Abp Marek Jędraszewski człowiekiem roku Tygodnika Solidarność. "Nie lękajmy się"
19.02.2018 20:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Głos Solidarności pokazuje, że nie poddaliśmy się i że jest ogromny potencjał w narodzie, który mówi złu „nie”. Batalia o wolne niedziele jest jednym z przejawów tego potencjału – podkreśla JE ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.
- Stulecie niepodległości przypomina o czasach, kiedy nasz kraj zniknął z map świata. Wspomnienia o PRL nawiązują do zniewolenia komunizmem. Dziś Polska istnieje na mapach, żyjemy w wolnym kraju, lecz zniewalają nas pieniądze, wpływy. Jesteśmy niby wolni, a jednak zniewoleni?
- Pani uległa temu zniewoleniu?
- Nie… Co nie oznacza, że nie dostrzegam presji tego zniewolenia…
- To prawda - jesteśmy poddawani próbom zniewolenia. Ważne jest, aby to widzieć i nie poddać się. W PRL-u nie wszyscy dali się zniewolić. Przykładem są Żołnierze Wyklęci, którzy nie złożyli broni, a także zrywy społeczne w roku 1956, 1970, 1976 czy w 1980. Przejawem sprzeciwu była nieopisana radość z przybycia papieża Jana Pawła II do Polski w 1979 roku. To pokazuje, że zniewalanie społeczeństwa nigdy do końca się nie udało. Dlatego teraz też nie powinniśmy mówić, że jesteśmy zniewoleni. Oczywiście podlegamy wielkim presjom wewnętrznym i zewnętrznym, które na nowo chciałyby nas zniewolić. A z drugiej strony przeciwko nim się buntujemy. Wspomnę tu protesty przeciwko eliminowaniu historii z nauczania szkolnego, w tym strajki głodowe nauczycieli. Te wydarzenia wskazywały, że istnieje jakieś zło, strukturalne i instytucjonalne, z którym chcemy walczyć. Protesty dowodzą, że są wśród nas ludzie, którzy stają się sumieniem narodu i mają odwagę sprzeciwić się natarczywie narzucanym nam ideologiom.
- To zmaganie przybiera teraz inny kształt…
- Teraz walczymy o niedziele wolne od pracy. To kolejny paradoks. W sierpniu 1980 roku walczono o wolne soboty, bo dla wszystkich niedziela była wtedy oczywistym dniem wolnym, nienaruszalnym. Dzisiaj żyjemy niby w wolnej Polsce, a musimy upominać się o prawo do wolnych od pracy niedziel - i nie dla wszystkich jest to oczywiste. Lament, który wywołało wprowadzanie ograniczeń w handlu, pokazuje, że pozwoliliśmy na pewne zniewolenie siebie. Niewątpliwie po 1989 roku z polskim społeczeństwem stało się coś złego. W imię sukcesu zawodowego i powodzenia ekonomicznego bardzo łatwo odeszliśmy od najbardziej podstawowych zasad wypływających z Dekalogu, a w konsekwencji od zasad dotyczących podstawowej solidarności społecznej.
- Za upominanie się o wolne niedziele na przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotra Dudę i cały związek spadła mocna krytyka, także teraz, po zapowiedzi rozszerzenia grup zawodowych, mających być objętymi ustawą…
- To oczywiste, że nie wszystkim wolne niedziele będą się podobały. Z różnych względów. Jestem wdzięczny przewodniczącemu Piotrowi Dudzie za zapowiedź żądania rozszerzenia grup zawodowych, dla których niedziele miałyby być wolne. Głos Solidarności pokazuje, że nie poddaliśmy się i że jest ogromny potencjał w narodzie, który mówi złu "nie"...

- Pani uległa temu zniewoleniu?
- Nie… Co nie oznacza, że nie dostrzegam presji tego zniewolenia…
- To prawda - jesteśmy poddawani próbom zniewolenia. Ważne jest, aby to widzieć i nie poddać się. W PRL-u nie wszyscy dali się zniewolić. Przykładem są Żołnierze Wyklęci, którzy nie złożyli broni, a także zrywy społeczne w roku 1956, 1970, 1976 czy w 1980. Przejawem sprzeciwu była nieopisana radość z przybycia papieża Jana Pawła II do Polski w 1979 roku. To pokazuje, że zniewalanie społeczeństwa nigdy do końca się nie udało. Dlatego teraz też nie powinniśmy mówić, że jesteśmy zniewoleni. Oczywiście podlegamy wielkim presjom wewnętrznym i zewnętrznym, które na nowo chciałyby nas zniewolić. A z drugiej strony przeciwko nim się buntujemy. Wspomnę tu protesty przeciwko eliminowaniu historii z nauczania szkolnego, w tym strajki głodowe nauczycieli. Te wydarzenia wskazywały, że istnieje jakieś zło, strukturalne i instytucjonalne, z którym chcemy walczyć. Protesty dowodzą, że są wśród nas ludzie, którzy stają się sumieniem narodu i mają odwagę sprzeciwić się natarczywie narzucanym nam ideologiom.
- To zmaganie przybiera teraz inny kształt…
- Teraz walczymy o niedziele wolne od pracy. To kolejny paradoks. W sierpniu 1980 roku walczono o wolne soboty, bo dla wszystkich niedziela była wtedy oczywistym dniem wolnym, nienaruszalnym. Dzisiaj żyjemy niby w wolnej Polsce, a musimy upominać się o prawo do wolnych od pracy niedziel - i nie dla wszystkich jest to oczywiste. Lament, który wywołało wprowadzanie ograniczeń w handlu, pokazuje, że pozwoliliśmy na pewne zniewolenie siebie. Niewątpliwie po 1989 roku z polskim społeczeństwem stało się coś złego. W imię sukcesu zawodowego i powodzenia ekonomicznego bardzo łatwo odeszliśmy od najbardziej podstawowych zasad wypływających z Dekalogu, a w konsekwencji od zasad dotyczących podstawowej solidarności społecznej.
- Za upominanie się o wolne niedziele na przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotra Dudę i cały związek spadła mocna krytyka, także teraz, po zapowiedzi rozszerzenia grup zawodowych, mających być objętymi ustawą…
- To oczywiste, że nie wszystkim wolne niedziele będą się podobały. Z różnych względów. Jestem wdzięczny przewodniczącemu Piotrowi Dudzie za zapowiedź żądania rozszerzenia grup zawodowych, dla których niedziele miałyby być wolne. Głos Solidarności pokazuje, że nie poddaliśmy się i że jest ogromny potencjał w narodzie, który mówi złu "nie"...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.02.2018 20:04
[video] "Kościół staje ością w gardle środowiskom bolszewickim". Płużański o atakach na #Jędraszewski
27.12.2019 17:38

Komentarzy: 0
– Abp Jędraszewski jest atakowany za swoje wypowiedzi, które bronią katolików na całym świecie. To się spotyka z reakcją środowisk, które kościoła nie lubią i nie poważają. Kościół staje ością w gardle "środowiskom bolszewickim” – twierdzi w rozmowie z TVP Info historyk i publicysta Tadeusz Płużański.
Czytaj więcej
Gadowski: "Kocham przyrodę, nie znoszę ekoszantażystów. A gówniara ze Szwecji niech idzie do szkoły"
27.12.2019 14:45

Komentarzy: 0
Po słowach arcybiskupa Jędraszewskiego, który stwierdził, że ekologizm jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem, wybuchła (głównie wśród lewicowo-liberalnych komentatorów i polityków) prawdziwa historia. Głos w debacie na temat tzw. ekologizmu zabrał dziennikarz śledczy i publicysta Witold Gadowski.
Czytaj więcej
Ks. prof. Kowalczyk: Ideologie jak genderyzm/LGBT, ekologizm charakteryzuje histeryczny fanatyzm
27.12.2019 14:00

Komentarzy: 0
Zdaniem jezuity ks. prof. Dariusza Kowalczyka nowe ideologie jak genderyzm/LGBT czy ekologizm charakteryzuje "wysoki stopień histerycznego fanatyzmu ich wyznawców". - Reakcje na normalną, rzeczową krytykę ekologizmu są tego kolejnym dowodem - podkreśla duchowny.
Czytaj więcej
Poważnie? Onet: "W sieci trudno o głosy poparcia dla abp. Jędraszewskiego"
26.12.2019 20:43

Komentarzy: 0
- Jędraszewski, idź do diabła, tam jest twoje miejsce - napisał na Twitterze wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej w odpowiedzi na słowa arcybiskupa Jędraszewskiego, który stwierdził, że ekologizm jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Choć głosów ostrej krytyki wobec skandalicznych słów Rabieja nie brakuje, portal Onet.pl twierdzi, że... "w sieci trudno o głosy poparcia" dla arcybiskupa.
Czytaj więcej
Rabiej wysłał abp. Jędraszewskiego do piekła. Odpowiedzieli mu internauci
26.12.2019 20:22

Komentarzy: 0
- Jędraszewski, idź do diabła, tam jest twoje miejsce - napisał na Twitterze wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej w odpowiedzi na słowa arcybiskupa Jędraszewskiego, który stwierdził, że ekologizm jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Na skandaliczne słowa polityka ostro odpowiedzieli internauci.
Czytaj więcej