Czy „Maryja. Matka Papieża” to udany film?

- Maryjna duchowość była centralnym wątkiem życia i pontyfikatu Jana Pawła II, kształtując jego myślenie religijne i decyzje.
- Film „Maryja. Matka Papieża” ukazuje wpływ kultu Matki Bożej na biografię Karola Wojtyły oraz na polską religijność i historię.
- Zdaniem autora choć dokument porusza ważny temat, jego tradycyjna forma może ograniczyć odbiór wśród młodszej widowni.
W łączności z Maryją
Życie Karola Wojtyły z Matką Bożą splecione jest od pierwszych sekund, od narodzin, którym towarzyszyły wpadające przez okno modlitwy z bliskiego jego domu rodzinnego kościoła w Wadowicach. To do niej, za wskazaniem swego ojca, odwoływał się, gdy jako dziecko stracił matkę, do niej modlił się przed i po szkole z kolegami w kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy w swym kościele parafialnym; to tę specjalną relację podkreślił, od młodego wieku przyjmując szkaplerz; to do niej wreszcie modlił się, przystępując do kręgu Żywego Różańca na krakowskich Dębnikach. Jak czytamy na stronie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przyszły papież w pewnym momencie nabrał nawet wątpliwości, czy jego przywiązanie do Matki Bożej nie przesłania mu relacji z samym Chrystusem, jednak uporządkować tę duchową kwestię pomogła mu lektura „Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Marii Panny” autorstwa św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta. To z tego dzieła Karol Wojtyła zaczerpnął dewizę „Totus Tuus” (z łac. Cały Twój) towarzyszącą mu przez całą jego kapłańską drogę.
Jako kapłan Karol Wojtyła często odwiedzał polskie miejsca kultu maryjnego, powracał do nich również jako papież. Ważnym miejscem był dla niego Gietrzwałd, gdzie w 1967 roku wraz z prymasem Stefanem Wyszyńskim uczestniczył w uroczystościach koronacji Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. 10 lat później Wojtyła zastąpił tam chorego Prymasa Tysiąclecia, by poprowadzić uroczystości z okazji 100-lecia uznania tamtejszych objawień przez Kościół. Wkrótce później został wybrany na papieża.
Matka Boża znajdzie swoje miejsce także w papieskiej heraldyce, co prowadzić będzie nawet do pewnych sporów ze specjalistami.
„Gdy Karol Wojtyła został papieżem, nadworny heraldyk watykański abp Bruno Bernard Heim próbował go nakłonić do zmiany wizerunku herbowego, a szczególnie zależało mu na usunięciu z herbu litery, jako znaku niestosownego dla heraldyki z zasady operującej symboliką obrazową, a nie liternictwem. Proponował zastąpić literę «M» innym motywem maryjnym – gwiazdą (Stella Maris) lub lilią. Papież okazał się jednak nieugięty w swoim wyborze i pozostał przy swoim starym znaku”
– pisze na stronach KUL dr Edward Gigilewicz. Gdy dochodzi do zamachu na życie Jana Pawła II, obecni na miejscu Polacy, a następnie inni wierni zaczynają odmawiać Różaniec.
– Byłaś mi Matką zawsze, a w sposób szczególny 13 maja 1981 r., kiedy czułem przy sobie Twoją opiekuńczą obecność… We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem – i stale będę to powtarzał – szczególną matczyną opiekę Maryi
– mówił później sam Ojciec Święty. Z kolei pod koniec pontyfikatu, w 2002 roku, Jan Paweł II ustanowił pięć nowych tajemnic Różańca, Tajemnice Światła. Gdy papież odszedł w 2005 roku do domu Pana, żywota swego dokonał po zakończeniu Apelu jasnogórskiego.
Film Sobierajskiego pokazuje te i wiele innych aspektów maryjnej duchowości i nauki Jana Pawła II, po drodze niejako oprowadzając nas po wielu miejscach związanych zarówno z samym Karolem Wojtyłą, jak i miejscem kultu i objawień Matki Bożej, w tym tak ważnych dla niego Gietrzwałdu i Fatimy. Poznajemy też szczegóły objawień, które – zwłaszcza objawienia fatimskie – tak mocno wpłynęły nie tylko na religijność papieża, lecz także na kierunki działania – do pewnego stopnia również działania polityczne – jego pontyfikatu.
W opowieści pojawiają się też wątki z historii Polski, w której Matka Boża ma przecież swoje miejsce tak samo, jak znalazła je w życiu Karola Wojtyły – będącym przecież w całej swej wyjątkowości bardzo polskim losem. Dlatego też w filmie obok kapłanów i osób związanych z papieskim muzeum w Wadowicach wypowiada się prof. Jan Żaryn. „Maryja. Matka papieża” jest więc opowieścią zarówno o Maryi i Janie Pawle II, jak i polskiej duchowości, wreszcie o reformie spojrzenia Kościoła na ten aspekt religijności, której Wojtyła dokonał w czasie swego pontyfikatu. Jak czytamy w materiałach promocyjnych filmu:
„«Maryja. Matka Papieża» […] ukazuje wyraźnie, że duchowa droga św. Jana Pawła II wyrastała z głęboko zakorzenionej polskiej maryjności, z wiary narodu, który przez wieki zawierzał swoje losy Matce Bożej. Papież nie tylko z tej tradycji wyrósł, lecz także nadał jej nowy, uniwersalny wymiar, ukazując światu maryjność jako drogę zawierzenia, odwagi i nadziei”.
Tematyka filmu jest ważna również w dzisiejszych czasach, gdy słabnie nasza duchowa łączność z dziedzictwem Jana Pawła II, a jako wspólnota stajemy się coraz bardziej zatomizowani i pogubieni.
Zbyt tradycyjny dla młodych?
Uznając pracę Sobierajskiego za bardzo potrzebną, nie mogę jednak nie zauważyć, że mam pewien problem ze stroną formalną jego dzieła. W ostatnim czasie miałem okazję zobaczyć wiele filmów o tematyce chrześcijańskiej, które posługiwały się dość nowoczesnym, żywym montażem i narracją. „Maryja. Matka papieża” jest na ich tle dziełem uderzająco zachowawczym. Poza dość ciekawymi przejściami między poszczególnymi wątkami, w których wykorzystano nawet dość skromne sztuczną inteligencję ożywiającą stare zdjęcia, jest to klasyczny dokument oparty na powtarzającym się schemacie wypowiedzi kolejnych ekspertów przetykanych ujęciami przyrody i architektury istotnych dla opowieści miejsc.
Zostaje pytanie, czy będzie to atut, czy obciążenie dla filmu, który może być zbyt tradycyjny w swej formie dla młodszej widowni. Z drugiej strony tematyka filmu jest jednak dość wymagająca i być może wszelkie realizacyjne fajerwerki wcale nie byłyby tu tak bardzo na miejscu. Myślę, że w zarysowanym na początku artykułu kontekście film trafić może na swoje pięć minut.
[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
"Wybrał Bóg, co niemocne". Przesłanie św. Faustyny i jego aktualność dziś

Nie żyje autor wywiadu z Janem Pawłem II. Miał 84 lata
Pożar Krzyża Papieskiego. Policja podaje możliwą przyczynę

Co znaczy zmartwychwstanie ciała?

Spłonął papieski krzyż z parafii Św. Maksymiliana Kolbego. Proboszcz parafii przekazał ważną informację

