochę na szczęście, bo masy Polaków zerwały się do aktywizmu wbrew poprzedniemu marazmowi. W 1989 roku format - nowoczesne słowo z korpojęzyka, ale nada się - wszechobejmującego ruchu społecznej solidarności był już w strzępach. Wyskakujący jak filip z konopi format: "Radź sobie!" okazał się porywający.
Czytaj także: Zaniedbania są ogromne: dlaczego młodzi ludzie nie znają swoich praw pracowniczych?
Czytaj także: Polacy uwielbiają wakacje all inclusive w Turcji, ale czy jest to bezpieczne?
Najlepsza Polska
Nie byłoby lepszej Polski, którą przecież zbudowaliśmy, bez pazerności i samolubstwa lat transformacji. Najlepsza Polska powstałaby zapewne z mieszaniny gorączki kapitalistycznej i społecznej solidarności - cóż, nie spróbowaliśmy nawet takiej stworzyć. Szkoda! Powstałby oryginalny model i pękalibyśmy z dumy.
Może ktoś rozsądnie przyatakować, że niby po co odwoływać się dzisiaj, kiedy mamy iks problemów politycznych i wojennych, akurat do przełomu lat 80. i 90. To wyjaśniam po co: aby nauka nie poszła w las.
1. Nauczką z lat 90. pozostaje to, że prawda nie jest ani pośrodku, ani u kogoś w kieszeni. Chcesz szukać? Wspaniale. Czyń to na własną rękę; autorytety bywają pomocne, ale, łagodnie mówiąc, łatwo się gubią. Zaszkodziło nam w latach przełomu upowszechnione przekonanie, że "nie ma alternatywy". Bo alternatywa jest zawsze (chociaż może najzwyczajniej w świecie być gorsza). Tak np. alternatywą dla rządów PiS nie musi być rząd PO, lecz rząd PiS-u lepszego. A alternatywą obecnego rządu PO - lepszy rząd PO.
2. Jest oczywiste, że przywódcy polityczni - oraz ich posłuszne zaplecza medialne - starają się odgrodzić swoich zwolenników od świata. Oskarżenia o agenturalizm i brak patriotyzmu itp. - wszystko to zabieg socjotechniczny, a nie opis rzeczywistości.
Nic tak nie podważa władztwa kolejnych Michników, Balcerowiczów, Kaczyńskich, Tusków i Kurskich jak swobodne wykraczanie ze swoich, za przeproszeniem, baniek. O ile rozmowa ze "swoimi" jest przyjemna, to jednak nie daje wiele pożywki dla intelektu. Rozmowa z nieswoimi - o ile nie jest internetową opluwajką - daje, i to sporo.
3. Polska, bez względu na to, czy rządzi nią PiS-owska czy PRL-owska koalicja, nie jest "w ruinie" i nie będzie. Owszem, w 1989 roku gospodarka leżała na łopatkach, ale nawet wtedy nadmiarowe opowiadanie o katastrofie komuś służyło, a komuś nie. (Na przykład nie służyło działaczom związkowym, obrońcom likwidowanych zakładów, generalnie grupom, którym należała się pomoc).
Dzieje wiele uczą. To znaczy - uczą, o ile człowiek w ogóle chce się uczyć.
Nowy numer
Tekst ukazał się w nowym numerze "Tygodnika Solidarność" dostępnym już od środy w kioskach.
Chcesz otrzymywać "Tygodnik Solidarność" prosto do swojego domu lub zakładu pracy? Zamów prenumeratę <TUTAJ>
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność" - 100 dni demolki i co dalej?https://t.co/HkDCPsXman pic.twitter.com/slE3MhpoYr
— Tygodnik Solidarność (@Tysol) April 8, 2024
Komentarze
Stała baza wojsk USA w Polsce. Wiceszef MON wskazał możliwy termin decyzji

„Wkrótce polskie szkoły będą nasze”. Ukraińskie centrum reaguje

Śnieg nadciąga nad Polskę. Prognozy wskazują konkretne regiony

Minister Balczun zapowiedział przyjazd do Bogdanki. Związkowcy protestują już czwarty dzień



